140. rocznica urodzin Rudolfa Weigla - twórcy szczepionki przeciw tyfusowi plamistemu

Źródło: Wikipedia/ domena publiczna
Źródło: Wikipedia/ domena publiczna

2 września 1883 w Przerowie (obecne Czechy) urodził się polski biolog, lekarz i wynalazca Rudolf Stefan Jan Weigl, twórca pierwszej na świecie skutecznej szczepionki przeciwko tyfusowi plamistemu. Jako pierwszy zastosował owady – wszy odzieżowe – w roli zwierząt laboratoryjnych do hodowli bakterii wywołującej tyfus.

Przyszły naukowiec przyszedł na świat w austriackiej rodzinie Fryderyka i Elżbiety z Kröselów. Ojciec, właściciel warsztatu, zmarł przedwcześnie, a ojczym Józef Trojnar, nauczyciel gimnazjalny, wychowywał pasierba w polskiej tradycji kulturowej.

W roku 1907 młody Rudolf Weigl ukończył studia przyrodnicze na Uniwersytecie Lwowskim. Został asystentem prof. Józefa Nusbauma-Hilarowicza, obronił pracę doktorską i w roku 1913 habilitował się z zoologii, anatomii porównawczej oraz histologii. W kolejnych latach prowadził we Lwowie badania nad transplantacją i budową komórki, a zwłaszcza aparatu Golgiego i mitochondriów.

Gdy wybuchła I wojna światowa, został powołany do austro-węgierskiej armii jako parazytolog i rozpoczął w obozach dla jeńców badania nad typową dla wojen chorobą epidemiczną - roznoszonym przez wszy tyfusem plamistym. Udało mu się wykorzystać wszy jako zwierzęta laboratoryjne, zakażając je doodbytniczo, co było pomysłem nader nowatorskim. W 1918 objął kierownictwo nowo powstałej Pracowni do Badań nad Tyfusem Plamistym w szpitalu wojskowym w Przemyślu. Dzięki swoim badaniom wynalazł szczepionkę przeciwko tyfusowi, którą wypróbował na sobie samym.

Dur plamisty (inaczej tyfus plamisty) to choroba powodowana przez riketsje (Rickettsia prowazekii), pałeczkowate bakterie tak małe, że są wielkości dużego wirusa (na przykład wirusa ospy prawdziwej). Choć mają budowę podobną do innych bakterii, aby się rozmnażać muszą wnikać do żywych komórek – tak jak wirusy. Dlatego nie można ich hodować na pożywkach. Jak sugerują wyniki badań, bliscy krewni riketsji tak zadomowili się w komórkach różnych organizmów, że ulegli przekształceniu w dostarczające energii mitochondria.

Powodujące dur plamisty riketsje przenoszone są przez wszy – znajdują się w kale tych owadów i wnikają przez drobne skaleczenia gdy pogryziona przez wszy osoba drapie swędzące miejsca. Typowe objawy duru brzusznego to utrzymująca się na poziomie 40 stopni gorączka, ból głowy, wyczerpanie i plamisto-grudkowa wysypka. Chory może majaczyć lub zapaść w śpiączkę. Im starszy pacjent, tym groźniejsza dla niego choroba - dzieci umierają rzadko, ale po 50. roku życia śmiertelność sięga nawet 60 proc. nieleczonych.

Klęski żywiołowe, wojny czy migracje które sprzyjają obniżeniu standardów higienicznych zwykle prowadzą do epidemii. Według niektórych ekspertów to tyfus plamisty mógł być tak zwaną „dżumą Tukidydesa” - zarazą, która pojawiła się podczas Wojny Peloponeskiej w latach 430-425 p.n.e. i zabiła dużą część mieszkańców Aten, doprowadzając do upadku znaczenia tego miasta. W latach 1489/90 epidemia duru plamistego wokół obleganej przez armię Ferdynanda Katolickiego Grenady zabiła niemal całe wojsko (około 17 tysięcy żołnierzy). Dur plamisty dziesiątkował uczestników Wojny trzydziestoletniej, tubylczą ludność obu Ameryk i Wielką Armię Napoleona. Podczas I wojny światowej oraz rewolucji w Rosji spowodował śmierć milionów. Gdy nadeszła II wojna, chorowali niemal wszyscy uwięzieni w obozach koncentracyjnych.

Szczepionka Weigla była bardzo pracochłonna – trzeba było karmić wszy krwią ochotników (którzy nosili na ciele klateczki z wszami), ręcznie zakażać owady riketsjami, a potem wypreparowywać ich jelita pod mikroskopem. Jedną z pierwszych karmicielek wszy była żona profesora, Zofia. Aby uzyskać porcję szczepionki, potrzebne były jelita trzydziestu wszy. Produkcja wymagała zaangażowania licznego personelu, zarówno specjalistów jak i niewykwalifikowanych „karmicieli ” – co w czasie okupacji okazało się dla tych osób prawdziwym błogosławieństwem.

Badania dotyczące riketsji i szczepionki przeciwko tyfusowi plamistemu przyniosły Weiglowi stanowisko profesora biologii ogólnej uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Kontynuował je w dwudziestoleciu międzywojennym, tworząc laboratorium badawcze, gdzie na niewielką skalę wytwarzano także szczepionkę przeciwtyfusową.

Szczepionkę tę z powodzeniem zastosował profesor Weigl podczas akcji szczepień w katolickich misjach belgijskich w Chinach. Udało się uratować wielu misjonarzy oraz tysiące Chińczyków, co szerokim echem odbiło się w świecie. Od papieża otrzymał Order Świętego Grzegorza Wielkiego, a od Belgii – Order Leopolda. Naukowiec był wielokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny, a w jego lwowskim instytucie kształcili się specjaliści z całego świata.

Na początku roku 1939 rząd włoski zaprosił profesora Weigla do Abisynii (obecnie Etiopia), aby pomógł opanować epidemię tyfusu plamistego. W maju 1939 powrócił do Lwowa, słusznie przewidując, że w razie wybuchu wojny nastąpi wzrost zagrożenia tyfusem.

Rzeczywiście, problem tyfusu docenili zarówno Niemcy, jak i Związek Radziecki. Okupanci naciskali na zwiększenie skali produkcji szczepionek. Podczas pierwszej okupacji sowieckiej Lwowa (22 września 1939 – 29 czerwca 1941) przekształcono w zakład produkcyjny miedzy innymi budynek gimnazjum żeńskiego im. Królowej Jadwigi.

30 czerwca 1941 do Lwowa wkroczyli Niemcy. W nocy z 3 na 4 lipca zamordowali 25 polskich profesorów. Profesor Weigl jako zbyt cenny dla niemieckiej armii uniknął tego losu i wykorzystał swoją pozycję, by pomóc innym. Jako kierownik naukowy Instytutu Badań nad Tyfusem Plamistym i Wirusami uzyskał od Niemców całkowitą swobodę w doborze personelu. Karmicielami wszy byli na przykład światowej sławy matematycy Stefan Banach, Bronisław Knaster i Władysław Orlicz, poeta Zbigniew Herbert, pisarz Mirosław Żuławski, filozof Mieczysław Kreutz, geograf Eugeniusz Romer, historyczka literatury Stefania Skwarczyńska, dyrygent i kompozytor Stanisław Skrowaczewski czy aktor Andrzej Szczepkowski. Oprócz stałego dochodu zatrudnienie w Instytucie dawało legitymację chroniącą przed represjami okupanta. Według współczesnych oszacowań udało się w ten sposób uratować 5 tysięcy osób - przedstawicieli lwowskiego środowiska naukowego (także pochodzenia żydowskiego), młodzieży akademickiej i gimnazjalnej zagrożonej wywozem do Niemiec, bojowników ruchu oporu. Część teoretycznie przeznaczonych dla Wehrmachtu szczepionek trafiała nielegalnie do ludności cywilnej, partyzantów, a nawet do getta warszawskiego.

Prof. Weigl mimo niemieckich nacisków nigdy nie podpisał reichslisty i odmówił objęcia katedry w Berlinie. „Człowiek raz na całe życie wybiera sobie narodowość. Ja już wybrałem – odpowiedział na taką propozycję generałowi SS Fritzowi Katzmanowi, emisariuszowi Himmlera: - Jako biolog znam zjawisko śmierci i często myślę o śmierci, bo życie stało się takie smutne i beznadziejne. Więc możecie mi zrobić przysługę i mnie zabić, albo musicie mnie akceptować jako polskiego profesora narodowości polskiej”.

W roku 1942 ponownie zgłoszono Weigla do Nagrody Nobla, ale Niemcy nie poparli jego kandydatury.

Gdy w roku 1944, wojska sowieckie zbliżały się do Lwowa, prof. Weigl odmówił ewakuacji do Niemiec i wyjechał do Krościenka nad Dunajcem, gdzie poprowadził laboratorium. Werbując okoliczną młodzież jako personel pomocniczy, uratował wiele osób od łapanek.

Szacuje się, ze szczepionki Weigla mogły uratować życie kilku milionów osób tylko podczas II wojny światowej.

Po wojnie profesor osiadł w Krakowie, gdzie kontynuował swoje badania i wytwarzanie szczepionki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Później przeniósł swoją działalność na Uniwersytet w Poznaniu - aż do emerytury w roku 1951.

Zmarł nagle 11 sierpnia 1957 w Zakopanem. Jest pochowany w Krakowie, na cmentarzu Rakowickim.

Władze komunistyczne udaremniły przyznanie profesorowi Nagrody Nobla w 1948 r. Niektórzy współpracownicy fałszywie oskarżali go o kolaborację z Niemcami, jednak nie postawiono mu zarzutów. Przeciwnie, w roku 1953 otrzymał nagrodę państwową Ii stopnia. W 2003 r. Rudolf Weigl został pośmiertnie odznaczony przez izraelski instytut Jad Waszem medalem ”Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Jego imię noszą ulice we Wrocławiu i w Poznaniu oraz szpital w Blachowni koło Częstochowy. 2 września 2021 r., w 138. rocznicę urodzin został upamiętniony w Google Doodle.

Oprócz naukowych, profesor Weigl miał też inne pasje. Był myśliwym, jednak pod wrażeniem okrucieństw II wojny światowej przestał polować. Współtworzył naukowe podstawy polskiego wędkarstwa. Został współzałożycielem i prezesem Polskiego Towarzystwa Łuczniczego. Nigdy nie startował w zawodach łuczniczych, wiadomo jednak, że osiągał wyniki na poziomie olimpijskim. Lubił również majsterkować i fotografować.

To, że obecnie dur plamisty stał się chorobą egzotyczną, która pojawia się tylko w niektórych zakątkach Ameryki Łacińskiej, Afryki czy Azji jest miarą postępu w medycynie, do którego znacznie przyczynił się profesor Weigl.(PAP)

Nauka w Polsce, Paweł Wernicki

pmw/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Sudan/ Archeolodzy sprawdzają, jak mieszkańcy dawnych domostw korzystali z przestrzeni

  • 18.06.2024. Przygotowanie potraw na bazie staropolskich receptur z XVII i XVIII wieku, 18 bm. w restauracji Lwia Brama we Wrocławiu. Kucharzami byli studenci i naukowcy z Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz przedstawiciele Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie i Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Wśród potraw znalazły się m.in. sproszkowane perły jako dodatek do deserów czy kawa z prażonych ziemniaków. PAP/Maciej Kulczyński

    Wrocław/ Studenci przygotowywali potrawy na bazie staropolskich receptur

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera