Nauka dla Społeczeństwa

26.11.2022
PL EN
26.11.2022 aktualizacja 26.11.2022

Poznań/ Zmiany w prawie o szkolnictwie i koszty funkcjonowania uczelni tematami obrad KRASP

Adobe Stock Adobe Stock

Ile kosztować będzie funkcjonowanie uczelni w 2023 r., w jaki sposób uczelnie mogą oszczędzać energię – tym m.in. tematom poświęcone jest zorganizowane w Poznaniu posiedzenie Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Rektorzy rozmawiają też o zmianach w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Obrady KRASP rozpoczęły się w czwartek po południu na UAM, w piątek przeniosą się na Politechnikę Poznańską i Uniwersytet Ekonomiczny.

"Rozpoczęliśmy dyskusją nad planowanymi zmianami w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, z tym, że tę dyskusję rozszerzamy. Odnosimy się nie tylko do tych zapisów, które w tej chwili są procedowane w Sejmie, ale także dyskutujemy nad wszelkimi problemami, które są związane ze stosowaniem ustawy, a także z rozporządzeniami, które w ostatnim czasie się pojawiły. To m.in. rozporządzenie, które reguluje nowy podział dyscyplin i dziedzin nauki" – powiedział w czwartek przewodniczący KRASP, rektor Politechniki Śląskiej prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk.

"Kolejne tematy to są sprawy ekonomiczne. To jest kwestia energii elektrycznej, kosztów funkcjonowania uczelni w przyszłym roku, zagrożeń, które z tym są związane i kwestie związane z wynagrodzeniami pracowników sektora szkolnictwa wyższego i nauki" – dodał.

Prof. Mężyk przyznał, że uczelnie mają problemy ze stosowaniem przepisów o maksymalnych cenach energii.

"Do 30 listopada szkoły wyższe powinny złożyć oświadczenie, w którym definiują, które obszary działalności szkół wyższych podlegają pod tę ustawę. Działalność szkół wyższych jest bardzo złożona, są różnego rodzaju podmioty gospodarcze działające na terenie uczelni i tu jest ogromny problem z rozróżnieniem, jaka część energii jest przez te podmioty zużywana. Te podmioty działają na rzecz uczelni, na rzecz realizacji misji uczelni" – powiedział.

"Druga kwestia, która się pojawiła i którą zgłasza już wiele uczelni, to problem z rozstrzygnięciem procedur przetargowych. Na tę ustawową cenę 785 zł netto po prostu nikt się nie zgłasza. Jeśli żadna instytucja się nie zgłosi, wtedy szkoły wyższe będą musiały kupować energię po cenach rezerwowych – 2,5 tys. zł za MWh to jest gwałtowny wzrost kosztów" – dodał.

Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu prof. Bogumiła Kaniewska przypomniała, że prowadzenie domów studenckich "nie należy wprost do tej działalności statutowej".

"Jeśli będzie duża podwyżka cen energii, to istnieje takie niebezpieczeństwo, że miejsca w domach studenckich będą po prostu bardzo drogie. To też nas martwi" – powiedziała.

W tym kontekście rektorzy przypomnieli ponadto, że w części domów studenckich wciąż mieszkają rodziny ukraińskie.

Rektor Politechniki Poznańskiej prof. dr hab. inż. Teofil Jesionowski powiedział, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie regulacji dotyczących maksymalnych cen energii względem całych uczelni.

"Jeżeli całą działalność uczelni włączymy do tego procesu legislacyjnego, to byłoby najlepsze rozwiązanie dla uczelni, dla zapewnienia bezpieczeństwa całej społeczności – przede wszystkim studentów, którzy mieszkają w naszych domach studenckich i dla realizacji kształcenia. Drugi element to jest odpłatność za studia. Chodzi o to, żeby studenci mieli bezpieczeństwo racjonalnego zwiększania opłaty przez uczelnie" – powiedział.

Pytany przez PAP o kwestię możliwości wprowadzania oszczędności na uczelniach, także o możliwość wprowadzenia nauki zdalnej prof. Mężyk przyznał, że uczelnie mają dużą autonomię w zakresie podejmowania decyzji.

"Wszystko zależy oczywiście od uwarunkowań i od kosztów eksploatacji. Niedobrze by było gdybyśmy z powodu energii wprowadzali jakiś ściśle określony system kształcenia, staramy się tego unikać. Staramy się raczej wprowadzać wszelkiego rodzaju rozwiązania techniczne i organizacyjne. To np. kumulowanie tego okresu wolnego pomiędzy świętami a 6 stycznia, tak żeby można było częściowo ograniczyć ogrzewanie w uczelniach, skierować na urlopy pracowników i zaoszczędzić energię" – powiedział.

"W uczelniach zachodnich bardzo popularnym rozwiązaniem jest to, że sierpień jest miesiącem urlopowym. W obiektach, które posiadają klimatyzację, ten okres wakacyjny jest bardzo energochłonny, więc takie rozwiązanie również przyczynia się do obniżenia kosztów energii. Myślimy o różnego rodzaju rozwiązaniach technicznych, jak montowanie fotowoltaiki, wszelkiego rodzaju rozwiązania ograniczające energię" – dodał prof. Mężyk.

"My oczywiście oszczędzamy i zachęcamy do oszczędzania, ale nie chcemy oszczędzać na jakości. Generalnie dominuje przekonanie, że nauka zdalna jest gorszą nauką, więc chcemy to traktować jako ostateczność. Mamy nadzieję, że uda się uniknąć tej ostateczności. Wszystko inne, ale nie nauka zdalna" – dodał rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu prof. dr hab. Maciej Żukowski.

Wiceprzewodniczący KRASP prof. dr hab. Jacek Popiel rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie powiedział, że już we wrześniu zgłosił projekt, żeby ograniczyć dydaktykę do czterech dni w tygodniu, z możliwością ograniczenia zajęć w piątek do południa.

"Okazuje się, że niekiedy brak sal spowoduje, że to będzie niemożliwe do zrealizowania. Natomiast w praktyce każdy z nas zmierza do tego, żeby maksymalnie ograniczyć tzw. okienka w dydaktyce, czyli np. że połowę dnia sale, budynki są niemal puste, natomiast prąd jest wykorzystywany. To są bardzo trudne rozwiązania i one nie są możliwe do wprowadzenia od razu" – powiedział.

"Te procesy wymagają czasu, i ja bym apelował do decydentów, żeby włączyć uczelnie do Krajowego Programu Odbudowy i żeby termomodernizacje, inwestycje, które w nauce są potrzebne były zdecydowanie większe, bo my potrzebujemy inwestycji w tych obszarach zielonego ładu, długofalowych i bardzo dużych nakładów, wtedy będziemy mogli mówić o bezpieczeństwie, zarówno dla studentów, jak i prowadzenia nauki" – podkreślił prof. Teofil Jesionowski.

Rektor Politechniki Poznańskiej zauważył też, że w uczelnie uderza też m.in. wysoki kurs walut. "W walutach kupujemy przecież urządzenia, infrastrukturę, odczynniki" – powiedział.

Prof. Mężyk zauważył, że porównując zużycie przez uczelnie energii między rokiem 2002, a rokiem 2019 można zauważyć zaledwie kilkuprocentowy wzrost. "Ten wzrost głównie wynika ze zwiększenia się infrastruktury i z nowych inwestycji. Natomiast kosztowo to jest znaczny wzrost, to jest o 50 proc. w 2022 r. w stosunku do roku 2021" – powiedział.

Ogromne zapotrzebowanie na energię elektryczną w uczelniach generują centra superkomputerowe.

"To nie tylko zasilanie komputerów, ale całych systemów klimatyzacji, które muszą zapewnić funkcjonowanie tych superkomputerów. Tutaj jest wiele pytań – także odnośnie tej maksymalnej ceny – co możemy uwzględnić w tej cenie 785 zł, a czego nie możemy, no i kwestia tego, kto nam tę cenę zaoferuje" – powiedział przewodniczący KRASP.

Pytany o wynagrodzenia nauczycieli akademickich prof. Mężyk powiedział, że obecnie ministerstwo zapowiedziało regulację płac od maja 2023 roku w wysokości 12,2 proc.

"KRASP łącznie z instytucjami przedstawicielskimi zorganizował spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim. Wnioskowaliśmy wtedy, żeby ta podwyżka była 17,2 proc. od 1 stycznia 2023 r. Premier zapowiedział, że w tej sytuacji ekonomicznej trudno mu znaleźć pieniądze na realizację tego, natomiast po Nowym Roku, kiedy będą znane wskaźniki ekonomiczne, będzie przeprowadzana dalsza analiza" – powiedział. (PAP)

Autorzy: Rafał Pogrzebny, Anna Jowsa

rpo/ ajw/ joz/
 

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2022