Nietypowy poziom testosteronu zwiększa ryzyko migotania przedsionków

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Mężczyźni z obniżonym lub podwyższonym poziomem testosteronu mogą być bardziej narażeni na zaburzenia rytmu serca – informuje „Journal of the Endocrine Society”.

Migotanie przedsionków to najczęstsze przewlekłe zaburzenie rytmu serca (arytmia), w którym górne komory serca (przedsionki) drżą zamiast kurczyć się miarowo, co prowadzi do chaotycznego i często szybkiego bicia serca. Krew w migoczących przedsionkach może tworzyć zakrzepy, które po oderwaniu mogą trafić do mózgu - ryzyko udaru jest nawet pięciokrotnie wyższe. Migotanie sprzyja też niewydolności serca.

Jak przypomniał współautor badań przeglądowych, dr Rajat S. Barua z Kansas City Veterans Affairs Medical Center w Kansas City (USA), terapia zastępcza testosteronem jest powszechnie przepisywana mężczyznom w średnim i starszym wieku, a migotanie przedsionków to zaburzenie rytmu serca, które zwiększa ryzyko udaru i często wymaga dożywotniego stosowania leków rozrzedzających krew.

- W naszej pracy przeanalizowaliśmy istniejące dowody na to, czy terapia testosteronem jest bezpieczna, czy niebezpieczna w odniesieniu do migotania przedsionków oraz zakresu poziomów testosteronu związanych z najniższym ryzykiem. Zarówno zbyt niski, jak i zbyt wysoki poziom testosteronu wydaje się zwiększać ryzyko migotania przedsionków, poprzez odrębne mechanizmy biologiczne, co oznacza, że dawka i poziom docelowy mają znaczenie - wskazał.

Na podstawie dostępnych dowodów naukowcy doszli do wniosku, że zależność pomiędzy poziomem testosteronu a migotaniem przedsionków (AF)wydaje się mieć kształt litery U: zarówno mężczyźni z niskim, jak i wysokim poziomem testosteronu wykazują wyższe ryzyko migotania przedsionków, natomiast ryzyko to wydaje się najniższe w środkowej części normy.

Badania populacyjne na dużą skalę jak i prowadzone od roku 2025 badania laboratoryjne wykazują, że niski i wysoki poziom testosteronu uszkadzają komórki serca poprzez dwa różne mechanizmy.

Zdaniem autorów badań w przypadku mężczyzn wymagających terapii zastępczej testosteronem celem klinicystów powinno być przywrócenie poziomu testosteronu do środkowej części normy (około 350–550 ng/dl całkowitego testosteronu), a nie podwyższanie go do górnej granicy. Trzeba stosować preparaty o stałym uwalnianiu i ustrukturyzowany monitoring. Terapeutyczny zakres całkowitego testosteronu, 350–550 ng/dl, wynika z danych obserwacyjnych i nie został jeszcze zbadany prospektywnie.

Autorzy podkreślili, że leczenie powinno być spersonalizowane i monitorowane. Przed rozpoczęciem leczenia trzeba uwzględnić związane z tym ryzyko, biorąc pod uwagę otyłość, bezdech senny, nadciśnienie tętnicze i spożywanie alkoholu. U mężczyzn z podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym lub ryzykiem arytmii należy preferować preparaty o stabilnej farmakokinetyce, a nie preparaty krótko działające. Trzeba monitorować rytmu serca, hematokryt, ciśnienie krwi oraz czynności nerek i wątroby.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Dokładniejsze prognozy pogody dzięki ciężkiej wodzie

  • Fot. Adobe Stock

    USA/Podwoiła się liczba zgonów na nowotwory związane z alkoholem

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera