<strong>Poprawienie jakości nagrań koncertów na żywo czy ścieżek dialogowych w filmach będzie możliwe dzięki innowacyjnej metodzie miksowania dźwięków, nad którą pracują badacze z Akademii Górniczo-Hutniczej. </strong>Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Piotr Kleczkowski z Katedry Mechaniki i Wibroakustyki Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki AGH, to, co słyszymy, np. w muzyce czy w filmach, to zazwyczaj mieszanina dźwięków pochodzących z różnych źródeł.<p> </p>
Prof. Kleczkowski powiedział, że algorytm, nad którym pracuje jego zespół, pozwala automatycznie znaleźć na ścieżkach dźwiękowych te elementy, które są na tyle podobne, że się wzajemnie zagłuszają. Można wówczas wyeliminować akurat ten spośród nakładających się odgłosów, który jest cichszy lub dla odbiorcy mniej istotny. Dzięki tej metodzie zastosowanej w pracy nad dźwiękami, umysł odbiorcy lepiej poradzi sobie z przetworzeniem dźwięków.
Na razie - dodał naukowiec - najlepsze efekty metoda ta przynosi w nagraniach koncertów na żywo. Choć każdy z instrumentów czy głosów nagrywany jest innym mikrofonem, do osobnego pliku, to w tle takiej ścieżki dźwiękowej zawsze słychać grę pozostałych członków zespołu. Tak więc np. na nagraniu gitary, słychać w tle również pianino i wokal. W ten sposób, jeśli nałoży się na siebie wszystkie ścieżki dźwiękowe, powstaje niekorzystny efekt, który wynika z sumowania różnych wersji tego samego dźwięku nieznacznie poprzesuwanych w czasie.
Metoda opracowywana przez uczonych z AGH pozwoli na różnych ścieżkach dźwiękowych wyszukać te zestawy dźwięków, które pochodzą z tła i wyeliminować je. I tak na przykład algorytm porówna ścieżki dźwiękowe i znajdzie powtarzający się element, np. wokal. Pozostawi tylko ten najmocniejszy - nagrany przez mikrofon piosenkarza - a z pozostałych ścieżek usunie wokal nagrany ciszej, a więc np. ten nagrany w tle gitary. W ten sposób muzyka stanie się klarowniejsza.
Choć z przeprowadzonych dotychczas testów wynikło, że nie każdy odbiorca zauważył różnicę między nagraniem oryginalnym a poprawionym, to dla niektórych badanych efekt ten był bardzo zauważalny i rzeczywiście pomagał w odbiorze nagrania.
Specjalista zaznaczył, że technologia, nad którą pracuje jego zespół, polega na miksowaniu dźwięków, może być więc stosowana tylko w przypadku łączenia różnych nagrań. Nie da się jej zastosować np. w remasteringu dźwięków w starych filmach czy w nagraniach muzycznych, jeśli dźwięk jest tam nagrany tylko na pojedynczej ścieżce dźwiękowej.
Projekt "Technologia selektywnego miksowania dźwięku" jest realizowany w ramach grantu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Ma się zakończyć w kwietniu 2012 r.
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
agt/bsz
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.