Dieta bogata w tłuszcze nasycone poprawiła ważne parametry krwi

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Dieta bogata w tłuszcze nasycone poprawiła kilka ważnych dla zdrowia sercowego parametrów, przy niewielkim wpływie na cholesterol - wykazało norweskie badanie. Nie wykryto też wyraźnego wzrostu zwapnienia tętnic.

W opisanym na łamach magazynu „EBioMedicine” badaniu przeprowadzonym na norweskim Uniwersytecie w Bergen zanotowano, że ponad dwukrotne zwiększenie spożycia tłuszczów nasyconych może sprzyjać korzystnym zmianom niektórych wskaźników ryzyka sercowo-naczyniowego.

Naukowcy twierdzą, że we wcześniejszych badaniach nigdy nie zalecano spożywania tak dużych ilości tłuszczów nasyconych przez tak długi czas, jak w ich projekcie. W ich badaniu prawie jedna trzecia dostarczanej energii pochodziła właśnie z tłuszczów nasyconych, podczas gdy zazwyczaj zaleca się, aby ich udział wynosił mniej niż jedną dziesiątą.

W badaniu wzięło udział 193 dorosłych z otyłością, których losowo przypisano do jednej z trzech grup.

W jednej ochotnicy przez kolejne dwa lata odżywiali się według diety bogatej w tłuszcze nasycone i jednocześnie o niskiej zawartości węglowodanów (poniżej 10 proc. kalorii). Osoby z dwóch kolejnych grup stosowały standardową dietę zgodną z typowymi zaleceniami, przy czym jedna zawierała więcej rafinowanych węglowodanów, a w drugiej było ich niewiele.

Ilość energii w każdej z diet była taka sama – 2,5 tysięcy kalorii dla mężczyzn i 2 tys. – dla kobiet.

Podobna była także zawartość białka, dodanego cukru (od 1 do 2 proc. kalorii) i warzyw (500 gramów dziennie).

Po zwiększeniu ilości tłuszczów nasyconych poziom cholesterolu LDL wzrósł o 5 do 10 proc. Wzrost ten wynikał jednak głównie ze zwiększenia liczby większych cząstek LDL. Jak wskazali naukowcy, według wcześniejszych badań to nieduże, gęste cząstki LDL razem z cząstkami ApoB wiążą się z większym ryzykiem niż cząstki większe, a ich liczba nie zmieniła się w istotnym stopniu.

Jednocześnie kilka innych analizowanych parametrów profilu lipidowego uległo poprawie. Mowa o poziomie trójglicerydów i cholesterolu HDL, które wiążą się z insulinoopornością, cukrzycą typu 2 i zespołem metabolicznym. Na diecie wysokotłuszczowej poziom trójglicerydów spadł aż o 20-35 proc., a poziom cholesterolu HDL wzrósł o 5–18 proc. 

W grupach stosujących diety o większej zawartości węglowodanów wartości te pozostały praktycznie bez zmian.

– Interesującym wynikiem było to, że na diecie wysokotłuszczowej poziom cholesterolu LDL wzrósł jedynie nieznacznie, co można wyjaśnić obecnością większych, mniej gęstych cząstek LDL. Jednocześnie kilka innych parametrów lipidowych krwi zmieniło się w korzystnym kierunku. Pokazuje to, jak ważne jest uwzględnianie więcej niż jednego czynnika ryzyka przy ocenie wpływu tłuszczów nasyconych, węglowodanów i ogólnie diety na organizm – podkreśliła pierwsza autorka badania, Cathrine Loddervik z Uniwersytetu w Bergen.

Badacze dodali jednak pewne zastrzeżenie.

– Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że umiarkowany wzrost poziomu cholesterolu LDL nie ma znaczenia. Pokazuje to jednak, że musimy lepiej zrozumieć, co dzieje się z cząstkami cholesterolu w kontekście wielu innych lipidów we krwi oraz ogólnego stanu zdrowia metabolicznego, na który wpływają również węglowodany – podkreśliła Loddervik. 

Trzeba też zaznaczyć, że po 12 miesiącach z badania odpadło 70 proc. uczestników, a po 24 miesiącach łącznie aż 84 proc. 

Najważniejsze korzystne zmiany obserwowano głównie w pierwszych 9–12 miesiącach. 

Badacze wykonali jeszcze jeden kluczowy test. Na początku eksperymentu i po 12 miesiącach stosowania przez ochotników różnych diet, z pomocą tomografii komputerowej sprawdzili ewentualne zmiany w ilości złogów wapnia w tętnicach wieńcowych.

W żadnej grupie nie stwierdzono wyraźnego wzrostu ilości złogów wapnia. 

– Badanie dostarcza nam ważnej wiedzy na temat tego, jak organizm reaguje na zastąpienie węglowodanów tłuszczami używanymi jako główne źródło energii. Kluczowy wniosek jest taki, że wzrostu poziomu cholesterolu LDL nie należy interpretować w oderwaniu od innych parametrów – podkreślił kierujący pracami prof. Simon Dankel także z Uniwersytetu w Bergen.

Naukowcy dodali, że potrzebne będą dalsze badania, które pozwolą ustalić, jakie znaczenie dla długoterminowego zdrowia mają łączne zmiany różnych czynników ryzyka zachodzące podczas przystosowywania się organizmu do diety ubogiej w węglowodany a bogatszej w tłuszcze nasycone.

– Badanie to podważa twierdzenie, że większe spożycie tłuszczów nasyconych samo w sobie ma negatywny wpływ na ogólne ryzyko zachorowania. Nie można wykluczyć, że dieta niskowęglowodanowa, bogata w tłuszcze, jest dobrą, a nawet lepszą alternatywą dla wielu osób, jeśli zmniejsza ogólne ryzyko chorób, przynajmniej w przypadku osób z otyłością – podsumował wyniki prof. Dankel.

Marek Matacz (PAP)

mat/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Adobe Stock

    Wygadany chatbot łatwo wciska kit

  • Fot. Adobe Stock

    AI może pomóc znaleźć zagrożonych nowotworami

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera