<p><strong>Za plagę plagiatów w polskiej nauce nie jest odpowiedzialne złe prawo.</strong> "Powodem istnienia tego problemu jest pobłażliwość władz uczelni dla plagiatorów i przyzwolenie społeczne dla nieuczciwości naukowej" - uważa Marek Wroński, doktor nauk medycznych, polski lekarz mieszkający w Nowym Jorku, który pracuje w <a href="http://njms.umdnj.edu/">New Jersey Medical School</a>.</p>
Jak często podkreśla, największą i jedyną skuteczną karą dla nieuczciwych naukowców, którzy cudze prace publikują pod swoim nazwiskiem, jest infamia, czyli niesława - nagłaśnianie nazwisk winowajców.
W swoich artykułach i podczas wykładów ujawnia nazwiska wykrytych plagiatorów i szczegóły ich działalności, aby dać przykład sposobu ich piętnowania.
Marek Wroński będzie 11 kwietnia gościem Fundacji na Rzecz Uniwersytetu Szczecińskiego (http://www.us.szc.pl/). O godz. 10.00 wygłosi wykład pt. "Na tropie nieuczciwości w nauce", w którym przedstawi jaskrawe przykłady plagiatów popełnionych przez polskich uczonych w ciągu ostatnich lat.
PAP - Nauka w Polsce, Urszula Jabłońska
reo
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.