Radioterapia działa lepiej o właściwej porze

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Radioterapia niektórych nowotworów jest skuteczniejsza, gdy naświetlanie ma miejsce o odpowiedniej porze dnia – informuje pismo „Nature Communications”. Ma to związek z wpływem cyklu dobowego na naprawę uszkodzeń DNA.

Utrzymanie stabilności genomu jest niezbędne. Dlatego ważne jest, aby uszkodzenia DNA były naprawiane tak dokładnie, jak to możliwe. Komórki nowotworowe często nie są w stanie skutecznie naprawić swojego DNA. Wiele metod leczenia nowotworów, takich jak radioterapia, wykorzystuje tę słabość, generując uszkodzenia DNA, których komórki nowotworowe nie są w stanie naprawić.

Hiszpańscy naukowcy z Andaluzyjskiego Centrum Biologii Molekularnej i Medycyny Regeneracyjnej (CABIMER) oraz Uniwersytetu w Sewilli, we współpracy ze Szpitalem Uniwersyteckim Virgen Macarena zidentyfikowali fundamentalny mechanizm, który łączy cykl dobowy z precyzyjną naprawą uszkodzeń DNA.

Badania dotyczyły przede wszystkim białka CRY1 (kryptochromu 1), które jest kluczowym składnikiem zegara biologicznego). Jego ilość zmienia się naturalnie w cyklu dzień/noc.

Jak się okazało, pora dnia, w której podawana jest radioterapia, może znacząco wpływać na skuteczność leczenia niektórych rodzajów nowotworów. Tymczasem pora naświetlania jest zwykle wybierana ze względów organizacyjnych, najczęściej rano.

Autorzy wykazali, że białko CRY1 hamuje procesy naprawcze. Gdy poziom CRY1 jest niski (co u ludzi odpowiada wczesnemu porankowi), pobudzana jest efektywna naprawa DNA. I odwrotnie, wraz ze wzrostem poziomu CRY1 (po południu/wieczorem), naprawa ulega spowolnieniu, co zwiększa wrażliwość komórek na czynniki niszczące DNA, takie jak promieniowanie jonizujące. Ta regulacja dobowa ma bezpośredni wpływ na skuteczność radioterapii w określonych nowotworach.

Zdaniem autorów spowolnienie naprawy, które występuje, gdy poziom CRY1 jest wysoki, można wykorzystać terapeutycznie.

Na przykład pacjentki z rakiem piersi, u których guzy charakteryzowały się wyższym poziomem CRY1, były bardziej wrażliwe na radioterapię. Ponadto retrospektywna analiza danych pacjentek ze Szpitala Uniwersyteckiego Virgen Macarena wykazała istotną różnicę w całkowitym przeżyciu w zależności od pory napromieniowania: leczenie po południu/wieczorem, kiedy poziom CRY1 jest naturalnie wyższy, zwiększyło wrażliwość próbek guza na radioterapię i poprawiło rokowanie pacjentek. Efekt ten obserwowano również u pacjentów z rakiem prostaty, ale nie z rakiem płuc ani glejakami. Odkrycia te otwierają zatem drogę do zbadania terapeutycznego potencjału napromieniowania w określonych porach dnia - chronoradioterapii.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    UE/ Raport: nie wiadomo co dalej z unijnym planem na rzecz walki z rakiem

  • Fot. Adobe Stock

    Insulinooporność zwiększa ryzyko nowotworów

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera