Krakowskie Planty to jeden z pierwszych w tej części Europy przykładów ringu miejskiego. Takie pierścienie alej i zieleni, okalające najstarszą część miasta, powstawały też w XIX w. w Wiedniu, Budapeszcie, Brnie czy Koszycach, kiedy zauważono, jak dawne fortyfikacje i mury obronne blokują rozwój nowoczesnego ośrodka miejskiego – opowiada historyk dr Kamil Ruszała z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Planty – miejski park okalający Stare Miasto – są dziś zieloną wizytówką i miejskim salonem Krakowa. Podczas spacerów po tej części miasta warto uświadomić sobie, jaka potrzeba sprawiła ponad 200 lat temu, że zdecydowano się na ich utworzenie, i jakie inne europejskie miasta z obszaru Imperium Habsburskiego poszły podobną drogą co Kraków.
Historyk z UJ dr Kamil Ruszała wyjaśnia, że ringi, czyli miejskie parki okalające historyczną część miasta, zaczęły powstawać w XIX w. w europejskich miastach w miejscu dawnych murów obronnych. To właśnie był czas, kiedy w różnych ośrodkach Europy, niezależnie od siebie, zauważono, że ciasny gorset średniowiecznych murów obronnych stał się niewygodny i przestał już przystawać do potrzeb nowoczesnego miasta.
– W drugiej połowie XIX wieku miasta Europy Środkowo-Wschodniej zaczęły gwałtownie się zmieniać. Stare mury obronne, bastiony i pasy fortyfikacji, przez stulecia wyznaczające granice miejskiego życia, coraz częściej stawały się przeszkodą: ograniczały ruch, utrudniały rozwój i nie odpowiadały już potrzebom epoki kolei, przemysłu i nowoczesnej administracji – opisuje dla PAP dr Kamil Ruszała. W miejscu burzonych konstrukcji obronnych zaczęto więc projektować szerokie aleje, promenady, bulwary i pasy zieleni, które opasywały historyczne centra.
Ringi stały się miejscem do spacerów, osią komunikacyjną, reprezentacyjną sceną miejskiego życia. To wokół nich lokowano prestiżowe budynki: urzędy, szkoły, muzea, koszary, kościoły, dworce i kamienice.
– Ring porządkował nie tylko ruch, ale też hierarchię miasta. Pokazywał, gdzie kończy się stare centrum, a zaczyna nowoczesna miejskość – zaznacza naukowiec.
Jak przypomina dr Ruszała, w Krakowie likwidacja dawnych fortyfikacji i powstanie Plant stworzyły jedną z najbardziej znanych ringowych przestrzeni w tej części Europy. Dawny pas obronny mógł zmienić się w zielony bufor między średniowiecznym centrum a nowoczesnym miastem. – Ring krakowski nie był kopią Wiednia ani Budapesztu – powstał znacznie wcześniej niż promenady w metropoliach habsburskich – zwraca uwagę.
Planty stały się zdaniem historyka przestrzenią silnie nasyconą symboliką narodową, pełniącą rolę areny komunikacji wspólnoty. W XIX wieku regularnie manifestowano tam polską tożsamość narodową. Ustawiono pomniki m.in. Władysława Jagiełły i Jadwigi (1886), Fryderyka Chopina (1888, nieistniejący), Artura Grottgera (1903), a wzniesiony w pobliżu Pomnik Grunwaldzki (1910) stał się miejscem wielkiej manifestacji patriotycznej.
Jeśli chodzi o budowę ringów, śladem Krakowa – choć niekoniecznie z jego inspiracji, lecz z własnych potrzeb urbanistycznych – podążyły z czasem kolejne miasta Europy Środkowo-Wschodniej.
Ringi zaczęły się pojawiać w Wiedniu, Budapeszcie, Brnie, Koszycach i Segedynie, przy czym każdy ośrodek realizował tę koncepcję w odmienny sposób, dostosowany do lokalnych potrzeb.
Podczas gdy krakowski pierścień zieleni od początku spinał historyczne centrum z rozwijającymi się dzielnicami, Brno na Morawach najdłużej pozostawało zakładnikiem przepisów wojskowych. Tamtejsza przestrzeń powstawała etapami i ostatecznie zyskała rzadki, potrójny układ: osobny pas zabudowy, pas zieleni oraz pas ruchu kołowego. Z kolei słowackie Koszyce zrezygnowały z formy okręgu na rzecz geometrycznego układu prostych odcinków ulic o dużej asymetrii – reprezentacyjnej na północy i robotniczo-handlowej na południu. Zupełnie inny scenariusz napisała katastrofa w węgierskim Segedynie. Po wielkiej powodzi z 1879 roku miasto zaprojektowano całkowicie od nowa, wznosząc złożony system obwodów miejskich z dwoma okręgami ulic i wałem przeciwpowodziowym.
– Kraków, Brno, Koszyce i Segedyn rozwijały się inaczej, w każdym przypadku punktem wyjścia do utworzenia ringu były zmiany w urbanistyce starego, zamkniętego murami miejskimi miasta. W ten sposób Ring był więc kompromisem, o ile nie zupełną odpowiedzią w tej transformacji: od miasta obronnego do miasta otwartego. Dawny pas graniczny zamieniał się w przestrzeń bardziej przepuszczalną: zieloną, spacerową, komunikacyjną i reprezentacyjną. Ring był zatem narzędziem odejścia od wyłącznie wojskowej przeszłości miasta i wpisania jej w cywilną przyszłość – wskazuje historyk.
Każdy z tych przypadków pokazuje jednak zdaniem badacza z UJ pewien paradoks. Ring projektowano jako przestrzeń integracji: miał łączyć stare centrum z nowymi dzielnicami, porządkować ruch i oferować wspólne doświadczenie miasta. Jednak zmiany urbanistyczne nie zawsze pomagały pełnej integracji. Ring, który miał łączyć, w praktyce często ujawniał także podziały i wyznaczał granicę między bogatszym śródmieściem a uboższymi peryferiami, między reprezentacyjną zabudową a funkcjami przemysłowymi, między przestrzenią spaceru a przestrzenią tranzytu.
– Dzięki spojrzeniu na ringi możemy zrozumieć nowoczesność miasta, która nie pokazuje jej jako harmonijnego postępu, lecz jako proces pełen napięć – podsumowuje dr Kamil Ruszała.
Nauka w Polsce
lt/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.