W trzech stanowiskach w południowej Polsce paleontolodzy znaleźli skamieniałości żółwi trójpazurzastych sprzed ok. 12 mln lat: czaszkę oraz fragmenty pancerza. Znaleziska przesuwają znany zasięg występowania tej grupy zwierząt - znacznie dalej na północ niż wcześniej sądzono.
Skamieniałości zostały opisane w publikacji w czasopiśmie „Journal of Anatomy”. Pierwszym autorem jest dr Yohan Pochat-Cottilloux z Uniwersytetu Warszawskiego. Pozostali autorzy są również z Uniwersytetu Warszawskiego, a także z Instytutu Paleobiologii PAN oraz Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN.
Opisane znaleziska pochodzą z terenów na południe od Kielc, w okolicach Buska-Zdroju.
- W tamtych rejonach zdarza się teren pokryty piaskiem, który nie zawsze jest zasługą lodowców. Czasami zdarza się piasek, który naniesiony był znacznie wcześniej – z morza zwanego Paratetydą, kilkanaście milionów lat temu– powiedział PAP jeden z autorów publikacji, paleobiolog dr Mateusz Tałanda z Wydziału Biologii UW. - Dr Marcin Górka z Wydziału Geologii UW, badając te osady, natrafił przypadkiem na kości żółwi. Mimo że były mocno połamane, udało mu się misternie posklejać szczęki górne, a także dach czaszki. Ten ostatni mierzy parę centymetrów długości, natomiast cały żółw musiał być raczej spory. Następnie udało nam się ustalić, że żółw należał do rodziny żółwi trójpazurzastych (Trionychidae), a dokładniej do rodzaju Trionyx.
Są to żółwie typowo wodne, o zazwyczaj mięsnej diecie. – Te żółwie na szczęście przetrwały do naszych czasów. Wyglądają bardzo niecodziennie, jak skrzyżowanie żółwia z materacem. Mają płaskie ciało i zredukowaną skorupę. Ich pysk kończy się ryjkiem, przypominającym świnkę. I oczywiście trzy pazury, skąd nazwa. Niektóre osiągają prawie metr długości – opowiadał paleobiolog.
Opisywany żółw trójpazurzasty żył w środkowym miocenie, około 12 mln lat temu. - Na terenach dzisiejszej Polski było wtedy bardzo ciepło, a duże obszary zajmowały bagniste lasy, po których pozostały pokłady węgla brunatnego, eksploatowanego w Koninie, Turowie czy Bełchatowie. Na południowym wschodzie znajdował się brzeg ogromnego, ciepłego morza Paratetydy. To właśnie tam żyły te zwierzęta. Nasze badania pokazują jednak, że były w stanie zasiedlać nie tylko południowe, ale też północne brzegi tego morza – dodał dr Tałanda.
Jak mówił, mioceńskie żółwie były już znajdowane w Polsce m.in. w Przewornie i w Opolu. – Należały jednak do innych rodzin, co budziło wątpliwości, czy żółwie trójpazurzaste w ogóle na teren Polski dotarły. Tamte znaleziska jednak reprezentowały inne, bardziej lądowe środowisko, co częściowo tłumaczy, dlaczego żółwi trójpazurzastych do tej pory nie znajdowano – powiedział. Dodał, że dziś w Europie żółwi trójpazurzastych praktycznie nie ma, nawet na południu.
Paleontologom udało się nie tylko przesunąć znany zasięg występowania tych żółwi, ale i pokazać, że prawdopodobnie różne grupy konkurowały ze sobą. – Czeskie znaleziska należą do rodzaju Rafetus, a francuskie do Trionyx. Uważano, że Europa była podzielona – Trionyx miał zajmować zachód, a Rafetus na wschodzie. Tymczasem my znaleźliśmy Trionyx bardziej na północ i wschód niż Rafetus z Czech. Sugeruje to stopniowe wypieranie jednego rodzaju przez drugi, już w trakcie miocenu – podsumował paleobiolog. (PAP)
Nauka w Polsce
akp/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.