Gruźlica nadal jest pierwszym zabójcą wśród chorób zakaźnych na świecie. W Polsce sytuacja epidemiologiczna, jeśli chodzi o gruźlicę jest dobra, ale wciąż rośnie liczba przypadków gruźlicy wielolekoopornej – mówili eksperci we wtorek na spotkaniu prasowym w Warszawie.
Zorganizowano je w ramach obchodów Światowego Dnia Gruźlicy, który przypada w rocznicę odkrycia prątków gruźlicy przez Roberta Kocha 24 marca 1882 r.
- Mimo, że od wielu lat sytuacja epidemiologiczna dotycząca gruźlicy w Polsce jest w miarę stabilna, to nadal mierzymy się z wieloma wyzwaniami – podkreśliła obecna na spotkaniu dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Anna Baumann-Popczyk. Za jeden z głównych problemów uznała fakt, że do Polski przybywają migranci z wielu stron świata, w których sytuacja epidemiologiczna dotycząca tej choroby nie jest tak dobra, jak w naszym kraju oraz to, że rośnie liczba przypadków gruźlicy wielolekoopornej, również w związku z migracją. Dlatego resort zdrowia wprowadził program pilotażowego leczenia gruźlicy wielolekoopornej w warunkach ambulatoryjnych. Trwają też prace nad Krajowym Programem Profilaktyki i Leczenia Gruźlicy.
Z danych, które przytoczył prof. Adam Nowiński z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie wynika, że w Polsce w 2025 r. na gruźlicę płuc zachorowało 3575 osób (przypadków gruźlicy pozapłucnej było 137). Specjalista zaznaczył, że choroba ta nadal jest pierwszym zabójcą, jeśli chodzi o choroby zakaźne na świecie - co roku umiera na nią ponad milion ludzi. W naszym kraju w 2023 r. zgony na gruźlicę stanowiły niemal jedną piątą wszystkich zgonów w powodu chorób zakaźnych i pasożytniczych
Gruźlica jest chorobą zakaźną, wywoływaną przez bakterie – prątki gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Od kiedy w latach 60. i 70 . XX w. wprowadzono leczenie przeciwprątkowe i zaczęły się poprawiać warunki bytowe społeczeństwa liczba przypadków gruźlicy na świecie wyraźnie maleje. Obecnie chorują na nią najczęściej mężczyźni w średnim wieku. Wśród czynników ryzyka zachorowania na gruźlicę wymienia się: nadużywanie alkoholu, nikotynizm, cukrzycę oraz niedożywienie. Wszystkie one znacznie obniżają odporność.
Według prof. Nowińskiego chociaż w Polsce wciąż jest nieco więcej przypadków gruźlicy u osób dorosłych niż w krajach zachodniej UE, to mamy się też czym pochwalić. - Polska ma mniej przypadków gruźlicy u dzieci niż nasi zachodni sąsiedzi, a jeśli chodzi o leczenie dzieci, to jesteśmy na poziomie Skandynawii. To są naprawdę dobre wskaźniki – podkreślił specjalista.
Ponadto, nasz system diagnozowania gruźlicy jest jednym z najlepszych w Europie. - Mamy bardzo szczelny system diagnostyczny - wykrywamy ponad 80 proc wszystkich przypadków tej choroby. Nie leczymy bez rozpoznania mikrobiologicznego – powiedział. Mamy też mało pacjentów żyjących z HIV i gruźlicą płuc oraz mało przypadków gruźlicy pozapłucnej.
- Jednak – ze względu na swoje położenie - jesteśmy w dużej mierze dostarczycielami przypadków gruźlicy dla całej Unii Europejskiej. W UE jest około 40 tys. przypadków gruźlicy rocznie, z czego 10 proc. w Polsce. Dlatego wszystkie działania, które podejmujemy odnośnie do leczenia gruźlicy, mają bezpośredni wpływ na całą sytuację Unii Europejskiej. To podkreśla naszą odpowiedzialność – tłumaczył prof. Nowiński.
Eksperci zwrócili uwagę, że jest to szczególnie ważne w przypadku gruźlicy wielolekoopornej. Wywołują ją prątki oporne na dwa główne leki - ryfampicynę (RMP) oraz izoniazyd (INH).
Jak przypomniał prof. Nowiński, problem wielolekooporności nasilił się od lat 70. – 80. XX w., gdy w krajach byłego Związku Sowieckiego stosowano niewłaściwe leczenie antybiotykami. Częstość występowania gruźlicy wielolekoopornej za naszą wschodnią granicą jest 10-20 razy większa niż w Polsce.
Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 r. specjaliści przewidywali, że pojawi się w Polsce zwiększona liczba prątków wielolekoopornych.
Dlatego Ministerstwo Zdrowia wraz ze Światową Organizacją Zdrowia, Instytutem Gruźlicy i Chorób Płuc oraz Organizacją Lekarzy Bez Granic wprowadziło program pilotażowy leczenia gruźlicy wielolekoopornej w warunkach ambulatoryjnych. Miał on szybko pomóc wdrożyć system leczenia tej choroby, ponieważ wcześniej w kraju nie występowały istotne problemy z gruźlicą wielokooporną.
- W ramach tego programu wprowadzono lepszą, skuteczniejszą metodę leczenia gruźlicy wielolekoopornej. Skrócił się schemat leczenia osób chorych, a także wprowadzono monitoring wideo osób, które podlegały leczeniu – wyjaśniła Baumann-Popczyk z MZ.
Jak powiedział PAP prof. Nowiński, w naszym kraju aż 70 proc. przypadków gruźlicy wielolekoopornej dotyczy imigrantów, jednak statystyki wskazują, że nie rośnie liczba przypadków gruźlicy opornej na leczenie wśród Polaków.
Specjalista przypomniał, że pilotaż leczenia gruźlicy wielolekoopornej kończy się w czerwcu i ma wejść do Krajowego Programu Profilaktyki i Leczenia Gruźlicy. Ma to wprowadzić zmiany nie tylko w leczeniu gruźlicy wielokoopornej, ale w całym systemie leczenia gruźlicy.
– Ten program jest przygotowany i czeka na decyzję Rady Ministrów – powiedział prof. Nowiński. Kładzie on nacisk przede wszystkim na ambulatoryjne leczenie gruźlicy i preferowanie schematów, które wyraźnie skracają czas leczenia. Zaproponowano szybką ścieżkę pacjentom, która opiera się na wydawaniu karty diagnostyki leczenia gruźlicy. Ma to zapewnić znaczące przyspieszenie rozpoznawania i leczenia, a także badanie osób, które się stykały z chorymi na gruźlicę.
- Jeśli chodzi o gruźlicę wielolekooporną, skróciliśmy czas leczenia z 24 miesięcy do 6 miesięcy, w tym ok. 1,5 miesiąca pacjent jest w szpitalu. Jeśli chodzi o leczenie gruźlicy lekowrażliwej, to teoretycznie możemy skrócić czas leczenia z 6 miesięcy do 4 miesięcy. Problemem jest fakt, że w UE brakuje kluczowego leku, który na to pozwala – ryfapentyny – powiedział prof. Nowiński.
Jest to związane z tym, że gruźlica staje się chorobą rzadką i firmom farmaceutycznym nie opłaca się inwestować w jej produkcję, ze względu na małą liczbę pacjentów. Dlatego planowane jest centralne repozytorium leków na gruźlicę. To mechanizm, który pozwoli na centralny zakup przez państwo leków, dzięki czemu będą one szybko i sprawnie trafiały dla potrzebujących pacjentów.
Innym istotnym elementem krajowego programu ma być system modernizacji i wsparcia szpitali, które zajmują się leczeniem gruźlicy. (PAP)
jjj/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.