Jakie drzewa i krzewy wyhodowano w Kórniku (Wielkopolskie), jak zrobić wianek, a od pewnego momentu – jak wygląda arboretum w deszczu – tego mogli się dowiedzieć w niedzielę uczestnicy Wielkiego dnia otwartego w Arboretum Kórnickim. Wydarzenie zorganizowano z okazji 200-lecia istnienia arboretum.
Arktyka ociepla się nawet kilkukrotnie szybciej niż wynosi średnia globalna, a zmiany zachodzące w jej środowisku są coraz bardziej widoczne. O swoich obserwacjach w rejonie Stacji Polarnej „Petuniabukta” Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza opowiedział PAP szef stacji, dr Krzysztof Rymer.
Naturalnym, dominującym krajobrazem Europy Środkowej przez ostatnie około 23 mln lat nie były zwarte lasy liściaste, lecz mozaika leśno-łąkowa, określana jako „lasopastwiska” – wynika z analizy opublikowanej w prestiżowym czasopiśmie „Biological Conservation”.
Do wspólnego świętowania 200-lecia istnienia zaprasza w niedzielę Arboretum Kórnickie. Przez cały dzień będzie można poznawać tajniki pracy arborysty i ogrodnika, zobaczyć maszyny pracujące w arboretum, a przy tym wypocząć i dobrze się bawić.
Budowa geomorfologiczna, wylesianie i zmiany klimatyczne powodują, że w centralnej Polsce występują susze – powiedział PAP ekohydrolog prof. Maciej Zalewski. Dodał, że w 50 proc. efekt cieplarniany zależy od każdego z nas.
W pracowni paleontologicznej warszawskiego Centrum Nauki Kopernik nie ma cichych dni. Pod okiem naukowców, dzień po dniu i milimetr po milimetrze wolontariusze oczyszczają szkielet mastodonzaura – potężnego płaza, który stąpał po Ziemi 240 milionów lat temu. W sumie w akcję włączyło się już ponad 2 tysiące ochotników.
Kolejne szklane powierzchnie na kampusie Uniwersytetu w Białymstoku zostały wyklejone specjalną folią z kropkami, które mają ograniczyć kolizje z ptakami. Łącznie zabezpieczono ok. 100 metrów kwadratowych takich powierzchni.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział w czwartek, że 7 września w Sali Kolumnowej Sejmu odbędzie się debata o bezpieczeństwie klimatycznym Polski. O jej zorganizowanie apelowali naukowcy z Koalicji Klimatycznej.
Nie ma plagi żmij, ukąszenia rzadko kończą się ciężkimi powikłaniami, a sam wąż niemal zawsze woli uciec niż ugryźć człowieka. O tym, skąd bierze się zła sława jedynego jadowitego węża w Polsce i jak naprawdę wygląda jego życie, opowiedziała PAP herpetolożka dr Aleksandra Kolanek.
Ograniczenie stosowania pestycydów, odbudowa siedlisk, rozwój monitoringu dzikich zapylaczy oraz uwzględnienie ich ochrony we wszystkich politykach Unii Europejskiej – to najważniejsze rekomendacje raportu przygotowanego przez międzynarodowy zespół naukowców.