Pacjentom mieszkającym na obszarach obejmujących tzw. miejskie wyspy ciepła trudniej jest wrócić do zdrowia po poważnych operacjach – wynika z nowych badań obejmujących prawie 700 tys. pacjentów w USA.
Wyniki badania zaprezentowano podczas Clinical Congress 2026 organizowanego przez American College of Surgeons (ACS) w Waszyngtonie.
Miejska wyspa ciepła to zabudowany obszar, cieplejszy od otaczających go terenów. Drogi, budynki i inne elementy infrastruktury znajdujące się w takim miejscu pochłaniają i ponownie emitują więcej ciepła niż naturalne powierzchnie. Natomiast ze względu na niewielką liczbę drzew i roślin nie ma tam wystarczającego zacienienia i naturalnego chłodzenia.
Badanie wykazało, że im większa była różnica temperatury między miejską wyspą ciepła a pozostałymi terenami, tym mieszkańcom trudniej było dojść do zdrowia po operacji. Gdy temperatura wyspy ciepła sięgała powyżej 2,19 st. C, to każdy dodatkowy stopień wiązał się z 8-proc. wzrostem ryzyka gorszego przebiegu rekonwalescencji u pacjentów.
„Upał to nie tylko dyskomfort. Nasze dane sugerują, że może on rzeczywiście wpływać na powrót do zdrowia po operacji” – powiedział główny autor badania prof. Timothy M. Pawlik Ohio State University Wexner Medical Center w Columbus, cytowany w komunikacie prasowym.
Naukowcy opracowali metodę szacowania narażenia na wysoką temperaturę w miejscu zamieszkania. Wykorzystali dane dotyczące temperatury pozyskane z satelitów, aby powiązać lokalizację z intensywnością miejskiej wyspy ciepła, wynikami pooperacyjnymi oraz charakterystyką danej społeczności.
Badaniem objęto blisko 700 tys. pacjentów, którzy przeszli poważne operacje w ponad 3 tys. hrabstw w USA. Średnia wieku pacjentów wynosiła 76 lat.
Ogółem 50,2 proc. pacjentów osiągnęło „wzorowy wynik leczenia”. Jednak u ponad 25 proc. proc. wystąpiły powikłania, u ponad 22 proc. pobyt w szpitalu przedłużał się.
Zależność między temperaturą w miejscu zamieszkania a szybkością powrotu do zdrowia była szczególnie wyraźna u pacjentów poddawanych operacjom związanym z chorobami nowotworowymi, zabiegom w trybie nagłym oraz procedurom obciążonym wysokim ryzykiem kardiologicznym.
Jak wyjaśnił prof. Pawlik, jednym z możliwych wyjaśnień silniejszego związku obserwowanego u pacjentów kardiologicznych może być odwodnienie i zmiany w gospodarce płynami podczas upałów. Osoby z chorobami serca mogą mieć mniejszą zdolność do tolerowania tego rodzaju obciążeń.
Zdaniem autorów wyniki wskazują, że przed wypisem ze szpitala lekarze powinni brać pod uwagę nie tylko to, czy stan zdrowia pacjenta pozwala mu opuścić szpital, lecz także to, czy będzie on mógł bezpiecznie dochodzić do siebie w warunkach, do których wraca.
Do osób szczególnie narażonych podczas ekstremalnych upałów należą m.in. osoby starsze, z przewlekłymi chorobami, osoby o niskich dochodach, w kryzysie bezdomności oraz ludzie, którzy nie mają dostępu do mieszkania, w którym można utrzymać odpowiednio niską temperaturę.
Naukowcy podkreślają, że badanie miało charakter obserwacyjny. Oznacza to, że wykazało związek między intensywnością miejskiej wyspy ciepła a wynikami leczenia, ale nie dowodzi, że ekspozycja na wysoką temperaturę w miejscu zamieszkania była bezpośrednią przyczyną gorszych wyników po operacji. (PAP)
ekr/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.