Choć coraz mniej osób określa się mianem inteligentów, nie oznacza to zaniku inteligencji – uważa prof. Tomasz Zarycki z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem socjologa pozostaje ona w Polsce grupą dominującą, ponieważ rodzima elita ekonomiczna jest zbyt słaba, by przejąć jej pozycję.
Prof. Tomasz Zarycki, socjolog i geograf z Uniwersytetu Warszawskiego, zaproponował spojrzenie na współczesną inteligencję z perspektywy historycznej podczas tegorocznej edycji Festiwalu Myśli Abstrakcyjnej (który odbywał się od 21 do 25.10). Przekonywał, że jej szczególna pozycja w Polsce jest rezultatem procesów społecznych i gospodarczych trwających od XIX wieku.
W Europie zmieniał się wówczas porządek społeczny: pozycja wynikająca z urodzenia i przynależności do określonego stanu stopniowo ustępowała miejsca pozycji opartej w coraz większym stopniu na majątku.
Na znaczeniu zyskiwała burżuazja, która dzięki rosnącemu kapitałowi ekonomicznemu domagała się również wpływów politycznych. Na ziemiach polskich proces ten zachodził jednak, jak mówił prof. Zarycki, wolniej niż w części Europy Zachodniej. Przyczyną były zarówno opór dawnych elit, jak i słabszy rozwój gospodarczy.
Równolegle rosła liczba osób wykształconych, w tym przedstawicieli rodzin szlacheckich, które utraciły majątki albo nie mogły się z nich utrzymać. Wykształcenie stawało się dla nich podstawą kariery w mieście i źródłem kapitału kulturowego.
Prof. Zarycki zwrócił uwagę, że inteligencja uczestniczyła w tworzeniu nowoczesnego polskiego projektu narodowego. Jednocześnie przed I wojną światową pozostawała podporządkowana elitom ekonomicznym, finansującym znaczną część działalności kulturalnej i narodowej.
Inteligentem można się urodzić
Badacz zaznaczył, że według jednych inteligencja nadal odgrywa dominującą rolę, według innych jest grupą tracącą znaczenie lub wręcz nieistniejącą.
Za argument na rzecz tej ostatniej tezy bywa uznawane to, że niewiele osób przyznaje się dziś do przynależności do inteligencji. Zdaniem prof. Zaryckiego jednym z powodów może być niechęć do uznania własnej uprzywilejowanej pozycji. Tymczasem skromność należy do cech tradycyjnie kojarzonych z inteligenckością.
Socjolog odróżnił inteligenta od intelektualisty. Jak wyjaśniał, rola intelektualisty wiąże się z działalnością, którą można wybrać, podczas gdy przynależność do inteligencji jest również statusem przekazywanym w rodzinie. – Jeśli rodzimy się w rodzinie inteligenckiej, jesteśmy niejako skazani na inteligenckość – mówił.
W jego ujęciu o pozycji inteligenta decydują nie tylko wykształcenie i wiedza, lecz także kontakty społeczne oraz przynależność do określonego środowiska. Dzięki tym zasobom rodziny inteligenckie mogą przekazywać dzieciom wysoką pozycję społeczną, nawet jeśli nie dysponują dużym majątkiem.
Dlaczego inteligencja przetrwała kolejne kryzysy?
Zdaniem prof. Zaryckiego szczególne znaczenie dla trwałości polskiej inteligencji miała jej zdolność do utrzymywania pozycji mimo wojen, kryzysów gospodarczych i zmian politycznych.
W kraju doświadczającym gwałtownych przemian kapitał kulturowy i społeczny mógł okazywać się trwalszy niż kapitał ekonomiczny.
Podczas kryzysów elity majątkowe ryzykowały utratę zgromadzonych zasobów, podczas gdy inteligencja mogła nadal korzystać z wykształcenia, kompetencji i sieci kontaktów.
Według socjologa okresy głębokich przemian stwarzały nawet nowe możliwości dla środowisk inteligenckich. Osoby dysponujące wiedzą, umiejętnościami organizacyjnymi i kontaktami mogły odgrywać ważną rolę w tworzeniu nowych instytucji i porządkowaniu życia publicznego.
Powstania narodowe a rywalizacja elit
Powstania narodowe, zwłaszcza styczniowe, w interpretacji prof. Zaryckiego można odczytywać również jako przejaw rywalizacji rosnącej w siłę inteligencji z elitami ekonomicznymi.
Dla ziemiaństwa i burżuazji zrywy niepodległościowe stanowiły zagrożenie, ponieważ podważały relacje z władzami zaborczymi, od których zależały ich interesy. Zaangażowanie w powstania mogło też prowadzić do utraty majątków.
Inteligencja, która według badacza silnie wspierała zrywy, mogła natomiast – mimo represji – budować dzięki nim prestiż, przekazywany następnie kolejnym pokoleniom.
W tej interpretacji walka z zaborcami miała więc również wymiar rywalizacji między grupami społecznymi: osłabiała materialne podstawy pozycji części elit ekonomicznych, a zarazem wzmacniała symboliczne znaczenie inteligencji.
Kolejnym ważnym momentem była, według socjologa, rewolucja 1905 r. Na znaczeniu zyskały wówczas ruchy polityczne organizowane przez inteligencję, zarówno socjalistyczne, jak i narodowe, kosztem liberalnych środowisk związanych z burżuazją.
Przełom po 1918 roku
Według badacza zasadnicza zmiana nastąpiła w związku z I wojną światową, rewolucją rosyjską i powstaniem niepodległego państwa polskiego.
Rewolucja zniszczyła system gospodarczy, z którym związana była część polskich elit majątkowych. Niektóre rodziny utraciły zasoby i rynki zbytu na terenach dawnego imperium rosyjskiego.
W II Rzeczypospolitej – jak argumentował prof. Zarycki – to inteligencja uzyskała silną pozycję polityczną.
Badacz określił międzywojenną Polskę mianem „republiki inteligenckiej”, stworzonej przez inteligentów i dla inteligentów. Jako przykłady polityków wywodzących się z tej warstwy wymienił Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego.
Nie oznaczało to całkowitego zniknięcia burżuazji czy ziemiaństwa. W ocenie socjologa grupy te utraciły jednak wcześniejszą pozycję polityczną, a część ich majątków przepadła.
Inteligencja poza polityką, ale niekoniecznie poza władzą
Prof. Zarycki zwrócił również uwagę, że zmniejszająca się obecność przedstawicieli inteligencji w polityce nie musi oznaczać utraty jej wpływów.
Po 1989 r. osoby wywodzące się z tradycyjnych środowisk inteligenckich były szczególnie widoczne w polskim parlamencie. Z czasem jednak ich udział w polityce partyjnej malał.
Zdaniem socjologa należy odróżnić bezpośrednie sprawowanie władzy politycznej od szerszego wpływu na funkcjonowanie państwa i społeczeństwa.
Odwołując się do koncepcji „pola władzy” Pierre’a Bourdieu, badacz wskazywał, że dominująca pozycja danej grupy nie musi oznaczać jej bezpośredniej obecności na najważniejszych stanowiskach politycznych.
Siła inteligencji wynika ze słabości burżuazji
Zdaniem prof. Zaryckiego jednym z głównych powodów utrzymywania się dominującej pozycji inteligencji w Polsce jest względna słabość rodzimej elity ekonomicznej.
– Siła inteligencji, mówiąc najkrócej, w moim przekonaniu wynika ze słabości burżuazji – podkreślał.
Socjolog porównał Polskę z krajami Europy Zachodniej, gdzie wielkie fortuny i wielopokoleniowe rodziny kapitałowe odgrywają znaczącą rolę w finansowaniu nauki, kultury i innych instytucji.
Według niego w Polsce nie wykształciła się równie silna i skonsolidowana burżuazja, zdolna do uzyskania dominującego wpływu na kształtowanie życia społecznego.
Znaczenie ma również silna obecność kapitału zachodniego w polskiej gospodarce. W interpretacji Zaryckiego inteligencja pełni częściowo funkcję pośrednika między zagranicznymi elitami ekonomicznymi a krajowymi instytucjami.
Tymczasem rodzima burżuazja, rozproszona i dysponująca stosunkowo mniejszym kapitałem, nie zdołała wykształcić równie silnej pozycji społecznej, jak elity ekonomiczne w państwach zachodnich.
Czy inteligencja utrzyma swoją pozycję?
Zdaniem prof. Zaryckiego dominująca pozycja inteligencji mogłaby ulec osłabieniu, gdyby w Polsce wykształciła się stabilna, bardzo zamożna i wpływowa rodzima elita ekonomiczna.
Taka grupa mogłaby stopniowo przejmować część wpływów, które obecnie – w jego interpretacji – należą do inteligencji.
Badacz pozostaje jednak sceptyczny wobec możliwości szybkiego powstania w Polsce równie silnej burżuazji, jak w krajach zachodnich.
Zastrzegł przy tym, że jego ocena możliwości przejęcia dominującej pozycji przez polską elitę ekonomiczną ma charakter intuicji socjologicznej. Jak zaznaczył, jej trafność będzie można ocenić dopiero w dłuższej perspektywie. (PAP)
wl/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.