Grunty rolne, ośrodki wczasowe, ale i budynki po PGR-ach – Polska Akademia Nauk dysponuje unikalnym w skali instytucji państwowych majątkiem. Jak powiedziała PAP kanclerz PAN Monika Kallista, z części nieruchomości akademia czerpie zyski, które przeznacza na naukę, ale do części musi dokładać.
PAP: W tym roku świętujemy 75-lecie Polskiej Akademii Nauk, w środę (24 czerwca) początek jubileuszowych obchodów. Przy tej okazji zapytam - jakim majątkiem dysponuje akademia?
Monika Kallista: Majątek Polskiej Akademii Nauk to na pewno kilka miliardów złotych. Mamy 7 tys. hektarów gruntów, co daje 70 kilometrów kwadratowych, czyli taka powierzchnia Świnoujścia – gdzie zresztą też mamy nieruchomość, ośrodek wczasowy. Mamy też 6,5 tys. budynków różnych typów – od biurowych, przez mieszkania i domki jednorodzinne, aż po stajnie czy wchodzące w skład kompleksów postpegeerowskich budynki gospodarcze. Na tle innych instytucji państwowych dysponujmy zatem naprawdę unikalnym i wyjątkowym majątkiem.
PAP: Jak PAN pozyskała ten majątek?
M.K.: Polska Akademia Nauk jest skomplikowaną i złożoną instytucją, także jeśli patrzymy na nią pod kątem tego, jak weszła w posiadanie swojego majątku. Przed wojną w Polsce działały: Polska Akademia Umiejętności i Warszawskie Towarzystwo Naukowe – instytucje dysponujące potężnymi majątkami. Kiedy po II wojnie światowej utworzono Polską Akademię Nauk, powołaną przez państwowe władze partyjne, majątki te przeszły w posiadanie nowo utworzonej organizacji. Ponadto, różnego typu nieruchomości pochodziły z zapisów testamentowych i darowizn osób fizycznych oraz instytucji, m.in. w 1924 r. rodzina Zamoyskich przepisała swój majątek na polską naukę, czyli ówczesną Polską Akademię Umiejętności. To pierwszy ze sposobów, w jaki tworzył się stan posiadania PAN.
Częścią majątku obdarzyła nas władza ludowa, chcąc stworzyć nowej akademii oraz jej instytutom materialne podstawy do działania.
Trzecie źródło pochodzenia naszego majątku to różnego rodzaju decyzje administracyjne podjęte już po 1989 r. Często, gdy nie wiedziano, jak zagospodarować np. wspomniane dawne PGR-owskie nieruchomości – przekazywano je PAN. Dlatego też teraz jesteśmy właścicielami tych stajni, stodół czy obór, które z działalnością naukową nie mają niekiedy wiele wspólnego.
Niestety, cześć majątku ma nieuregulowaną sytuację prawną. Przykładem jest Pałac w Jabłonnie, unikalny kompleks o wyjątkowych walorach architektonicznych. Ostatnio wyremontowaliśmy altankę chińską, a niebawem pochwalimy się także odrestaurowanym łukiem triumfalnym. W ostatnim czasie na remonty w całym kraju wydaliśmy łącznie 30 mln zł. Tak jak wspomniałam, pałac to jedna z nieruchomości, na których ciążą jeszcze roszczenia dawnych właścicieli. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której – pomimo nie do końca rozstrzygniętych kwestii własnościowych – zdecydowaliśmy się zainwestować w coś, co jest zabytkiem na tyle wyjątkowym, że nie można było dopuścić do jego niszczenia.
PAP: Akademia czerpie z tych nieruchomości zyski?
M.K.: Tak, takie jest założenie, aby majątek na siebie pracował. Częściowo już to nam się udaje i mamy obiekty, które nie tylko zarabiają na siebie, ale przynoszą też dodatkowe pieniądze – zyski, które możemy przeznaczyć na utrzymanie nauki. Oczywiście jest też druga strona medalu i do niektórych nieruchomości musimy przynajmniej częściowo dokładać.
Domy Pracy Twórczej oferują usługi hotelarsko-konferencyjne, gdzie naukowcy nie tylko mogą wypoczywać, ale również spokojnie pracować. Równocześnie w tych samych miejscach świadczymy usługi komercyjne dla wszystkich tych, którzy chcą spędzić urlop w Wierzbie na Mazurach, w Juracie czy w Świnoujściu (gdzie akurat przygotowujemy się do dużego remontu). Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich do tych miejsc, są naprawdę wyjątkowe.
Mamy dużo nieruchomości rolnych, dużo pól uprawnych, które dzierżawimy i z których czerpiemy zysk. To grunty głównie na Mazurach i w Wielkopolsce.
Jest też Dom Seniora, który sobie świetnie radzi, a w którym przebywają przede wszystkim emerytowani członkowie lub pracownicy Polskiej Akademii Nauk.
PAP: A nie lepiej byłoby sprzedać chociaż część tego majątku i przeznaczyć np. na podwyżki dla naukowców?
M.K.: Powiem po gospodarsku, to tak jak w budżecie domowym – łatwo wszystko sprzedać, przejeść i na koniec zostać z niczym. Upłynnić majątek jest bardzo łatwo, ja jednak dążę do tego, aby traktować go jako nasze zabezpieczenie na przyszłość.
Dlatego wolę stopniowo inwestować w majątek, żeby on zarabiał i dawał dochód, który możemy następnie przeznaczyć na naszą działalność np. w zakresie promowania nauki, czyli jednego z zadań, jakie nakłada na nas ustawa o PAN.
PAP: Jest pani spokojna o stan majątkowy akademii?
M.K.: Jestem niespokojna o finansowanie nauki w Polsce. Stąd nasze zaangażowanie w walkę o 3 proc. PKB. To jest nasz cel pierwszoplanowy i jeżeli uda nam się stopniowo na przestrzeni najbliższych lat dojść do takiego dofinansowania, to będę naprawdę bardzo zadowolona.
PAP: Trwają prace nad nowelizacją ustawy o PAN. Będą jakieś zmiany dotyczące majątku lub zarządzania nim?
M.K.: Tak. Projekt nowelizacji przewiduje podniesienie z 1 mln zł do 5 mln zł progu wartości transakcji dotyczących majątku PAN, dla którego wymagana jest zgoda Prezesa Prokuratorii Generalnej RP. To przede wszystkim uproszczenie procedur i dostosowanie przepisów do obecnych realiów gospodarczych. Obecny próg obejmuje wiele zwykłych transakcji związanych z nieruchomościami czy inwestycjami, co niepotrzebnie wydłuża proces decyzyjny. Dzięki tej zmianie zarządzanie majątkiem będzie sprawniejsze, a jednocześnie najważniejsze i najbardziej wartościowe transakcje nadal pozostaną pod zewnętrznym nadzorem.
Co równie ważne, nasze jednostki naukowe znajdujące się pod nadzorem Kancelarii PAN (nie chodzi tutaj o same instytuty naukowe PAN), takie jak np. Ogród Botaniczny w Powsinie, będą mogły znów samodzielnie występować o granty, np. do NCBR i NCN. To bardzo ważne, bo pracują tam bardzo zdolni naukowcy, którzy mają predyspozycje do tego, aby takie projekty prowadzić.
To, co tak naprawdę by nas uratowało, to zmieniona ustawa o zamówieniach publicznych. Ktokolwiek pracuje w budżetówce wie, jak bardzo ta ustawa wiąże ręce. Nie można np. jechać do hurtowni, żeby kupić zgrzewki wody do DPT w Wierzbie, bo najpierw trzeba rozpisać całe postępowanie.
Życzyłabym sobie także zmian w tzw. widełkach wynagrodzeń regulowanych przez rozporządzenia MNiSW, a odnoszących się m.in. do Kancelarii PAN czy naszych jednostek bez osobowości prawnej, takich jak np. Biblioteka Gdańska. Kiedy niedawno szukaliśmy specjalistów do konserwacji starodruków właśnie do wspomnianej biblioteki, kandydatka nie zdecydowała się na pracę, bo zarabia o 500 zł więcej na kasie w Filharmonii Pomorskiej. Jak za tak małe pieniądze utrzymać wysoko wykwalikowaną kadrę, która pracuje na rzecz nauki w Polsce? Nie ukrywam, że to dla mnie najważniejszy problem i największe wyzwanie.
PAP: Które z nieruchomości PAN są otwarte dla osób spoza środowiska akademii?
M.K.: Wspomniany już Pałac w Jabłonnie, a także m.in. Biblioteka Kórnicka, Biblioteka Gdańska oraz Muzeum Ziemi w Warszawie. Mamy też mnóstwo lasów, do których ludzie codziennie chodzą na spacery, a nawet nie wiedzą, że należą one do PAN. Pracujemy też nad tym, żeby dla zwiedzających otwarty był Pałac Staszica. Chcemy też otworzyć Muzeum Historii Naturalnej – to duże przedsięwzięcie, nad którym obecnie pracujemy.
PAP: Świętujecie swoje 75-lecie. A czego by sobie pani życzyła na 80. urodziny akademii?
M.K.: Życzyłabym sobie, aby Muzeum Historii Naturalnej zmaterializowało się przynajmniej w stanie surowym. A patrząc szerzej, życzeniem moim i akademii jest więcej pieniędzy na naukę w Polsce.
Rozmawiała Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
akp/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.