Maksymalizacja szczęścia nie jest uniwersalnym ludzkim dążeniem. Im bogatsze, bardziej wykształcone i demokratyczne społeczeństwo, tym wyższy poziom szczęścia uznaje się za idealny – pokazało badanie. Przeprowadził je międzynarodowy zespół pod kierunkiem prof. Kuby Krysia z Instytutu Psychologii PAN.
Ludzie są szczęśliwsi i bardziej zadowoleni, gdy prowadzą zrównoważony styl życia i opierają się pokusom konsumpcjonizmu – potwierdzają nowozelandzkie badania, których wyniki publikuje czasopismo „Journal of Macromarketing”.
Większość osób deklaruje, że chce być przynajmniej „trochę szczęśliwa”, co czwarta osoba (25 proc.) przyznaje, że nie chce być szczęśliwa bardziej niż jest obecnie – wynika z badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół badaczy.
Według naukowców można nauczyć się być szczęśliwym, ale wymaga to ciągłego wysiłku. Pomaga m.in. trening wdzięczności, pisanie dziennika, pomaganie innym, kontakt z naturą czy medytacja.
Ludzie szczęśliwi żyją dłużej i zdrowiej się odżywiają – podkreśla norweska badaczka Ragnhild Bang Nes. W swojej książce na temat szczęścia przyznaje, że za 80 proc. długotrwałego szczęścia odpowiadają geny - co nie oznacza, że tylko od nich zależy jego osiągnięcie. „Nasze środowisko, nasze wybory także mają wpływ na szczęście” - zaznacza.
Artykuł stanowiący naukowe tło dla bezpłatnej aplikacji samopomocy - FuturSelf - opublikowała na łamach pisma „Aging-US” firma Deep Longevity Ltd we współpracy z Nancy Etcoff z Harvard Medical School.
Badanie przeprowadzone w krajach o niskich dochodach pokazało wysoki poziom szczęścia mieszkańców wsi. Wysokie zadowolenie z życia było m.in. wynikiem poczucia bezpieczeństwa, więzi społecznych, czasu spędzanego z rodziną i kontaktu z przyrodą.
Umiejętność cieszenia się z krótkotrwałych przyjemności zwiększa poczucie psychologicznego dobrostanu nie mniej, niż zdolność do osiągania długoterminowych celów. Ważne tylko, by umieć zachować równowagę – czytamy w „Personality and Social Psychology Bulletin”.
Szczęśliwie społeczeństwa to takie, w których dominuje m.in. tolerancja i wzajemne zaufanie. Jednak żadna z tych postaw nie przynosi szczęścia bezpośrednio, a osoby o takich przekonaniach nie są wcale szczęśliwsze od osób uprzedzonych - wynika z badań psychologa prof. Jakuba Krysia.
U osób w podeszłym wieku wysoki poziom szczęścia koreluje z mniejszym ryzykiem zgonu. Szczęśliwi seniorzy żyją po prostu dłużej, niż ich nieszczęśliwi równolatkowie – czytamy na łamach czasopisma „Age and Ageing”.