Powstrzymanie do końca 2032 r. automatycznego wzrostu wydatków uczelni publicznych na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych na poziomie kwoty z 2018 roku zakłada projekt noweli ustawy, którego przyjęcie rekomendowała w środę sejmowa Komisja Edukacji i Nauki.
Projektowana nowelizacja przepisów wprowadzających ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce to dwa krótkie artykuły. Wydłużają one o kolejne 6 lat (z 2026 r. do końca 2032 r.) mechanizm zamrożenia odpisów na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (ZFŚS) dla pracowników uczelni publicznych na poziomie kwoty z 2018 roku.
W środę pierwsze czytanie projektu noweli odbyło się na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Komisja rekomendowała przyjęcie projektu nowelizacji ustawy. Zgłoszono też wnioski mniejszości: dwa dotyczące terminu zamrożenia odpisów oraz jeden o odrzucenie projektu w całości.
Skutkiem tej noweli ma być powstrzymanie automatycznego wzrostu wydatków uczelni na ZFŚS. Wzrost ten miał nastąpić z początkiem 2027 r. Ministerstwo Nauki Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), które przygotowało projekt, planowało początkowo wydłużyć ten okres o 10 lat, ale po konsultacjach publicznych zdecydowano, że okres ten wyniesie jednak 6 lat.
- Uczelnie publiczne wiele razy zgłaszały, że odmrożenie funduszu wiąże się z istotnymi kosztami, które będą musiały ponieść i zasilić zakładowy fundusz. (...) Gdybyśmy nie zaproponowali tego dalszego zamrożenia i zmian, jakie dzisiaj procedujemy skutki finansowe dla uczelni, które są w nadzorze ministra nauki i szkolnictwa wyższego wyniosłyby ponad 500 mln w kolejnym roku 2027. Jeśli dołożymy do tego uczelnie, które są w nadzorze innych ministerstw to kwota ta wynosi około 630 mln zł - powiedziała wiceminister nauki Maria Mrówczyńska.
Podczas posiedzenia komisji projekt negatywnie ocenił m.in. Dominik Szczukocki, przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”. - Asystent na uczelni zarabia 4825 zł brutto, czyli 19 zł więcej niż pensja minimalna, podobna sytuacja jest wśród wielu nie nauczycieli w uczelniach. ZFŚS to pieniądze, które realnie służą pracownikom w trudnej sytuacji życiowej - podkreślił.
Przy braku zagwarantowanych dodatkowych środków na działalność uczelni, środki te musiałyby być zabrane z innych „szuflad”, takich jak dydaktyka, badania, wynagrodzenia czy infrastruktura. Nowy zapis oznacza, że środki, które miałyby być dodatkowo wydawane na fundusz socjalny, nie muszą być jednak przesuwane.
Resort nauki napisał w uzasadnieniu projektu ustawy, że sektor szkolnictwa wyższego mierzy się nie tylko ze skutkami pandemii COVID-19, ale i z wyzwaniami demograficznymi i rosnącą konkurencją międzynarodową o wysoko wykwalifikowaną kadrę naukową i dydaktyczną. „W tym kontekście utrzymanie przewidywalnych i stabilnych zasad dotyczących naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych należy uznać za istotny element bezpieczeństwa finansowego uczelni publicznych” - podkreślono.
„Regulacja nie ma na celu ograniczenia obecnie ponoszonych wydatków przez uczelnie publiczne, lecz zapobieżenie powstaniu dodatkowych obciążeń finansowych wnikających ze zmiany sposobu ustalania wysokości odpisu na ZFŚS” - wskazano w Ocenie Skutków Regulacji.
Autorzy projektu proponują, by nowela ustawy weszła w życie 1 stycznia 2027 r. (PAP)
Nauka w Polsce
ekr/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.