Nauka dla Społeczeństwa

22.04.2024
PL EN
03.02.2024 aktualizacja 03.02.2024

Badanie: bez energii rak nie taki groźny

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Leczenie nowotworów metodą immunoterapii jest dwa i pół razy skuteczniejsze, gdy patologiczne komórki mają wadliwe „fabryki energii” - mitochondria - informuje "Nature Cancer“.

Mitochondria to obecne w większości żywych komórek obłe struktury (organella), otoczone dwiema błonami. Wytwarzają uniwersalny nośnik energii - adenozynotrifosforan (ATP), bez którego komórki nie mogą funkcjonować.

Naukowcy z Cancer Research UK Scotland Institute (Wielka Brytania) i Memorial Sloan Kettering Cancer Center (USA) dokonali odkrycia, które może pomóc w identyfikacji pacjentów, u których prawdopodobieństwo reakcji na obecnie dostępne leki przeciwnowotworowe jest nawet dwa i pół razy większe.

Połowa wszystkich nowotworów ma mutacje w mitochondrialnym DNA (mtDNA), zatem identyfikując osoby z takimi mutacjami można by lepiej leczyć chorych, stosując immunoterapię u osób najbardziej na nią podatnych. Immunoterapie to terapie wykorzystujące naturalne mechanizmy obronne organizmu do atakowania komórek nowotworowych.

Podczas badań porównywano reakcję nowotworów z mutacjami i bez nich na lek immunologiczny niwolumab. Mówiąc obrazowo, niwolumab działa poprzez zwolnienie „hamulca” układu odpornościowego. Obecnie stosowany jest w leczeniu kilku różnych nowotworów, w tym czerniaka, raka płuc, raka wątroby i raka jelita grubego. Naukowcy uważają, że w przyszłości będą mogli rutynowo testować mutacje mitochondrialnego DNA przed rozpoczęciem immunoterapii.

Można by również opracować metody leczenia naśladujące działanie mitochondrialnych mutacji, co w połączeniu z immunoterapią powinno zwiększyć szanse na skuteczne leczenie wielu typów nowotworów. (PAP)

Paweł Wernicki

pmw/ bar/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024