Nauka dla Społeczeństwa

22.04.2024
PL EN
30.06.2019 aktualizacja 01.07.2019

Pszczoły miodne zakażają trzmiele wirusami

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Trzmiele infekują się wirusami pochodzącymi od pszczół miodnych poprzez odwiedzanie tych samych kwiatów – wykazało pierwsze tego typu badanie.

Wiele gatunków dzikich pszczół jest w zapaści, a analiza naukowców z amerykańskiego University of Vermont świadczy o tym, że mogą za tym stać m.in. choroby przenoszone przez pszczoły miodne.

Prowadząca badanie Samantha Alger z University of Vermont twierdzi, że kilka wirusów powiązanych z problemami trzmieli pochodziło z pasiek znajdujących się w pobliżu ich miejsca zamieszkania. „Mnóstwo dzikich zapylaczy ma kłopoty, a to odkrycie pomoże nam pomóc chronić trzmiele. Ma to swoje konsekwencje dla zarządzania pasiekami i wybierania ich lokalizacji" – powiedziała badaczka.

Znaczenie dzikich zapylaczy na świecie rośnie od czasu, kiedy zmniejszająca się liczba pszczół miodnych zaczęła zagrażać kluczowym uprawom. Zagrożenia czyhające na pszczoły miodne (Apis mellifera) – w tym niektóre pestycydy i choroby – dotyczą również dzikich owadów, jak trzmiele Bombus affinis, choć ta kwestia pozostaje niedostatecznie zbadana. Bombus affinis uznano ostatnio za zagrożone – ich liczebność spadła o 90 proc., a niegdyś były doskonałymi zapylaczami borówek, śliw, jabłoni i innych roślin uprawnych.

Naukowcy przebadali 19 miejsc w stanie Vermont. Odkryli, że dwa doskonale znane wirusy atakujące pszczoły miodne – wirus zdeformowanych skrzydeł i wirus czarnych mateczników (BQCV) – był częściej spotykany u trzmieli, które wyłapano w odległości mniejszej niż 300 metrów od komercyjnych pasiek. Aktywne infekcje powodowane przez pierwszego wirusa były częstsze w pobliżu hodowli, natomiast nie odnotowywano ich u trzmieli, które nie żerowały w tym samym rejonie co pszczoły miodne.

Co jeszcze istotne, wirusy znaleziono na 19 proc. kwiatów, które badano w pobliżu hodowli. "Myślałam, że to będzie szukanie igły w stogu siana. Jakie są szanse, że wybierze się kwiat z wirusem? Odkrycie aż tylu jest zaskakujące" – podkreśliła Alger. Dla porównania w odległości kilometra od komercyjnych pasiek nie znaleziono na kwiatach żadnych patogenów.

Naukowcy od lat podejrzewali, że w przenoszeniu wirusów mogą brać udział kwiaty. Jednak nie wiadomo, do jakiego stopnia wirusy mogą być przenoszone w taki "horyzontalny" sposób, gdyż brakuje na ten temat badań.

Alger jest mocno zaniepokojona procedurą długodystansowych transportów dużych kolonii pszczół w celu komercyjnego zapylania. "Potężni operatorzy ładują ule na ciężarówki i przewożą je, aby owady zapylały migdały w Kalifornii, a potem w Teksasie inne rośliny uprawne" – mówi i dodaje, że właśnie w ten sposób choroby rozprzestrzeniają się na różnych terenach.

Badanie opisane w "PLOS ONE" jest dowodem na to, że nie powinno się dopuszczać do kontaktu pszczół hodowlanych z cennymi gatunkami owadów zapylających, szczególnie że - jak powiedziała Alger – "musimy się wiele nauczyć na temat tego, jak wirusy wpływają na trzmiele". (PAP)

mrt/ zan/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024