<p>Na astmę oskrzelową choruje ponad dwa miliony Polaków. Bardzo często lekarze nieprawidłowo diagnozują tę chorobę, biorąc ją za zwykłą infekcję dolnych dróg oddechowych i lecząc antybiotykami - mówi alergolog, prezes <a href="http://www.pta.med.pl/">Polskiego Towarzystwa Alergologicznego</a> prof. Piotr Kuna z <a href="http://www.umed.lodz.pl/">Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.</a></p>
"Badania wykazały np., że w rejonie Poznania w ciągu siedmiu lat liczba zachorowań na astmę wśród dzieci wzrosła prawie trzykrotnie" - podkreśla prof. Kuna. Dodaje, że na alergiczną astmę choruje trzy razy więcej dzieci z polskich miast niż wsi.
Astma oskrzelowa jest dziś najczęstsza przyczyną hospitalizacji dzieci. Lekarze często źle ją diagnozują. "W prowadzonych przez nas badaniach okazało się, że tylko 29 proc. dzieci uznanych przez nas za astmatyków miało już wcześniej rozpoznaną tę chorobę. Pozostałe dzieci leczono antybiotykami na inne choroby. Rekordziści dostawali rocznie po 20 kuracji antybiotykowych!" - opowiada alergolog.
Profesor powołał się jednocześnie na wyniki badań mówiących, że częste stosowanie antybiotyku u małych dzieci zwiększa ryzyko wystąpienia u nich alergii w wieku 4-5 lat i później.
Badania pokazują też częsty związek astmy i alergicznego nieżytu nosa, zwanego katarem siennym. Cierpi na niego prawie co dziesiąty Polak.
Chorzy na alergiczny nieżyt nosa są trzy razy bardziej podatni na zachorowanie na astmę. Prawie 80 proc. astmatyków cierpi jednocześnie na katar sienny.
O alergicznej astmie mogą świadczyć świsty oraz napady suchego, nocnego kaszlu (nie ustępującego mimo normalnego leczenia). Kaszel ten towarzyszy wysiłkowi, zmianom temperatury, jest reakcją na spaliny czy zwykłe odkurzanie.
Podejrzenie, że dziecko jest alergikiem, rodzice powinni powziąć, zauważając, że sypia z otwartymi ustami, cieknie mu z nosa, ma zaczerwienione oczy, łatwo się męczy.
Jak dodaje prof. Kuna, rozwojowi choroby alergicznej nie da się zapobiec, a alergików nie można całkowicie wyleczyć. Można jednak poprawiać jakość ich życia, stosując określone leki (np. leczenie objawowe).
Zdaniem prof. Kuny przyszłość prewencji antyalergicznej będzie prawdopodobnie polegała na wczesnym odczulaniu oraz na immunoterapii - oddziaływaniu na układ odpornościowy.
"Samo unikanie alergenu, np. przeprowadzka na drugi koniec Polski, w tzw. inny klimat, nic nie da. Uczulenie na jeden związek może bardzo szybko zostać zastąpione uczuleniem na inny" - zaznaczył.
PAP - Nauka w Polsce, Anna Zdolińska
we
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.