Jeszcze nie tak dawno, znalezienie zużytej podkowy uważane było za "szczęście". Nawet w takiej postaci, przedstawiała dużą wartość materialną. Ilość przedmiotów metalowych w dawnych gospodarstwach wiejskich była bardzo skromna. Były to najczęściej dwa noże, duży i mały, siekiera, topór, kosa, żelazne okucia niektórych narzędzi rolniczych - radła i pługa. Sytuacja zmieniła się w II połowie XIX wieku. W wyniku uwłaszczenia zmieniła się społeczna i materialna sytuacja chłopów. Zwiększyło się zapotrzebowanie na różnorodne przedmioty żelazne. Odbywające się w dniach 27-29 września 2008 r. w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie Dni Dziedzictwa Słowiańskiego poświęcone są w tym roku kowalstwu. Wystawę "Ludowa sztuka kowalska" przygotowało Państwowe Muzeum Etnograficzne.
"Chcieliśmy zwrócić uwagę na znaczenie rękodzieła kowalskiego, które dawniej zaspokajało podstawowe potrzeby ludności, dostarczało narzędzi, przedmiotów gospodarstwa domowego, elementów dla budownictwa i meblarstwa. Niejednokrotnie były to swoiste dzieła sztuki, ponieważ kowale wychodząc naprzeciw bogacącemu się społeczeństwo prześcigali się w doskonaleniu formy, kształtu i zdobnictwa" - mówi Elżbieta Marczak, kurator wystawy z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.
Obok niezbędnych narzędzi potrzebnych w gospodarstwie i rolnictwie, kowale zaczęli wyrabiać przedmioty używane w budownictwie i meblarstwie: kraty, zamki, zawiasy, gwoździe, okucia mebli, okucia do wyrobu wozów i sań. "Piękne wyroby kowalskie ozdabiające wozy, sanie, domy były wyrazem bogactwa i pozycji ich właścicieli" - mówi Elżbieta Marczak.
Aby zwiększyć krąg odbiorców i atrakcyjność proponowanych wyrobów, kowale stosowali różne techniki zdobnicze. Był to więc czas wspaniałego rozkwitu ludowego kowalstwa artystycznego w Polsce. Wyrazem niezwykłych umiejętności i kunsztu wykonania są żelazne krzyże umieszczane na szczytach drewnianych krzyży, krzyże na kapliczkach i krzyże cmentarne.
"Kuźnia była miejscem szczególnym. Położona zazwyczaj na skraju lub w środku wsi, przy głównej drodze, była miejscem spotkań zarówno miejscowych jak i podróżnych, gdzie można było usłyszeć nowiny ze świata, spotkać ciekawych ludzi. Tradycyjna kuźnia XIX - wieczna nie różniła się zasadniczo od kuźni wczesnośredniowiecznych. Podstawowe jej wyposażenie to kowadło, miech, różnej wielkości młoty, imadła i kleszcze - opowiada Elżbieta Marczak. - Sam kowal był człowiekiem wykształconym, potrafiącym czytać i pisać, obytym w świecie, podziwianym i szanowanym" - dodaje.
Jedną z podstawowych prac, które wykonywał kowal było kucie koni. Wymagało to dobrego opanowania techniki kowalskiej, zręczności, ale także znajomości budowy kopyta. Kowal zajmował się również leczeniem zarówno zwierząt, jak i ludzi, puszczał krew, opartywał trudno gojące się rany i wyrywał bolące zęby za pomocą kowalskich kleszczy i własnoręcznie wykonanego "lewarka".
"Zadymione wnętrze kuźni, ogień, dźwięki młotów, niezwykła praca kowala, który z bezkształtnego kawałka metalu potrafił zrobić rzeczy nie tylko użyteczne ale i piękne powodowały, że kowal był zawsze traktowany wyjątkowo i z respektem" - mówi Marczak.
Na wystawie zaprezentowano elementy żelazne wyrabiane przez kowali i rodzaje stosowanych technik zdobniczych: ozdabianie przy użyciu stempelków, artystyczne skręcanie, dekoracyjne kształtowanie formy, faliste wyginanie.
Wystawę można oglądać w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie od 27 września do 12 października 2008 r.
PAP - Nauka w Polsce, Elżbieta Zielińska
bsz
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.