<strong>Jesteśmy generalnie zadowoleni, że sprawa gen. Sikorskiego ujrzała światło dzienne i że IPN wszczął śledztwo i wyraził gotowość dochodzenia prawdy - powiedział członek zarządu Towarzystwa Miłośników Historii, Andrzej Perzanowski</strong>. Członkowie warszawskiego Towarzystwa Miłośników Historii już od kilku lat domagali się od Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadzenia śledztwa w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego, a w związku z przypadającą w tym roku 65. rocznicą śmierci generała wystąpili z inicjatywą ekshumacji jego szczątków spoczywających na Wawelu.
Śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego wszczął w środę katowicki oddział IPN. Według prokuratorów Instytutu, są przesłanki do postawienia hipotezy, że Sikorski zginął w wyniku spisku, a nie katastrofy lotniczej, jak jest dotychczas uznawane.
Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających IPN uznał, że tylko w ramach prowadzonego śledztwa będzie można zweryfikować wszystkie wątpliwości oraz ustalić okoliczności śmierci generała i towarzyszących mu osób. Prokuratorzy będą chcieli przesłuchać świadków, którzy mogą pomóc w odtworzeniu okoliczności tragedii i pozyskać wszelką dokumentację z archiwów brytyjskich.
"Przed dwoma dniami mieliśmy zebranie zarządu, na którym ocenialiśmy aktualny stan tej sprawy. Jesteśmy generalnie zadowoleni, jednak niepokoi nas fakt, że wydaje się, iż punkt ciężkości śledztwa Instytut przenosi na tzw. dochodzenie w sprawie i szukanie sprawców, które może trwać 50 lat, dlatego że archiwa brytyjskie są zamknięte do 2050 roku" - mówił Perzanowski.
W opinii Towarzystwa Miłośników Historii najważniejsze w śledztwie są kroki zmierzające do przeprowadzenia badania sądowo-lekarskiego i ekshumacji zwłok generała. "Wiemy, że zwłoki są zachowane w całości, ponieważ po katastrofie gibraltarskiej, kiedy zostały złożone mokre do trumny, wsypano tam także węglan wapnia, który spowodował ich wysuszenie. W 1993 roku, kiedy przeprowadzano ekshumację Sikorskiego przy przewożeniu z Londynu na Wawel, po otworzeniu trumny stwierdzono, że ciało jest zmumifikowane, suche i zachowane w całości, z wyraźnie zachowaną twarzą generała" - powiedział Perzanowski.
Jak zaznaczył, w związku z tym warunki do przeprowadzenia badania sądowo-lekarskiego zwłok gen. Sikorskiego są sprzyjające i umożliwiają stwierdzenie, czy przyczyną zgonu był strzał w głowę, uderzenie tępym narzędziem, uduszenie, czy inna przyczyna. "Tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny pozwolą wyjaśnić przyczynę śmierci bez naruszenia ciągłości zwłok" - podkreślił Perzanowski.
Członek zarządu Towarzystwa dodał, że obecnie jego organizacja będzie czekać na rozwój wydarzeń. "Jeśli ekshumacja będzie wykonana w stosunkowo krótkim czasie, ponieważ z reguły robi się ją jesienią lub zimą - to nas to usatysfakcjonuje i będziemy oczekiwali na wynik badania" - stwierdził Perzanowski.
Jednak - jak zaznaczył - jeżeli ekshumacja będzie odkładana w czasie, a ciężar postępowania będzie zmierzał w kierunku "śledztwa w sprawie", to będzie to dla Towarzystwa oznaczać próbę "zamiatania sprawy pod dywan". "Śledztwo rozłoży się wtedy na lata, dopóki się nie dokopiemy do archiwów brytyjskich, bo wiadomo, że jeżeli królowa brytyjska podniosła tajność archiwów do 2050 roku, to nie ma żadnych szans, żeby je otworzyć wcześniej" - ocenił Perzanowski.
Według brytyjskich władz, gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej 4 lipca 1943 roku w Gibraltarze, powracając z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie. Przyczyn katastrofy samolotu Liberator należącego do brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych nie wyjaśniono do dziś. Poza Sikorskim - premierem i Naczelnym Wodzem Sił Zbrojnych RP - w katastrofie zginęli także inni towarzyszący mu Polacy: jego córka Zofia Leśniewska, gen. Tadeusz Klimecki, płk Andrzej Marecki, por. Józef Ponikiewski, Adam Kułakowski i Jan Gralewski. AKN
PAP - Nauka w Polsce
bsz
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.