"Toksyczne" menu zaskrońca

Fot. M.Łaciak, IOP PAN
Fot. M.Łaciak, IOP PAN

Naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie obalają mit o trujących kumakach, których nic nie zjada. Na łamach "Ecology" dokumentują przypadki, w którym kumaki padły ofiarami zaskrońców. To oznacza, że jaskrawy kolor kumaka ani posiadanie toksyn skórnych nie chroni go przed drapieżnikiem.

Żółty, czerwony, pomarańczowy – to kolory często spotykane u zwierząt "trujących". Zawczasu informują one potencjalnego drapieżnika, że ewentualny atak może wiązać się dla niego z przykrymi konsekwencjami – bólem, zatruciem czy śmiercią. Okazuje się jednak, że jaskrawe zabarwienie nie zawsze można przypisać jednoznacznie funkcji ostrzegawczej (aposematycznej) - podkreślają w informacji przesłanej serwisowi Nauka w Polsce autorzy publikacji (DOI:10.1002/ecy.3996) Tadeusz Zając, Małgorzata Łaciak, Tomasz Łaciak, Anna M. Lipińska, Paweł Adamski, Wojciech Bielański i Adam Ćmiel z PAN.

Kumak górski Bombina variegata to niewielki płaz, którego w Polsce można spotkać w rejonach górskich i na pogórzu. Dzięki maskującemu ubarwieniu grzbietu, w którym dominują barwy szare, popielate i oliwkowe – niełatwo go wypatrzeć w środowisku naturalnym. Jednak na jego stronie brzusznej może zaskoczyć deseń mocno kontrastujących ze sobą jaskrawożółtych i ciemnych plam.

Naukowcy z PAN przywołują powszechne przekonanie, zgodnie z którym jaskrawe zabarwienie brzusznej strony kumaków spełnia funkcje aposematyczne, czyli ostrzegawcze. Ma za tym przemawiać między innymi specyficzna pozycja, przyjmowana nieraz przez kumaki w sytuacji zagrożenia. Zwierzę wygina się wtedy mocno w kształt litery "U", unosząc ku górze kończyny, co powoduje odsłonięcie jaskrawych kolorów strony brzusznej. Pozycja - nazywana "refleksem kumaka" nie jest jednak częstą reakcją gatunku - zastrzegli naukowcy.

Niektórzy zwracają też uwagę na to, że dorosłe kumaki nie mają praktycznie żadnych wrogów naturalnych, czego dowodem ma być - podkreślany często w literaturze naukowej - brak obserwacji takich ataków. Uważano, że koktajl mocnych toksyn zawartych w skórze tego płaza skutecznie odstrasza potencjalne drapieżniki.

Czy jednak na pewno tak to działa? Sprawdzili to naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, którzy przebadali wzorce przemieszczania się tego płaza w dolinie rzeki Biała na Pogórzu Ciężkowickim. W swoich badaniach skorzystali z techniki telemetrii radiowej, wyposażając kumaki w niewielkie nadajniki. Śledzili je w dzień i w nocy, przy użyciu anten o różnym zasięgu. Za każdym razem naukowcy odnotowywali przy pomocy GPS dokładną lokalizację namierzanego kumaka oraz zajmowane przez niego mikrosiedlisko.

fot. M.Łaciak
Fot. M.Łaciak, IOP PAN

Badacze odnajdywali kumaki m.in. w szczelinach gruntu, norach gryzoni, wśród bujnej roślinności czy w ściółce. Jednak ku dużemu zaskoczeniu dość często namierzali je również… w żołądkach zaskrońców zwyczajnych Natrix natrix.

"O tym, że zaskrońce lubią polować na kijanki bądź osobniki młodociane kumaków, wiedziano już wcześniej, jednak ataki na osobniki dorosłe były sporym zaskoczeniem. W ciągu zaledwie ośmiodniowego cyklu śledzenia poszczególnych osobników (łącznie śledzono 93 dorosłe kumaki) – śmierć w wyniku drapieżnictwa poniosło aż 6,5 proc. oznakowanych osobników! Większość kumaków padła ofiarą zaskrońca zwyczajnego. Zaletą telemetrii było bezpośrednie i niepodważalne stwierdzenie zjedzenia toksycznego kumaka - badacze niejednokrotnie widzieli bezpośrednie dowody konsumpcji – antena ze śledzonego kumaka najczęściej wystawała jeszcze z pyska zaskrońca, a sam kumak 'zaokrąglał' mu sylwetkę, za każdym razem namierzano kumaka w żołądku zaskrońca – i w ciągu kolejnych 3 dni obserwowano, jak się w nim 'przesuwa'; by w końcu znaleźć nadajnik w odchodach tego węża" - opisują autorzy badania w informacji prasowej przesłanej serwisowi Nauka w Polsce.

Fot. M. Łaciak, IOP PAN
Zaskroniec z kumakiem w środku i wystającą z pyska anteną, fot. M. Łaciak, IOP PAN

Jakie płyną z tego wnioski? Autorzy badania podkreślają, że kumak górski, choć posiada jedne z najmocniejszych wśród krajowych płazów toksyny skórne, to jednak – wbrew powszechnym mniemaniom - nie może czuć się z tego powodu bezpiecznie. "Okazuje się, że posiadanie przez zwierzę jaskrawego ubarwienia ostrzegawczego niekoniecznie musi być skuteczne lub spełniać funkcję związaną z aposematyzmem. Być może w przypadku kumaka górskiego nie służy ono celom aposematycznym? Być może działa na inne gatunki zwierząt?" - wskazują.

Znaczna część literatury dotyczącej ubarwienia ostrzegawczego z góry dotychczas zakładała, że jest ono związane z toksycznością właściciela – tymczasem badania uzyskane przez naukowców z IOP PAN wskazują, że nie zawsze tak jest. "Jaskrawe ubarwienie może służyć również innym celom, które tylko przypadkowo współwystępują u toksycznego zwierzęcia. 'Zasady walki' przy pomocy toksyn i ubarwienia aposematycznego są na pewno zagadnieniem niezwykle ciekawym i wartym dalszych badań" - komentują naukowcy.

Nauka w Polsce

zan/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  •  Białowieża, 14.02.2020. Żubr w Puszczy Białowieskiej, 14. bm. (mz/dw)  PAP/Michał Zieliński

    Resort klimatu: rośnie populacja żubrów w Polsce

  • Fot. Rafał Kowalczyk

    Żubry nie żerują losowo

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera