Uczelnie i instytucje

Przyszłość Akademii Kopernikańskiej. AK ostrzega przed stratami, resort nauki wskazuje niską efektywność

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Z powodu zmniejszonej subwencji Akademia Kopernikańska (AK) musiała się wycofać z obiecujących projektów międzynarodowych - zwraca uwagę sekretarz generalny AK prof. Krzysztof Górski. A resort nauki odpowiada AK, że chroni w ten sposób interesy Skarbu Państwa i minimalizuje ryzyka finansowe.

Akademia Kopernikańska wspólnie ze Szkołą Główną Mikołaja Kopernika (SGMK) zostały utworzone z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy na mocy ustawy z kwietnia 2022 r. Instytucje takie jak np. Polska Akademia Nauk od początku sprzeciwiały się ich powołaniu, argumentując, że nowe gremia będą dublować zadania tych już istniejących. Po zmianie rządu Akademia Kopernikańska odnotowała znaczny spadek finansowania. Dotacje zostały gwałtownie zmniejszone – z 26 mln zł w 2023 r. do kilkunastu mln zł w 2024 r. Latem 2025 r. parlament uchwalił ustawę o likwidacji AK, którą zawetował prezydent. W styczniu br. ministerstwo opublikowało wyniki kontroli, z której wynika, że akademia powinna zwrócić 7,6 mln zł. Instytucja zapowiada, że będzie dochodzić swoich praw.

Resort nauki poproszony przez PAP o komentarz w sprawie sytuacji AK odpowiedział, że jednym z kluczowych zarzutów pod adresem akademii jest niska efektywność działania podmiotu oraz brak namacalnych efektów naukowych w stosunku do ponoszonych kosztów. W komentarzu biura prasowego MNiSW wymieniono, że stanowisko to wynika z: „analizy dorobku naukowego, skali działalności oraz kwestii finansowych, w tym uwag dotyczących wykonania planów finansowych w latach 2022–2023”. I dodano, że w sytuacji weta prezydenta wobec likwidacji akademii - działa ona według dotychczasowych przepisów, a wobec tego „kluczowe jest zapewnienie transparentności, efektywności oraz zgodności działania z przepisami prawa”.

Obecnie AK zatrudnia około 10 osób niezbędnych do działania biura oraz wypłaca honoraria ponad 40 wybitnym naukowcom – członkom akademii. Do ustawowych zadań AK należy m.in. finansowanie badań, przyznawanie Stypendiów i Nagród Kopernikańskich, wspieranie SGMK oraz organizacja Światowego Kongresu Kopernikańskiego. Z powodu drastycznie zredukowanej dotacji – jak alarmują przedstawiciele AK – zadań tych nie można jednak realizować.

Sekretarz generalny AK prof. Krzysztof Górski w rozmowie z PAP ostrzegł: „Jeśli pojawią się kolejne cięcia, zabraknie funduszy np. na opłacenie siedziby, co poskutkuje roszczeniami właściciela budynku wobec Skarbu Państwa. Może więc powstać sytuacja, w której minister nauki Marcin Kulasek »zagłodzi« (w swoim mniemaniu) akademię, ale koszty takiego »zagłodzenia« będą w efekcie poniesione przez budżet państwa, czyli de facto przez polskiego podatnika”. Ministerstwo zapewniło, że tezy te mają charakter publicystyczny i nie odzwierciedlają działań resortu, dla którego priorytetem jest odpowiedzialne gospodarowanie środkami.

Prof. Górski wyjaśnił, że ucinanie dotacji dla akademii sprawiło, że jego instytucja musiała się wielokrotnie wycofywać z przyjętych zobowiązań, m.in. anulować umowy z wyłonionymi w konkursie polskimi grantobiorcami (oraz ich zagranicznymi partnerami).

Jedną z największych strat wspominanych przez władze AK był zainicjowany w 2023 r. grant od rządu tajwańskiego w wysokości 3,5 mln dolarów, przeznaczony na stypendia dla działających w Polsce ukraińskich doktorantów i postdoców. Prof. Górski streścił, że ministerstwo potraktowało tajwański grant jako środki budżetowe AK i odjęło analogiczną sumę z dotacji celowej. - W zaistniałej sytuacji nie było możliwości zrealizowania projektu. Pieniądze zostały Tajwańczykom zwrócone, program zamarł, a finansowaniem wcześniej zaakceptowanych ukraińskich stypendystów obciążono budżet państwa – podsumował prof. Górski.

Kontynuacji nie doczekała się też współpraca z japońską agencją kosmiczną JAXA przy misji satelitarnej LiteBIRD oraz partnerstwo z amerykańskim Instytutem Reagana. Szef AK skomentował, że resort, mimo wiedzy o potencjalnej wartości tych przedsięwzięć, „celowo je uniemożliwił”.

Resort nauki odparł zarzuty, twierdząc, że nie blokuje współpracy międzynarodowej, ale musi ona być prowadzona „w sposób stabilny, przejrzysty i zgodny z zasadami finansów publicznych”. W komentarzu MNiSW podkreślono również, że dobro doktorantów i ciągłość ich kształcenia są zabezpieczone niezależnie od losów samej Akademii. „Decyzje dotyczące zawierania i realizacji konkretnych umów projektowych pozostają w kompetencjach kierownictwa instytucji, przy uwzględnieniu zatwierdzonego planu finansowego. Rolą Ministerstwa jest nadzór nad prawidłowością gospodarowania środkami publicznymi oraz zapewnienie, że zobowiązania podejmowane przez jednostki sektora finansów publicznych są adekwatne do ich sytuacji finansowej” - skomentował resort.

Sekretarz generalny AK uważa, że jego instytucja jest krytykowana, aby choć częściowo zamaskować systemowe problemy z finansowaniem nauki w Polsce. Jego zdaniem „absurdalny jest wielokrotnie i bałamutnie podnoszony argument, że Akademia Kopernikańska została stworzona, aby »zniszczyć« Polską Akademię Nauk”. Prof. Górski przypomniał, że budżet AK to teraz kilkanaście milionów złotych, podczas gdy budżet PAN i jej instytutów to około miliarda zł. Dodał, że pojawiła się w mediach „absurdalna” narracja, że gdy już się zlikwiduje Akademię Kopernikańską, to pozwoli to rozwiązać finansowe problemy polskiej nauki. Zapewnił, że ma wyłącznie ciepłe wspomnienia o PAN – chociaż 40 lat spędził za granicą, to jest wychowankiem Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN, które - jego zdaniem - jest jednym z najlepszych instytutów PAN.

Resort nauki skomentował, że AK jest nie tyle konkurencją dla PAN, ale dubluje zadania innych instytucji, przy niższej efektywności.

Prof. Górski podkreślił, że celem AK nigdy nie było duplikowanie zadań NCN, NAWA czy NCBR. Jedna z przewodnich idei AK zakładała budowę międzynarodowych sieci współpracy badawczej wspieranej przez relatywnie małe granty, które miały ułatwić polskim naukowcom i placówkom badawczym przygotowanie do skuteczniejszego aplikowania o duże projekty unijne. - Mała skuteczność Polski w aplikacjach o duże granty, np. w EU, podnoszona była wielokrotnie znacznie wcześniej, niż gdy zaczęła się formować idea utworzenia AK - podkreślił szef AK.

- Marzyło mi się stworzenie w ramach AK i Szkoły Głównej M. Kopernika „magicznego trójkąta” - przedstawił swoje spojrzenie prof. Górski. – Chodziło o zacieśnienie relacji pomiędzy studentami nauk ścisłych, prawa i ekonomii po to, by np. kształcić – w kontakcie z praktykującymi naukowcami - prawników, specjalistów np. od własności intelektualnej oraz ekonomistów zainteresowanych wytworzeniem metod systemowego finansowania badań naukowych.

Resort nauki skomentował, że docenia inicjatywy służące integracji różnych środowisk naukowych i wzmacnianiu współpracy międzynarodowej. „Jednocześnie stoimy na stanowisku, że cele te mogą być realizowane w ramach istniejących, uznanych instytucji systemu nauki” - podkreślono w komentarzu dla PAP.

Sekretarz generalny AK wyszedł z założenia natomiast, że naukowcy zaangażowani w pracochłonne, intensywne badania często są „instruowani”, że powinni wyniki tych badań efektywnie „monetyzować”, co wszak wymaga czasochłonnego przygotowywania wniosków patentowych i grantowych. To zaś wymaga profesjonalnego wsparcia.

Zdaniem prof. Górskiego Polska nie tylko może, ale i powinna zmienić podejście do udziału w wielkich międzynarodowych organizacjach, takich jak ESO (Europejskie Obserwatorium Południowe) czy ESA (Europejska Agencja Kosmiczna). – To znakomite, że polscy uczeni czy inżynierowie wygrywają w konkursach dostęp do obserwacji na nowoczesnych teleskopach lub zyskują udział misjach kosmicznych. Składki członkowskie w takich organizacjach - pokrywane z budżetu państwa polskiego - są jednak tak poważne, że strategicznym celem naszego członkostwa powinno być zaangażowanie polskich talentów w planowanie i budowę instrumentów i urządzeń dla przyszłych generacji teleskopów i obserwatorów satelitarnych. Tylko wtedy, gdy „wejdziemy w tę grę”, będziemy - współmiernie do naszych obciążeń budżetowych - współrządzić takimi obserwatoriami. Polska musi wytworzyć klasę przyszłych liderów i kierowników wielkich projektów, a nie powinna pozostać w lidze użytkowników danych - ocenił.

Odpowiadając na pytanie, jak rozwijać potencjał nauki w Polsce, naukowiec jako wzór wskazał Tajwan, gdzie wykształcony w USA badacz, który powrócił do kraju, przekonał rząd do swojej wizji rozwoju produkcji półprzewodników, uzyskał niezbędne wsparcie i doprowadził do powstania TSMC – dzisiejszego giganta w dziedzinie elektroniki, generującego ok. 8 proc. PKB całego kraju. - Warto takie przykłady przemyśleć, gdy się zarządza nauką i szkolnictwem wyższym - podsumował prof. Górski.

Dodał, że to właśnie tego typu ambicje sprawiły, iż zaangażował się w działalność Akademii Kopernikańskiej. - A od dwóch lat zajmuję się trudną, nierówną walką z pomówieniami o upolitycznienie Akademii i o wydumane finansowe wykroczenia w zredukowanej do mikroskopowych rozmiarów placówce - podsumował gorzko prof. Górski.

Pytany, jakiej się spodziewa dla AK przyszłości, prof. Górski stwierdził: - Zostaliśmy zepchnięci do narożnika i wylano na nas morze pomówień, ale teraz jeszcze trwamy. Pytanie, czy na tyle długo, by móc się „odrodzić się jak Feniks z popiołów”. Być może ktoś zrekompensuje nam lata chude, a może po prostu Akademia zostanie definitywnie zniszczona i pozostanie tylko poczucie niespełnienia. Nasze pomysły były jednak szczytne i potencjalnie korzystne dla Polski, więc cały czas uważam, że powinny zostać zrealizowane - uznał.

A resort skomentował: „Niezależnie od różnic w ocenie modelu instytucjonalnego, priorytetem pozostaje rozwój polskiej nauki oraz stabilność ścieżek kształcenia młodych badaczy”.

Nauka w Polsce, Ludwika Tomala (PAP)

lt/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera