Nauka dla Społeczeństwa

16.04.2024
PL EN
06.07.2023 aktualizacja 06.07.2023

Szkiełko i oko? Nie takie znów straszne. Raczej ciekawe

Przedstawiając jakiekolwiek fakty dobrze jest wyjaśnić, skąd się one wzięły. Zamiast "jak jest" - lepiej jest mówić, "skąd wiadomo, że tak jest". Bo każda, nawet najbardziej skomplikowana nauka, zaczyna się od potrzeby zrozumienia świata i obserwacji. I naprawdę solidnego pomiaru.

"Dziś wiemy już naprawdę dużo o świecie. Wiemy, ŻE odległość Ziemi do Księżyca to 384 tysięcy kilometrów, rozmiar typowej ludzkiej komórki to kilka mikrometrów, a średnica DNA w jądrze komórkowym – dwa nanometry. Ziemia ma 4,5 miliarda lat, a cały wszechświat 13,8 miliardów lat. Ale SKĄD to wiemy i JAK to zostało zmierzone? Właśnie o tym opowie ta książka. Zabierze czytelników do fascynującego świata nauki, pomiarów i eksperymentów. To wspaniałe kompendium wiedzy dla naukowców – zarówno tych mniejszych, jak i większych. Pokazuje, jak i czym mierzyć wszechświat, wprowadza w pracę naukowców, wyjaśnia ją i przybliża. W przystępny sposób tłumaczy skomplikowane zagadnienia. Fragmenty Zmierz to samodzielnie zachęcają do eksperymentowania i samodzielnego konstruowania narzędzi pomiarowych . Czy wiesz, że...? wzbogaci wiedzę o niesamowite ciekawostki. To książka familijna, dla czytelnika w każdym wieku" - tak anonsuje lekturę wydawnictwo Wilga.

Chodzi o książkę "Jak naukowcy mierzą świat", której autorem jest Darek Aksamit - fizyk z Politechniki Warszawskiej, naukowiec, laureat nagrody Popularyzator Nauki, nauczyciel i tata. We wstępie do książki wspomina on czasy szkoły średniej, kiedy - dumając nad wyborem kierunku studiów - odwiedzał różne uczelnie, m.in. Politechnikę Warszawską, gdzie ciągle słyszał od naukowców, że "coś mierzą". "Po trzecim takim spotkaniu zacząłem mieć wrażenie, że mają jakąś obsesję na tym punkcie. Na jednym wydziale pokazywali skomplikowane systemy rur i mówili o pomiarze przepływów wody w środku (bez zaglądania do środka!), na innym mierzyli, pod jak dużym ciężarem zaczną się kruszyć betonowe bloczki, na jeszcze innym podłączali pod człowieka różne przewody, mierzyli napięcie na jego czaszce podczas oglądania czegoś na komputerze i na tej podstawie mówili, na co on patrzy... Ostatecznie poszedłem na studia właśnie na Politechnikę Warszawską i przez pięć lat na Wydziale Fizyki zasadniczo uczyłem się tego, jak zmierzyć różne rzeczy" - podsumowuje autor.

W książce opowiada on czytelnikowi, jak naukowcy mierzą świat, żeby przybliżyć mu coś, czego - jak pisze, sam nie rozumiał jako dziecko: jak fundamentalnie ważne jest właśnie mierzenie, bo to jest moment tworzenia wiedzy i ustalania faktów! "Później dostrzegłem, że niestety w szkole częściej pokazuje się uczniom 'jak jest', zamiast 'jak się dowiedzieć, jak jest' albo 'skąd wiadomo, że tak jest', czyli przedstawia się fakty, ale niekoniecznie z wyjaśnieniem, skąd się one wzięły".

Tego, kto sięgnie po książkę, czeka trzysta stron opowieści o "mierzeniu" - i o świecie. Lektura książki pozwala też sobie uświadomić, że nauki nie są samotnymi wyspami, lecz pozwalają patrzeć na to samo przez nieco inne filtry.

Bo wszechobecne pomiary to punkt wyjścia do tego, by uprawiać praktycznie wszystkie nauki. Na przykład archeologię - bo skąd niby wiemy, kiedy miały miejsce różne historyczne wydarzenia - zwłaszcza w czasach przed wynalezieniem pisma? (Umiejętność pomiaru okresu połowicznego rozpadu atomów pozwala nam dziś określić wiek różnych przedmiotów). Czy chemię... Obejmująca podsumowanie naszej wiedzy o pierwiastkach tablica Mendelejewa to efekt żmudnych pomiarów i porównań różnych cech pierwiastków, które decydują o własnościach materii.

Gdzie się nie obrócić - kolejne "pomiary", a za każdym z nich kryje się jakaś historia. Jak choćby pomiar czasu. Zdolność do określania upływu czasu była dla ludzi kluczowa od początku ich istnienia, choć najpierw chodziło o doby, miesiące i lata - określane na podstawie ruchu Ziemi wokół Słońca. Dzisiaj umiemy mierzyć czas z niewyobrażalną dokładnością - mamy zegary atomowe, które w skali dziesiątków milionów lat późnią się tylko o sekundę. Darek Aksamit robi zresztą niezły przegląd dawnych instrumentów służących pomiarowi czasu i wyjaśnia, co mają one wspólnego z wirującymi gwiazdami neutronowymi.

Niezwykle ważne dziś są pomiary dotyczące klimatu i to, skąd wiemy, że się on zmienia. Autor uczula też czytelnika, by odróżniał klimat (zmieniające się zjawiska, obserwowane w perspektywie wielu lat, stuleci, a nawet tysięcy lat) od pogody - która jest "tu i teraz". Czytelnik zrozumie również, jak działają GPS-y, jak zmierzyć wysokość ogromnych obiektów i głębokość mórz i oceanów. Skąd wiemy, jak ważyć różne obiekty i mierzyć temperaturę. Jak wyglądają pomiary medyczne i jak zajrzeć do wnętrza ciała bez rozcinania go.

W książkach popularnonaukowych zwykle ważne okazują się ilustracje - tak jest i tym razem. Pokazują one np., skąd czerpiemy informacje na temat atmosfery, hydrosfery i biosfery - czy jakie satelity zajmują się pomiarami pogody i klimatu. Jeden obraz wystarcza za tysiąc słów.

Trudno orzekać, czy to lektura dla starszych czy raczej młodszych. Raczej dla ciekawych świata. O tym, że książka "Jak naukowcy mierzą świat" skierowana jest RÓWNIEŻ do uczniów, od czasu do czasu przypominają bloczki zatytułowane "Czy wiesz, że?..." albo "Zmierz to samodzielnie". Jak na przykład instrukcja budowy zegara słonecznego albo demonstracja prawa Bernouliego, z użyciem suszarki do włosów.

Czasami przychodzi mi na myśl idealny świat, w którym programy szkolne są sensownie opracowane, a dzieciaki - nieprzeciążone nauką, a raczej jej spragnione. W tym świecie lista lektur szkolnych nie obejmuje wyłącznie pozycji niezbędnych do zaliczenia języka polskiego, ale też książki pozwalające lepiej poznać i zrozumieć świat, ten najbardziej dosłowny, fizyczny. W tym świecie idealnym byłaby to może mocna pozycja na listę "autorów krajowych".

Anna Ślązak
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2024