Epidemie powodowały kiedyś nie tylko skutki biologiczne. Wpływały także na postawy i zachowania społeczne. Wprawdzie w Polsce dżuma nie przyczyniła się do śmierci tak wielu osób, jak w krajach Europy Zachodniej, ale i tu zaczęła ona zmieniać nawyki dotyczące warunków zamieszkania, higieny, rozrywki - pisze Grażyna Klimecka w miesięczniku \"Mówią Wieki\" http://www.mowiawieki.pl W Polsce, niezależnie od stosunkowo niewielkiej liczby ofiar epidemii, wiedza o chorobach zakaźnych była znacząca. Wykładano ją na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Krakowskiego na poziomie światowym. Do tej pory historycy wykorzystali jednak średniowieczny dorobek piśmienniczy do badań społecznych tylko w małym stopniu - zauważa Klimecka.
UNIKAĆ BAGIEN I CMENTARZY
Jednym z dokumentów, w którym można znaleźć zasady postępowania w czasie zarazy jest średniowieczny rękopis, pochodzący w klasztoru Kanoników Regularnych w Czerwińsku. Znajduje się on w Bibliotece Narodowej http://www.bn.org.pl w Warszawie.
Teksty medyczne powstały prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych XV wieku, w otoczeniu jednego z najwybitniejszych profesorów medycyny Uniwersytetu Krakowskiego, Andrzeja Grzymały z Poznania.
W średniowieczu uznawano, że są dwa źródła zarazy. Była to kara boża - przed którą nie sposób było uciec, oraz zatrute i zgniłe powietrze - przed którym można było się chronić. Zalecano zmianę miejsca zamieszkania w okolice, w których zaraza już była i ustąpiła.
Należało unikać m.in. bagien, wód stojących, jam, cmentarzy, miejsc gdzie wyprawiają skóry i tych, gdzie znajdują się padłe zwierzęta.
ZIOŁA I OGIEŃ Z DOBREGO DREWNA
Średniowieczni specjaliści zalecali stałe utrzymywanie ognia w izbach. Ogień miał pochodzić z dobrego, aromatycznego drewna. Najlepszym była wierzba i dębina pochodząca z wzgórz. Do drewna tego należało dodawać jałowiec i inne pachnidła.
Dla ochrony przed \"zepsutym powietrzem\" stosowano rozmaite zioła, nazywane odorifera. Dzielono je na takie, które wydzielały ciepło - odorifera calida i takie, które ciepła nie wydzielały - odorifera frigida - wyjaśnia autorka.
W czasie upału i suszy należało zmoczyć w bardzo zimnej wodzie ręczniki i rozciągać je przy ścianach. Gdy temperatura spadała, do ognia zalecano wkładać \"gorące, żywiczne rzeczy\", dookoła rozkładać rozpalone kamienie i gorące płótna, a w izbie \"rozsypać ciepłe zioła - maioranę, absynt i betonikę\".
NIE JEŚĆ DO SYTA
Jak zauważa autorka artykułu, szczególne znaczenie przykładano do odżywiania. Starano się usunąć wszystkie rzeczy łatwo podlegające zepsuciu.
Chleb miał być upieczony z dobrego ziarna, \"niestarego, dobrze oczyszczonego i porządnie zakwaszonego\". Mięso miało być \"młode, nie tłuste ani nie chude\". Należało unikać wołowiny, wieprzowiny, jeleniny, gęsi i gołębi. Polecano marynaty z ryb, nóżki cielęce i kapary.
Mleka nie zalecano mieszać z innym jedzeniem, a masło i tłuszcze spożywać świeże, w umiarkowanej ilości. Polecano spożywać owoce leśne \"gorzkie i kwaśne\", a unikać tych, które \"rozwadniają krew, jak dynie i melony\".
Cennym składnikiem pożywienia miały być czosnek, chrzan i rzodkiew, podawana z solą po posiłku. \"Nawykłym\" pozwalano na spożywanie wina - białego lub czerwonego, nie za starego, ani nie za młodego. Piwo miało być \"jasne, czyste, dobrze oczyszczone i strawne\".
Rękopis zawierał również zalecenia, by jedzenie ograniczano pod względem ilości. Nigdy nie należało jeść do syta, a posiłki powinna dzielić przerwa 8-10 godzin. Podkreślano znaczenie snu i ruchu. Zalecano unikanie smutku, gniewu, nienawiści, melancholii i strachu przed zarazą.
Dla uniknięcia zarazy zalecano \"nie chodzić do łaźni i sauny, myć twarz, usta i ręce wodą różaną zmieszaną z octem\".
PUSZCZAĆ KREW I NACINAĆ ŻYŁY
Rękopis przedstawia także medyczne metody przeciwdziałania infekcjom. Wśród leczniczych sposobów wymienia się puszczanie krwi i nacinanie żył. Średniowieczni specjaliści uważali jednak, że nacinanie żył osobom przed 14. i po 60. roku życia jest niewskazane. Zabieg ten bardziej pomagał wiosną i jesienią, a mniej - latem lub zimą. Jego skuteczność miała być większa u flegmatyka lub melancholika niż u sangwinika i choleryka.
PAP - Nauka w Polsce, Bogusława Szumiec-Presch
16 marca 2005
reo
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.