Głodne psy gorzej węszą

Przekazanie psów dla ukraińskiej armii w jednostce Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu (woj. małopolskie) (gm/awol) PAP/Grzegorz Momot
Przekazanie psów dla ukraińskiej armii w jednostce Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu (woj. małopolskie) (gm/awol) PAP/Grzegorz Momot

Psy wyszkolone do wykrywania zapachów częściej podnoszą fałszywy alarm i błędnie identyfikują woń, kiedy są głodne. Dlatego czworonogi wyspecjalizowane w detekcji zapachowej powinny pracować po śniadaniu – stwierdzili naukowcy.

Detekcja użytkowa to forma węchowej pracy psów m.in. dla służb mundurowych i ratowniczych. Polega na wykrywaniu określonych substancji zapachowych, na przykład woni narkotyków, materiałów wybuchowych albo ludzi – w akcjach poszukiwawczych. Zadaniem psa jest identyfikacja zapachu i wskazanie jego źródła. Psy węszące są coraz częściej wykorzystywane również w ochronie przyrody (do tropienia chronionych lub inwazyjnych gatunków roślin i zwierząt) albo w medycynie (do wykrywania chorób nowotworowych i otępiennych).

Naukowcy z Uniwersytetu Waikato (Nowa Zelandia) i Uniwersytetu Adelajdy (Australia) sprawdzili, jak pora posiłków wpływa na trafność wykrywania zapachów przez psy pracujące. Wyniki badań ukazały się w czasopiśmie „Learning and Motivation”.

„Odkryliśmy, że głód może wpływać na to, czy pies zasygnalizuje obecność poszukiwanej woni. (...) Gdy psy nie jadły śniadania i pracowały w zamian za smakołyki, częściej reagowały na zapachy, które nie były ich celem. Po posiłku zaś częściej ignorowały przypadkowe sygnały węchowe” – powiedział główny autor pracy dr Tim Edwards z Wydziału Nauk Psychologicznych i Społecznych Uniwersytetu Waikato.

Wytłumaczył, że to zjawisko przypomina sytuację, kiedy zgubimy klucze. „Jeśli pilnie ich potrzebujemy, prawie każdy mały metalowy przedmiot wydaje się do nich podobny. Bo kiedy jesteśmy bardzo zmotywowani, mamy skłonność do dostrzegania celu nawet tam, gdzie go nie ma. W przypadku naszych psów celem był zapach” – wyjaśnił dr Edwards.

Badane psy pochodziły z regionu Waikato na nowozelandzkiej Wyspie Północnej, gdzie przed rozpoczęciem prac poszukiwano chętnych właścicieli. Spośród dziesiątków zgłoszeń badacze wybrali siedem odpowiednio żywionych czworonogów o stabilnej psychice. W badaniach wzięło jednak ostatecznie sześć psów, ponieważ – jak napisano we wstępie do pracy – „Ernie został wykluczony (...) z powodu niechęci do automatycznego podajnika karmy”.

Zespół badał psy za pomocą aparatury do analizy czułości powonienia, olfaktometru. Po wstępnych treningach czworonogi w grupach po trzy lub cztery przechodziły sesje wykrywania zapachów w jedne dni przed, a w inne po porannym posiłku. Pracowały przez cztery dni w tygodniu, a w przerwach odpoczywały w indywidualnych kojcach lub chodziły na spacery.

Autorzy sądzili, że po śniadaniu zwierzęta będą potrzebowały więcej czasu na wykonanie zadania, bo tak jak u ludzi, po sutym posiłku pojawi się u nich spadek koncentracji. Jednak nie było istotnej różnicy w czasie trwania sesji głodnych i najedzonych czworonogów.

Współautorka badania, dr Jade Fountain z Wydziału Nauk o Zwierzętach i Weterynarii Uniwersytetu w Adelajdzie, uważa, że odkryta właśnie zależność między sytością a skutecznością węchową może mieć znaczenie w pracy z psami szkolonymi do detekcji użytkowej i czworonogami biorącymi udział noseworku, czyli sporcie kynologicznym polegającym na wykrywaniu zapachów.

„W przypadku psów pracujących fałszywy alarm może oznaczać przeoczenie celu. To szczególnie istotne w poważnych sytuacjach, w których ludzie polegają na psach” – powiedziała dr Fountain.

Zdaniem autorów wyniki badań nie oznaczają, że psy pracujące powinny po prostu jeść obfity posiłek przed każdym zadaniem. Karmienie czworonogów powinno być raczej dostosowane do rodzaju i intensywności pracy, indywidualnych cech psów oraz sposobu ich szkolenia i nagradzania.

Jak uważają naukowcy, praca bez śniadania może sprawić, że jedzenie – na przykład smakołyki, które psy dostają w nagrodę – stanie się silnym czynnikiem motywującym. A to może spowodować, że czworonogi będą uznawać za właściwe wiele zapachów przypominających ten, który mają znaleźć.

Te wnioski dr Edwards i jego zespół potwierdzili w innym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie „Behavioural Processes”. Naukowcy odkryli, że psy pracujące, które nie zjadły śniadania, chociaż również z wysoką skutecznością wykrywały zapachy, ale częściej skomlały i zwracały uwagę na podajnik pokarmu.

„Czyli nawet na wysoko wyszkolone psy mogą wpływać czynniki, które są niezwiązane z wykonywanym zadaniem. Zrozumienie tego mechanizmu pomoże nam lepiej wykorzystać niezwykłe zdolności psów do detekcji zapachów” – podsumowała badaczka. (PAP)

abu/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Nowotwory rozpraszają inaczej

  • Fot. Adobe Stock

    Dym pożarów może być bardziej szkodliwy niż inne zanieczyszczenia powietrza

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera