Klienci sklepów z używaną odzieżą wydawali więcej pieniędzy, gdy w sklepie rozpylano zapach świeżego prania – wykazali psychologowie z Uniwersytetu Radbouda w Nijmegen. Zapach sprawiał też, że używane ubrania wydawały się klientom bardziej higieniczne i więcej warte.
Pranie odzieży w samej tylko Wielkiej Brytanii każdego roku uwalnia do środowiska mikrowłókna o masie odpowiadającej 1500 piętrowym autobusom - wyliczyli naukowcy z University of Leeds.
Związek powszechnie stosowany w przemyśle i do chemicznego czyszczenia odzieży, trichloroetylen (TCE), może sprzyjać rozwojowi choroby Parkinsona - informuje „Journal of Parkinson’s Disease”.
Dzięki praniu na krótszych programach i w niższej temperaturze ubrania starczą na dłużej – utrzymują naukowcy brytyjscy po analizach dot. wpływu prania na formę tkanin. To zarazem oznacza, że do środowiska, wraz ze ściekami, trafia mniej mikrowłókien.
Używając w pralce programu do prania tkanin delikatnych, przyczyniamy się do większego zanieczyszczenia mórz i oceanów – ostrzegają brytyjscy naukowcy. Dowiedli, że z pranych tkanin uwalnia się wtedy więcej syntetycznych włókien niż podczas innych cykli prania.