Nauka dla Społeczeństwa

02.03.2024
PL EN
07.10.2022 aktualizacja 07.10.2022

Niedźwiedzie nie są mięsożercami - kolejne dowody naukowe

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Niedźwiedzie nie są mięsożercami, tylko wszystkożercami, tak jak ludzie, więc karmienie ich dietą typowo mięsną skraca ich życie - czytamy w najnowszym numerze „Scientific Reports”. Autorzy tych badań zaznaczają, że w ogrodach zoologicznych niedźwiedziom podawano dotąd zbyt dużo białka.

Dotychczasowa wiedza sprawiała, że w ogrodach zoologicznych podawano niedźwiedziom zbyt dużo białka, co generowało liczne problemy zdrowotne.

"Niedźwiedzie nie są mięsożercami w ścisłym tego słowa znaczeniu, w przeciwieństwie do np. kotów, które muszą być żywione dietą wysokobiałkową - mówi główny autor publikacji prof. Charles Robbins, biolog z Washington State University. - Tymczasem w ogrodach zoologicznych od zawsze - niezależnie od tego, czy chodzi o niedźwiedzie polarne, brunatne czy wargacze - zaleca się karmienie ich tak, jakby były obligatoryjnymi drapieżnikiem. Takie postępowanie powoli je zabija".

W kilku osobnych eksperymentach naukowcy analizowali pandy wielkie i wargacze leniwe z ogrodów zoologicznych w USA i Chin. Zwierzęta miały odstęp do nieograniczonej ilości różnego typu pożywienia, dzięki czemu można się było przekonać, jakie są ich preferencje i profile żywieniowe.

Jeśli chodzi o pandy wielkie - potwierdziło się, że najczęściej wybierają one bogate w węglowodany, zdrewniałe łodygi bambusa, a nie znacznie bardziej obfitujące w białko liście.

Wargacze natomiast, mając do wyboru awokado, pieczone pochrzyny, serwatkę i jabłka, prawie zawsze wybierały bogate w tłuszcze awokado, całkowicie ignorując jabłka. Jednym słowem preferowały dietę wysokotłuszczową i niskowęglowodanową.

Jest to dokładnie taki sposób odżywiania, jaki stosują dziko żyjące niedźwiedzie, natomiast bardzo różni się od wysokowęglowodanowej i dość bogatej w białko diety, którą zwykle podaje się wargaczom w niewoli. Ważny podkreślenia jest fakt, że przedstawiciele tego gatunku w amerykańskich ogrodach zoologicznych żyją średnio ok. 17 lat, a więc prawie 20 lat krócej, niż maksymalna długość życia, jaką mogą osiągać w niewoli. Najczęstszą przyczyną ich śmierci jest zaś rak wątroby.

Bardzo podobny schemat ta sama grupa naukowców zauważyła w swoich wcześniejszych badaniach nad niedźwiedziami polarnymi. Okazało się wówczas, że osobniki trzymane w niewoli, karmione na codzień dietą wysokobiałkową, jeśli tylko miały taką możliwość, wybierały bogate w tłuszcze pokarmy, odzwierciedlające dietę ich dzikich pobratymców. I - tak samo jak wargacze - niedźwiedzie polarne w zoo żyły średnio o 10 lat krócej, niż wynosi zakładana długość ich życia w tego typu warunkach. Najczęstszą przyczyną ich zgonów były choroby nerek i wątroby. Obie mogą powstawać w wyniku długotrwałego zapalenia tych narządów, potencjalnie spowodowanego wieloletnią źle zbilansowaną dietą.

"Dawno temu przyjęliśmy, że ludzie z doktoratem wiedzą znacznie więcej niż wargacze, niedźwiedzie brunatne czy polarne - mówi prof. Robbins. - Warto, abyśmy sobie przypomnieli, że wszystkie te gatunki zaczęły ewoluować ok. 50 milionów lat temu i na pewno, jeśli chodzi o swoją dietę, wiedzą więcej niż my. Logicznym jest więc, że powinnismy +zapytać+ niedźwiedzie o to, co chcą jeść, co sprawia, że czują się dobrze?"

Prof. Robbins jest m.in. założycielem WSU Bear Center, jedynej instytucji badawczej w USA dysponującej dużą populacją żyjących w niewoli grizzly. Od dziesięcioleci bada żywienie niedźwiedziowatych. On i jego studenci po raz pierwszy zaczęli analizować zasadność stosowanej w ogrodach zoologicznych diety, kiedy podczas obserwacji na Alasce dostrzegli, że dzikie niedźwiedzie grizzly jedzą łososia, ale po zaspokojeniu pierwszego głodu odchodzą i spędzają długie godziny na poszukiwaniu i spożywaniu jagód. Tymczasem panująca w tamtym czasie doktryna głosiła, że grizzly to wiecznie głodni mięsożercy, których całe życie oscyluje wokół polowań na łososie, snu, kojonych polowań na łososie, snu itd.

Wątpliwości naukowców potwierdziły dokładniejsze analizy przebywających w Bear Center niedźwiedzi, które wykazały, że najwięcej przybierają na wadze osobniki karmione kombinacją białka, tłuszczów i węglowodanów, a więc między innymi kombinacją łososia i jagód, a nie samym mięsem.

Na zakończenie autorzy publikacji przypominają, że rodzina niedźwiedziowatych obejmuje osiem współcześnie żyjących gatunków i wszystkie one miały przodków typowo mięsożernych. Jednak w toku ewolucji zmieniły swoją dietę na bardziej urozmaiconą, dopuszczającą szeroką gamę pokarmów, co dało im możliwość rozprzestrzeniania się na więcej obszarów bez konieczności konkurowania z zamieszkującymi je drapieżnikami.

„Taka dieta daje o wiele większe możliwości, zapewnia dostęp do lepszych zasobów żywnościowych niż w przypadku obligatoryjnych, wysokobiałkowym mięsożerców” – podkreśla prof. Robbins. (PAP)

Katarzyna Czechowicz

kap/ zan/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024