Ministerstwo Edukacji i Nauki

22.05.2022
PL EN
05.05.2022 aktualizacja 05.05.2022

Grunberger: naziści splądrowali i zanieczyścili język niemiecki

Ideologia nazistowska wdarła się w każdą dziedzinę życia w Niemczech w latach 30. ubiegłego wieku. Zdewastowała też język. Na przykład podstawowymi formami przymiotnika stały się superlatywy - pisze Richard Grunberger w książce “Historia społeczna Trzeciej Rzeszy.”

Szerokie stosowanie najwyższych form przymiotnika to nie jedyny zabieg nazistów. Jak wskazuje Grunberger, przy każdej okazji używano też zabarwionych emocjonalnie przymiotników, jak "dziejowy" czy "wieczny", które co prawda nie miały formy superlatywu, także oznaczały wymiar najwyższy.

Doszło też do nadania pojęciom przeciwnego znaczenia. Na przykład przymiotnik "ślepy" w takich sformułowaniach jak "ślepa wiara" czy "ślepo naśladować", które przedtem miały negatywne zabarwienie, teraz nabrały pozytywnego. Z kolei w drugiej fazie wojny, kiedy Niemcy cofali się na wszystkich frontach, informowano nie o wycofaniu czy odwrocie, ale o "wyrównywaniu linii frontu", a poważne trudności określano mianem "wąskich gardeł".

Karierę zrobiło słowo "totalny". Było nadużywane i stosowane w nowych kontekstach. Na przykład mówiono o "totalnym wychowaniu" w szkołach, warcaby określono jako "totalną grę". Z kolei szef niemieckiej propagandy Joseph Goebbels mówił o "wojnie totalnej". W rozumieniu nazistów w takiej wojnie wykorzystywano wszystkie dostępne środki: cała produkcja i cała siła robocza ludności cywilnej stały się częścią aparatu wojennego.

Język zanieczyszczono też masą pleonazmów, czyli wyrażeń składających się z wyrazów to samo lub prawie to samo znaczących. Naziści mówili na przykład o "dzikim fanatyzmie".

"Ciągłe używanie w propagandzie takich wzniosłych pojęć, jak Bóg, wieczność, Opatrzność, życie i śmierć, uczyniło z nich drobny bilon językowej waluty" - ocenił poetycko Grunberger.

Naziści dbali też o to, aby słowo pisane docierało do jak najszerszej liczby odbiorców, chociaż to radio weszło przebojem jako nowoczesne i skuteczne narzędzie szerzenia propagandy. Olbrzymie nakłady dzienników trafiały do członków partii, którzy dokonywali prenumerat. Czytelnicy jednej z nich, w momencie gdy nie wznowili subskrypcji, otrzymywali "uprzejme" przypomnienie: "Pańskie zamiary wyrażają wielce osobliwy stosunek do naszej gazety, która jest oficjalnym organem Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników - mamy nadzieję, że zdaje pan sobie z tego sprawę. (...) Będziemy nadal wysyłać panu egzemplarze, w nadziei, że nie zechce pan narażać się na nieprzyjemne konsekwencje w przypadku rezygnacji".

Grunberger opisuje w obszernym kompendium przeróżne dziedziny i aspekty życia w nazistowskiej Niemczech. W książce mowa jest nie tylko o języku, ale też o uniwersytetach, szkołach, literaturze, wojsku, muzyce, zdrowiu, młodzieży, prawie, biznesie czy robotnikach. Autor dowodzi, że okrutna ideologia wdarła się w każdą dziedzinę życia, a ucieczka od niej była po prostu niemożliwa. Przytacza wiele wstrząsających przykładów w oparciu o liczne źródła z epoki.

Publikację wydano w oryginale w 1971 r. Od tamtej pory badania nazizmu poszły do przodu. Udostępniono nieznane wówczas źródła. Pisze o tym we wstępie do wydania polskiego politolog i historyk Klaus Bachmann.

"Książka Grunbergera umożliwia nam patrzenie na ten system z punktu widzenia tych, którzy byli jego beneficjentami, ale wcale nie musieli ani wiedzieć, ani chcieć wiedzieć, z czego dokładnie biorą się ich benefity" - zauważył również Bachmann. Dodał, że książka Grunbergera doskonale pokazuje atomizację społeczną i rozbicie organizacji innych niż związanych z władzą w czasach III Rzeszy. Książka też odpowiada na pytanie, dlaczego Niemcy nie przeciwstawili się Hitlerowi.

"Ponieważ wszyscy zakładali, że opór jest bezskuteczny, nie podejmowano takich prób. Działo się to na zasadzie samospełniającej się przepowiedni: nieważne, czy opór był możliwy; skoro wszyscy - rządzeni nawet bardziej niż rządzący - uważają, że nie ma on sensu, to nikt go nie stawiał" - zwrócił uwagę Bachmann.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. Jej autor, Richard Grunberger (1924-2005), był brytyjskim historykiem specjalizującym się w badaniach historii Trzeciej Rzeszy. Opublikował też takie pozycje, jak "Niemcy 1918-1945", "SS Hitlera", czy też "Czerwone Powstanie w Bawarii".

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2022