Przenikanie się segmentów space i defence jednym z motorów rozwoju branży kosmicznej w 2026 r.

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Przenikanie się segmentów space i defence oraz rosnące zapotrzebowanie na technologie dual-use będą w 2026 r. jednym z głównych motorów rozwoju branży kosmicznej - poinformowali PAP Biznes przedstawiciele branży kosmicznej.

Wskazali, że polska branża kosmiczna jest dziś znacznie bardziej dojrzała niż kilka lat temu, a zwiększone składki do ESA potwierdzają strategiczne znaczenie kosmosu dla bezpieczeństwa państwa.

- Jako sektor jesteśmy dziś znacznie dojrzalsi niż jeszcze 5-6 lat temu. Zwiększone składki Polski do ESA są wyraźnym sygnałem, że kosmos stał się elementem długofalowej strategii rozwoju i bezpieczeństwa państwa - powiedział PAP Biznes Jacek Mandas, wiceprezes zarządu Creotech Instruments.

- Jednym z jej kluczowych elementów jest budowa własnych zdolności satelitarnych, w tym polskich konstelacji obserwacyjnych. Z punktu widzenia obronności oznacza to przede wszystkim budowę suwerenności informacyjnej, zdolności do samodzielnego pozyskiwania i analizy danych obserwacyjnych bez uzależnienia od zewnętrznych dostawców oraz pełną kontrolę zarówno nad segmentem kosmicznym jak i naziemnym - powiedział.

Podał, że dane satelitarne są dziś fundamentem nowoczesnego planowania operacyjnego, monitorowania granic, reagowania na zagrożenia hybrydowe oraz ochrony infrastruktury krytycznej.

- Z perspektywy przemysłu oznacza to większy dostęp do kontraktów i programów o wyższej wartości dodanej, ale jednocześnie rosnące oczekiwania wobec firm. Głęboko wierzę, że ten rok i kolejne lata pokażą, iż potrafimy skutecznie zamienić zwiększone finansowanie w trwałe kompetencje, czyli własne produkty satelitarne, usługi downstream oraz technologie o podwójnym zastosowaniu, cywilnym i obronnym - powiedział Jacek Mandas.

Wskazał, że dla Creotech Instruments ten rok będzie na pewno okresem intensywnej realizacji przyjętej strategii.

- Po latach budowania kompetencji, infrastruktury i zespołów wchodzimy w etap, w którym kluczowe staje się skalowanie projektów oraz ich przełożenie na powtarzalne produkty i usługi - powiedział.

- Kontynuacja projektów Mikroglob, Camila i PIAST pozwala nam konsekwentnie rozwijać kompetencje w zakresie projektowania, integracji i eksploatacji zaawansowanych systemów satelitarnych – od segmentu kosmicznego po naziemny. Traktujemy te projekty jako fundament długofalowej oferty produktowej spółki, a nie jedynie jednostkowe przedsięwzięcia - dodał Jacek Mandas.

Mikołaj Podgórski, COO Scanway, wskazał, że globalnie, sektor kosmiczny dalej będzie osadzony w aktualnej sytuacji geopolitycznej, która motywuje rosnącą liczbę krajów do budowy własnych, niezależnych zdolności satelitarnych i premiuje rozwiązania dual-use.

- Jednocześnie w 2026 roku wyraźnie wzrosnąć może liczba planowanych inicjatyw związanych z budowaniem trwałej obecności człowieka na Księżycu, na co wpłynie zbliżająca się misja Artemis II, człowiek po ponad 50 latach 'powróci' na Srebrny Glob. Objęcie sterów NASA przez nowego szefa – Jareda Isaacmana – to jednoznaczny sygnał, że USA nie odpuszczają wyścigu o Księżyc i podejmują rękawicę rzuconą przez sprawnie idący do przodu program chiński - powiedział.

- Największym wydarzeniem sektora kosmicznego może jednak okazać się debiut giełdowy firmy Elona Muska, czyli SpaceX. Spekulacje dotyczące kapitalizacji na poziomie 1,5 tryliona dolarów są spektakularne – to może być najwyżej wycenione IPO w historii, a zasięg medialny wydarzenia sprawi, że cały inwestorski świat weźmie sektor kosmiczny pod lupę. Skorzystać mogą na tym zwłaszcza spółki giełdowe, które regularnie i transparentnie komunikują się z rynkiem - dodał Mikołaj Podgórski.

Podał, że Scanway wkracza w 2026 rok bardzo dobrze przygotowany dzięki przyjętej pod koniec ubiegłego roku strategii na lata 2026–2028.

- Mamy jasno wytyczony cel – osiągnięcie pozycji jednego z największych integratorów ładunków optycznych w Europie, zdolnego do produkcji kilkunastu ładunków optycznych rocznie w przedziale cenowym 0,5–2,0 mln euro za jednostkę. Planem jest transformacja z dostawcy pojedynczych rozwiązań do seryjnego dostawcy ładunków optycznych dla globalnego rynku New Space, a narzędziem projekty konstelacyjne, stopniowo budujące powtarzalność zamówień - powiedział Mikołaj Podgórski.

Wskazał, że zakończenie przenosin Scanway z rynku NewConnect i debiut na głównym parkiecie spodziewany jest w okolicy przełomu I i II kw. 2026 r., nie będzie towarzyszyć mu emisja akcji.

- W 2026 liczymy na wysłanie naszego teleskopu do mapowania powierzchni Księżyca w ramach misji z Intuitive Machines z USA, dzięki czemu zbudujemy dla ESA europejski system przetwarzania danych księżycowych. Ponadto możliwe jest wyniesienie pierwszych satelitów konstelacji Nara Space z Korei Płd. do monitorowania źródeł metanu i kolejne starty z mniejszymi kamerami inspekcyjnymi SCS (Scanway Camera System) - powiedział.

Michał Zachara, wiceprezes zarządu KP Labs, podał, że 2026 rok zapowiada się jako jeden z najbardziej dynamicznych okresów w historii rozwoju polskiego sektora kosmicznego, zarówno w skali globalnej, europejskiej, jak i krajowej.

- Polskie rozwiązania, firm takich jak Creotech, Scanway, KP Labs czy Eycore przechodzą z etapu projektów demonstracyjnych do szerokich wdrożeń operacyjnych. Co istotne, rośnie też uniezależnienie firm od Europejskiej Agencji Kosmicznej. Sektor wykorzystał swoją szansę i wdraża na rynek rozwiązania oparte o własne produkty, co pozwala budować skalę - powiedział.

- Świetnym przykładem jest tutaj ostatnia informacja o podpisanej współpracy pomiędzy firmą Satim, a niemieckim konsorcjum Rheinmetall-Iceye, dla którego polska firma będzie dostarczała analitykę obrazów opartą o przetwarzanie danych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji na potrzeby Bundeswehry - dodał.

Wskazał, że w Europie istotne będą decyzje podjęte podczas Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej w Bremie.

- Zatwierdzony budżet ESA na lata 2026–2028 oraz silny nacisk na autonomię technologiczną, bezpieczeństwo i komercjalizację usług pokazują, że kosmos jest traktowany jako element infrastruktury krytycznej Europy, a nie wyłącznie obszar badań naukowych. Coraz większe znaczenie zyskują technologie umożliwiające przetwarzanie danych bezpośrednio na orbicie, co pozwala ograniczyć zależność od segmentu naziemnego oraz skrócić czas podejmowania decyzji - dodał.

- Dodatkowo nacisk kładziony jest na technologie podwójnego zastosowania. Deklaracja przeznaczenia blisko 550 milionów euro na programy opcjonalne na lata 2026–2028 otwiera polskim firmom dostęp do większych i bardziej złożonych, ale również bardziej ryzykownych projektów. Jednocześnie polski sektor kosmiczny coraz wyraźniej przesuwa się z roli podwykonawcy w stronę dostawcy kompletnych rozwiązań. To zmiana jakościowa, która w dużej mierze definiuje wyzwania i szanse nadchodzącego roku - dodał.

Podał, że w ten trend wpisują się plany i kierunki rozwoju KP Labs.

- Spółka konsekwentnie rozwija kompetencje w obszarze pokładowego przetwarzania danych, sztucznej inteligencji oraz autonomicznych operacji satelitarnych. Rozwiązania te mają znaleźć zastosowanie w przyszłych misjach obserwacji Ziemi, inspekcji orbitalnej oraz projektach eksploracyjnych, gdzie kluczowe znaczenie ma szybkość reakcji i ograniczenie przesyłania dużych wolumenów surowych danych do segmentu naziemnego - powiedział Michał Zachara.

- KP Labs odpowiada na to zapotrzebowanie, pracując nad całą gamą nowych produktów dla nano, mikro i mini satelitów. Część z nich ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku - dodał.

Wskazał, że 2026 r. może być również rokiem konsolidacji rynku, które wynika z połączenia dużych graczy takich jak Thales, Airbus i Leonardo, ale również przejmowania przez większe spółki startupów, które intensywnie powstawały w latach 2010-2020.

- Dodatkowo rok ten jest rokiem niepewności geopolitycznej. Sytuacja wokół Tajwanu czy ostatnie zawirowania na linii Europa-Stany, mogą negatywnie wpływać na łańcuch dostaw, który w sektorze kosmicznym jest nad wyraz delikatny - powiedział.

- Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok nie będzie dla sektora kosmicznego czasem pojedynczych przełomowych wydarzeń, lecz okresem systematycznego skalowania technologii, które już dziś zmieniają sposób wykorzystania przestrzeni kosmicznej. Rok ten może stać się punktem odniesienia dla całej kolejnej dekady rozwoju europejskiego i polskiego sektora kosmicznego, w którym autonomia, inteligentne przetwarzanie danych i integracja systemów będą odgrywać kluczową rolę - dodał.

Tomasz Palacz, CEO Liftero, podał, że coraz mocniej widoczne jest przenikanie się segmentów space i defence, również w nowym wydaniu New Space.

- Większość rozwiniętych państw dąży dziś do posiadania pełnych zdolności kosmicznych end-to-end, co bezpośrednio wynika z kwestii bezpieczeństwa. Rynek jednocześnie dojrzewa - postępuje konsolidacja, ale pojawiają się też nowe trendy, takie jak in-orbit servicing czy bardziej przyszłościowe koncepcje, jak centra danych w kosmosie. Dodatkowym impulsem dla rynków kapitałowych może być planowany debiut SpaceX (...). Myślę, że największe katalizatory wzrostów na tym rynku jeszcze przed nami - powiedział.

Wskazał, że w 2026 roku Liftero skoncentruje się przede wszystkim na komercjalizacji głównego produktu spółki - systemu napędowego BOOSTER.

- Prowadzimy dziesiątki aktywnych rozmów z klientami z całego świata i systematycznie budujemy pipeline, który w 2026 roku chcemy przekuwać w kontrakty. Istotną rolę nadal odgrywają misje instytucjonalne oraz współpraca z Europejską Agencją Kosmiczną, choć naszym głównym rynkiem pozostają klienci komercyjni - powiedział Tomasz Palacz.

- Napędy satelitarne to jeden z najtrudniejszych podsystemów satelitarnych, sprawiających często sporo kłopotów podczas realizacji misji, dlatego klienci wyjątkowo ostrożnie podchodzą do nowych dostawców. Mimo to stopniowo budujemy zaufanie rynku. Jest spora szansa, że w 2026 roku zobaczymy kolejne misje obejmujące nawet kilkanaście silników Liftero na kilku platformach satelitarnych - dodał.

Podał, że wraz z potwierdzeniem funkcjonalności produktu spółki w przestrzeni kosmicznej podczas misji RED5, Liftero wchodzi w etap wymagający istotnych nakładów inwestycyjnych.

- Dlatego naturalnym kierunkiem jest dla nas rynek kapitałowy, równolegle z pozyskiwaniem finansowania z innych źródeł. Widzimy również rosnące zainteresowanie naszymi kompetencjami ze strony sektora defence, jednak na tym etapie jest zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach. Naszym strategicznym priorytetem pozostaje rozwój produktów kosmicznych - powiedział Tomasz Palacz.

Maciej Krzyżanowski, prezes zarządu CloudFerro, podał, że 2026 rok będzie kolejnym rokiem dynamicznego rozwoju polskiego sektora kosmicznego.

- Ważnym obszarem dla sektora kosmicznego jest obsługa danych spływających z przestrzeni kosmicznej – jeśli się nad tym zastanowić, to obecnie głównym, jeśli nie jedynym, produktem przemysłu satelitarnego są dane: dane z obserwacji Ziemi (obrazy satelitarne, pomiary z rozmaitych czujników), dane pozycyjne z konstelacji nawigacyjnych, takich jak Galileo. Dane są również przedmiotem transmisji przez satelitarne sieci telekomunikacyjne - powiedział.

CloudFerro dostarcza usługi chmury obliczeniowej w dziedzinie gromadzenia, przetwarzania i udostępniania danych z obserwacji satelitarnych Ziemi.

- Spodziewamy się, że 2026 będzie kolejnym rokiem dynamicznego rozwoju naszej firmy, mierzonego między innymi szybkim wzrostem przychodów. Nasz wzrost powinien być wspierany przez sprzyjające otoczenie rynkowe – z jednej strony działamy na szybko rozwijającym się rynku kosmicznym. Z drugiej strony coraz większą rolę zaczyna w Europie i w Polsce odgrywać potrzeba suwerenności i autonomii usług cyfrowych – takich jak usługi chmury obliczeniowej (Infrastructure as a Service) i inne usługi cyfrowe związane z naszą specjalizacją kosmiczną - powiedział.

- ESA wprowadza program European Resilience from Space, na który Polska zaalokowała 110 mln euro na bieżące 3 lata. ERS ma się stać środowiskiem do wypracowania i przetestowania rozwiązań, które pozwolą Europie utrzymać przewagę w dziedzinie obserwacji Ziemi, której przejawem jest program Copernicus. By nie spocząć na laurach, poprzez ERS Europa chce przygotować grunt dla Earth Observation Governmental Service, czyli innowacyjnego systemu obserwacyjnego dla zastosowań rządowych. Wierzymy, że będziemy jednym z podmiotów, który odegra istotną rolę w realizacji tego programu - dodał.

Wskazał, że CloudFerro wiąże rozwój głównie z rynkiem europejskim.

- Choć w minionym roku odnotowaliśmy również sukcesy na rynku polskim: wygraliśmy przetarg, uruchomiliśmy i serwujemy platformę NSIS Cloud – środowisko chmury obliczeniowej przeznaczone dla administracji publicznej i środowiska naukowego, integrujące repozytorium danych satelitarnych dla Polski ze skalowalną infrastrukturą obliczeniową i frontendem dla użytkowników - powiedział Maciej Krzyżanowski.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ ana/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Astronom: od firm wysyłających obiekty w kosmos należy oczekiwać większej kontroli

  • Fot. Adobe Stock

    Popularyzator astronomii: szansa na deorbitację chińskiej rakiety nad Polską rzędu 0,3 proc.

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera