Raport: w Europie trzykrotny wzrost ryzyka zdrowotnego w związku z falami upałów w ostatniej dekadzie

EPA/Alberto Valdes 17.07.2025
EPA/Alberto Valdes 17.07.2025

Ryzyko zdrowotne związane z falami upałów w Europie wzrosło w ostatniej dekadzie aż trzykrotnie w porównaniu do lat 90. XX wieku - wynika z trzeciej edycji raportu publikowanego przez tygodnik „Lancet” w ramach projektu Lancet Countdown.

W tegorocznej edycji raportu międzynarodowy zespół badaczy skoncentrował się na tym, jak zmiana klimatu wywołana działalnością człowieka przekłada się na zmianę warunków zdrowotnych. W tym celu wykorzystano dane opublikowane do 2025 r., które dotyczyły wszystkich 53 krajów europejskiego obszaru WHO, jak również Lichtensteinu i Kosowa. W tworzeniu raportu wzięło udział 65 naukowców z 46 uczelni oraz instytucji ONZ. Do oceny zmiany klimatu i trendów zdrowotnych posłużono się 43 wskaźnikami.

Analiza wykazała, że znacznie nasiliły się negatywne skutki zdrowotne związane z narażeniem na fale upałów w Europie – zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie. W niemal wszystkich monitorowanych regionach Europy odnotowano wzrost liczby zgonów przypisywanych upałom w latach 2015–24 w porównaniu z latami 1991–2000. Prawie wszystkie części Starego Kontynentu odnotowały ofiary śmiertelne w związku z upałem, a w 2024 r. liczba zgonów z jego powodu została oceniona na 63 tysiące osób.

Co znamienne, w latach 2015-2024 o 318 proc. wzrosła liczba dziennych ostrzeżeń zdrowotnych o ekstremalnym upale w porównaniu z latami 1991–2000. Aż o 254 proc. wrosło narażenie na upały wśród niemowląt i osób starszych z – 460 mln osobodni do 1,17 mld osobodni (osobodzień to jednostka obliczeniowa równa jednemu dniowi przebytemu gdzieś - w tym przypadku w narażeniu na upał - przez jedną osobę). Z kolei średnia roczna liczba godzin, w których narażenie na upał sprawiało, że umiarkowana aktywność fizyczna była niebezpieczna, zwiększyła się o 60 (tj. o 88 proc.).

W ciągu ostatniej dekady szybko rozwinęły się odpowiednie warunki klimatyczne dla pojawiających się nowych lub powracających do Europy chorób zakaźnych. Przejawia się to rozszerzeniem zasięgu geograficznego niektórych wektorów chorób (organizmów przenoszących mikroorganizmy wywołujące choroby – przyp.PAP) oraz częstszymi ogniskami epidemii w Europie.

Na przykład roczna zdolność transmisji wirusa dengi wzrosła o 297 proc. w Europie w latach 2015–24 w porównaniu z okresem 1981–2010. To prawdopodobnie przyczyniło się do wzrostu liczby lokalnych ognisk arbowirusów przenoszonych przez komary Aedes w Europie. W Europie w 2025 r. odnotowano 1112 przypadków zakażeń wirusem Zachodniego Nilu u ludzi, co stanowi wynik powyżej średniej rocznej z ostatniej dekady. Rośnie też częstotliwość pojawiania się lokalnych ognisk wirusów chikungunya i Zika.

Wzrost temperatury powierzchni morza powoduje rozszerzenie obszarów sprzyjających przenoszeniu bakterii Vibrio (nie chodzi o należącego do nich przecinkowca cholery), które wywołują tzw. wibriozy. Długość wybrzeża wokół Morza Bałtyckiego i północnej Europy, gdzie występują sprzyjające im warunki, wzrosła o 50 proc. w ostatniej dekadzie. Od kilku lat zaczęły się pojawiać w Bałtyku.

Zakażenie bakteriami z rodzaju Vibrio może nastąpić drogą pokarmową, ale także przez skórę. Infekcja może mieć postać żołądkowo-jelitową, może polegać na zakażeniu ran, a nawet prowadzić do sepsy.

Ponadto zmiany klimatu wydłużyły okres pylenia o jeden do dwóch tygodni, przez co zwiększył się czas narażenia na nie osób z alergicznym nieżytem nosa i astmą. W raporcie przedstawiono dane wskazujące, że zmiana klimatu wpływa na bezpieczeństwo żywnościowe i żywieniowe w Europie. W 2023 roku ponad 1 milion dodatkowych osób w Europie dotknęła umiarkowana lub istotna niepewność żywnościowa w porównaniu ze średnią roczną dla okresu 1981–2010. Miało to związek z nasilonymi falami upałów i suszami, które przyczyniają się do wzrostu żywności, w tym cen warzyw i owoców. To z kolei utrudnia gospodarstwom domowym o niższych dochodach zapewnienie zdrowej i pełnowartościowej diety i może przyczyniać się do osłabienia odporności.

„Zmiana klimatu nie jest wyłącznie problemem środowiskowym, lecz stanowi jedno z kluczowych wyzwań zdrowia publicznego w Europie. Coraz częściej przybiera ona konkretną, ludzką twarz: oznacza więcej zgonów w czasie upałów, wyższe ryzyko chorób zakaźnych czy dłuższy sezon alergiczny” – skomentowała wyniki raportu dr Alicja Baska z Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia, cytowana w materiałach prasowych przesłanych PAP. W jej ocenie „raport pokazuje także, że decyzje dotyczące źródeł energii przekładają się bezpośrednio na zdrowie populacji, między innymi poprzez narażenie na zanieczyszczenia powietrza”.

Zgony przypisywane zanieczyszczeniu powietrza ze spalania biomasy w gospodarstwach domowych wzrosły o 4 proc. w 2022 roku w porównaniu z rokiem 2000. „Dlatego skuteczna polityka klimatyczna jest dziś jednocześnie polityką zdrowotną” – podkreśliła ekspertka.

Zwróciła uwagę, że skutki zmiany klimatu w różny sposób dotykają różnych grup społecznych, a do populacji najbardziej wrażliwych należą – poza najmłodszymi - osoby starsze, osoby o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, osoby z chorobami przewlekłymi, a także osoby pracujące na zewnątrz.

W raporcie pokazano np., że gospodarstwa domowe o niskim dochodzie w Europie są o 10,9 punktów procentowych bardziej narażone na niepewność żywnościową z powodu wzrostu zdarzeń fali ciepła i suszy w porównaniu z gospodarstwami domowymi o średnim dochodzie.

Pracujący na wolnym powietrzu robotnicy budowlani i rolni są szczególnie narażeni na ryzyko urazów związanych z wysoką temperaturą z powodu zwiększonej ekspozycji na wysoką temperaturę. Osoby żyjące w najbiedniejszych regionach doświadczają ryzyka pożaru i mniejszego dostępu do zielonej przestrzeni w porównaniu z osobami żyjącymi w mniej upośledzonych regionach.

Pomimo rosnącej liczby dowodów naukowych na związek między zmianą klimatu a zdrowiem ludzi, zaangażowanie indywidualnych osób polityków, korporacji i mediów w tę tematykę maleje w ostatnich latach, oceniają autorzy raportu. Tymczasem - jak zauważyli - kurczy się czas na podjęcie zdecydowanych działań. Obecnie ryzyko, że przekroczymy cel Porozumienia paryskiego, by ograniczyć globalne ocieplenie do poziomu 1,5 st. C w stosunku do ery przedindustrialnej, wynosi aż 70 proc. (PAP)

jjj/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Woda gazowana nieznacznie pobudza metabolizm

  • Fot. Adobe Stock

    Mycie zębów zapobiega zapaleniu płuc

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera