Nauka dla Społeczeństwa

18.04.2024
PL EN
14.03.2023 aktualizacja 14.03.2023

1 na 5 pacjentów z ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych odmawia leczenia statynami

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Ponad 20 proc. pacjentów z wysokim ryzykiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych odmawia przyjmowania statyn, przy czym kobiety robią to zdecydowanie częściej niż mężczyźni. Jednocześnie wszyscy pacjenci, którzy odmówili leczenia statynami, mieli wyższy poziom cholesterolu LDL, co prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększyło grożące im ryzyko.

Publikacja na ten temat ukazała się w „JAMA Network Open” (http://dx.doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2023.1047).

Według amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób choroby serca są główną przyczyną śmierci na całym świecie. W samych Stanach Zjednoczonych z ich powodu co 34 sekundy umiera jednak osoba. Powszechnie stosowanym lekiem na tego typu dolegliwości są statyny. Ich działanie opiera się na obniżaniu poziomu cholesterolu we krwi, zwłaszcza jego wyjątkowo szkodliwej frakcji LDL, czego skutkiem jest znaczące zmniejszenie liczby udarów mózgu i zawałów serca (które zwykle kończą się zgonem) wśród zagrożonej populacji.

Jednak, podobnie jak to jest ze szczepionkami, istnieją środowiska podważające celowość stosowania statyn oraz ich bezpieczeństwo. Z tego powodu coraz powszechniejsze staje się unikanie przyjmowania tych leków przez pacjentów, mimo zaleceń lekarza. Teraz badacze z Brigham and Women's Hospital w Bostonie postanowili sprawdzić skalę tego zjawiska. Przeprowadzili badanie populacyjne dotyczące nieakceptowania przez pacjentów zaleceń dotyczących terapii statynami.

Okazało się, że wśród pacjentów z wysokim ryzykiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych ponad 20 proc. odmówiło przyjmowania zapisanych statyn. Naukowcy byli szczególnie zaskoczeni, kiedy zauważyli, że kobiety były o ok. 20 proc. bardziej skłonne niż mężczyźni do odmówienia takiej terapii, kiedy po raz pierwszy zasugerował to ich lekarz, oraz aż o 50 proc. bardziej skłonne, aby nigdy nie poddać się takiemu leczeniu.

Badanie wykazało również, że wszyscy pacjenci, którzy odmówili leczenia statynami, mieli wyższy poziom cholesterolu LDL („złego”), co prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększyło ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

„Nasze badanie zwraca uwagę na alarmującą liczbę pacjentów, którzy odmawiają przyjmowania statyn, i sygnalizuje, że lekarze muszą więcej rozmawiać z pacjentami na temat przyczyn takiego postępowania - mówi dr Alex Turchin, główny autor publikacji. - Musimy lepiej zrozumieć obawy naszych pacjentów, aby móc zapewnić im lepszą, bardziej skoncentrowaną na nich opiekę”.

Badanie, które przeprowadził zespół Turchina, koncentrowało się na pacjentach wysokiego ryzyka, czyli takich, którzy mieli chorobę wieńcową lub chorobę naczyniową, cukrzycę, bardzo wysoki poziom cholesterolu lub przeszli udar. Wszystkim im zalecono przyjmowanie statyn w celu zmniejszenia ryzyka zawału serca i udaru mózgu oraz obniżenia poziomu cholesterolu. W sumie analizą objęto ponad 24 000 pacjentów, a dane o nich zbierano w latach 2000-2018.

„Nawet w populacji tak mocno zagrożonych pacjentów wiele osób nie akceptowało terapii statynami – opowiada dr Turchin. - Około 2/3 z nich w końcu spróbowało, ale 1/3 nie zrobiła tego nigdy. Osobom, które początkowo odmówiły, ustabilizowanie poziomu cholesterolu zajęło oczywiście dużo więcej czasu”.

Największą niespodzianką badania było jednak to, że znacznie częściej terapii statynami odmawiały kobiety. Autorzy zastanawiają się, czy może to być spowodowane fałszywym przekonaniem, że choroby serca częściej dotykają mężczyzn niż kobiety, i planują dalsze badania przyczyn leżących u podstaw takich wyników.

„Ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, że lekarze prowadzący muszą częściej rozmawiać z pacjentami, aby zrozumieć, co nimi kieruje” - podsumowuje dr Turchin.(PAP)

Katarzyna Czechowicz

kap/ agt/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024