Nauka dla Społeczeństwa

13.04.2024
PL EN
07.03.2024 aktualizacja 08.03.2024

Prof. M. Ślęzak: pojazdy autonomiczne mogą pojawić się na drogach później niż zakładano

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Pojawienie się pojazdów autonomicznych na drogach może nastąpić później niż pierwotnie zakładano - przekazał PAP szef Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak. Zwrócił uwagę, że technologia ta wciąż wymaga dopracowania, a jej pełne wykorzystanie wymaga zmian w infrastrukturze i przepisach.

Eksperci z ITS od lat zwracają uwagę na to, że rozwój pojazdów autonomicznych - czyli takich, które docelowo nie będą potrzebować kierowcy - jest odpowiedzią na wiele bolączek współczesnej motoryzacji. Pojazdy te mają być m.in. lekarstwem na korki, brak miejsc parkingowych, smog, ale też problemy związane z brakiem kierowców w transporcie. I choć pierwotnie zakładali oni, że pojazdy w pełni autonomiczne pojawią się na polskich drogach już w 2030 roku, teraz przyznają, że tak szybko się to nie stanie.

Według wstępnych szacunków ITS z 2017 roku, pierwsze pojazdy autonomiczne czwartej generacji (w pięciostopniowej skali Society of Automotive Engineers), miały pojawić się na rynku w 2025 roku. Masowe wdrożenie pojazdów piątej generacji, czyli takich, które nie mają przyrządów do kierowania, miało nastąpić pięć lat później.

"Chociaż wizja takich pojazdów rozbudza wyobraźnię, ich powszechne pojawienie się na drogach może nastąpić później niż pierwotnie zakładaliśmy" - przyznał szef ITS prof. Marcin Ślęzak. I dodał, że testowane są obecnie auta komercyjne z czwartym poziomem autonomiczności, zaś niektórzy producenci oferują gotowe rozwiązania drugiego i trzeciego poziomu.

"Należy jednak wziąć pod uwagę, że technologia ta wciąż wymaga dopracowania, a jej pełne wykorzystanie uzależnione jest od rozwoju infrastruktury i ujednolicenia przepisów na poziomie europejskim" – zaznaczył prof. Ślęzak.

Szef ITS zauważył, że dopracowanie i wdrożenie tych przepisów jest istotne, by zapewnić bezpieczeństwo pasażerom pojazdów autonomicznych oraz innym uczestnikom ruchu. Jednak jego zdaniem takie pojazdy pomogą w ograniczeniu liczby wypadków na drogach.

"Z analiz Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS wynika, że w około 90 proc. wypadków decydującą rolę odgrywa czynnik ludzki. Badania wskazują także, że dzięki inteligentnym pojazdom liczba wypadków na drogach może się zmniejszyć o ok. 30 proc. Odnosząc to do wstępnych statystyk za 2023 rok, oznaczałoby to 6 tys. wypadków mniej, redukcję ofiar o 500 osób i wielomiliardowe oszczędności z tytułu następstw tych zdarzeń" – powiedział Ślęzak.

Przypomniał też inna zaletę pojazdów autonomicznych - większą efektywność transportu. "Obecnie typowy prywatny samochód przez 95 proc. czasu stoi zaparkowany. Pojazdy autonomiczne, np. w ramach carsharing’u oraz transportu zbiorowego będą cały czas w ruchu, redukując na drogach liczbę pojazdów indywidualnych, a tym samym uliczne korki" - dodał.

Według szacunków, na które powołuje się ITS, kierowcy największych polskich miast rocznie tracą w korkach ok. 100 godzin. Pojazdy autonomiczne mogą pomóc go zaoszczędzić. Poza tym - jak wskazują eksperci - takie pojazdy mogą pomóc osobom, które nie są w stanie prowadzić samochodu ze względu np. na wiek czy niepełnosprawność. W Polsce dotyczy to kilku milionów osób.

Instytut zwrócił również uwagę na odczuwalny w Polsce od wielu lat niedobór kierowców zawodowych. Z wyliczeń ITS wynika, że brakuje ich ok. 200 tys. W tym również - zdaniem ekspertów - mogą pomóc pojazdy autonomiczne.

"Automatyzacja wybranych dziedzin gospodarki oznacza wymierne korzyści. Tylko transport i logistyka generują 7 proc. PKB i odpowiadają za 6,5 proc. zatrudnienia. Automatyzacja, szczególnie w przypadku ciężarówek, może także zmniejszyć zapotrzebowanie na kierowców nawet o 10 proc., a dodatkowo pomoże obniżyć koszty związane z zużyciem paliwa i eksploatacją pojazdów o kilka miliardów złotych" – zaznaczył prof. Marcin Ślęzak.

ITS przypomniał, że jednym z najważniejszych problemów autonomizacji transportu jest obecnie niedostosowanie infrastruktury drogowej i brak odpowiednich regulacji prawnych w Polsce i Europie. Instytut zwrócił jednak uwagę, że działania legislacyjne, które mają ułatwić testowania pojazdów autonomicznych na drogach zostały już podjęte.

Jak podkreśliła Aleksandra Rodak z Centrum Kompetencji Pojazdów Automatycznych i Połączonych ITS, kluczowym jest stworzenie pełnego katalogu nowych przepisów regulujących ruch pojazdów autonomicznych, w tym przejazdy transgraniczne. Jej zdaniem konieczne jest również rozwiązanie kwestii odpowiedzialności w przypadku wypadku oraz zyskanie akceptacji społecznej. Rodak zauważyła, że nie wszyscy są jeszcze gotowi na to, by powierzyć swoje bezpieczeństwo sztucznej inteligencji.(PAP)

Nauka w Polsce, Marcin Chomiuk

mchom/ agz/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024