Indonezja/ Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

EPA/LYNN BO BO 12.07.2019
EPA/LYNN BO BO 12.07.2019

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

Badacze pod kierunkiem prof. Adama Brumma z Australian Research Centre for Human Evolution na Griffith University połączyli dane biochemiczne i archeologiczne, aby prześledzić wykorzystanie w prehistorii jednej z najpopularniejszych na świecie substancji psychoaktywnych o działaniu uzależniającym, czyli betelu. Ten psychoaktywny środek stosowany jest również obecnie na dużych obszarach Azji i Pacyfiku.

Badania prowadzone wspólnie z archeologami z Indonezji z Hasanuddin University w Makassarze oraz National Research and Innovation Agency (BRIN), pokazują, że niektóre społeczności żyjące na terenach dzisiejszej Indonezji mogły używać orzecha betelowego, czyli orzecha palmy arekowej, jako substancji psychoaktywnej już 25 tys. lat temu. Wcześniej sugerowano, że pojawiła się ona dopiero w neolicie lub epoce brązu, około 3,5 tys. lat temu.

Obecnie uważa się, że pierwsze na świecie tradycje zażywania substancji psychoaktywnych rozwinęły się po pojawieniu rolnictwa w neolicie, a ich początkiem było wynalezienie sfermentowanych napojów alkoholowych (piwa jęczmiennego) około 13 tys. lat temu w Izraelu.

Prof. Brumm skupił się jednak na początkach stosowania orzecha betelowego, niemal powszechnej tradycji wśród setek milionów mieszkańców obszaru rozciągającego się od Indii po wyspy południowego Pacyfiku. Spożywanie orzecha betelowego wywołuje m.in. łagodną euforię i zwiększoną czujność. „Betel jest czwartą najczęściej stosowaną substancją psychoaktywną na świecie, po alkoholu, kofeinie i nikotynie” – wyjaśnił prof. Brumm, cytowany w prasowym komunikacie.

Współcześni użytkownicy przygotowują betel, mieszając przetworzone nasiona palmy arekowej (Areca catechu) z wapnem gaszonym, zwykle otrzymywanym przez zmielenie spalonych muszli na drobny proszek, oraz z innymi składnikami. Powstałą w ten sposób porcję umieszcza się w ustach i żuje, aby uzyskać efekt psychoaktywny.

„Wapno jest kluczowym składnikiem, ponieważ wywołuje reakcję chemiczną, która sprawia, że psychoaktywne związki zawarte w orzechu szybciej przedostają się do krwiobiegu” – opisał prof. Brumm.

Wczesna historia tej praktyki pozostawała jednak niejasna, przede wszystkim dlatego, że nasiona palmy arekowej bardzo rzadko zachowują się na stanowiskach archeologicznych. W nowym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie „Science Advances” (10.1126/sciadv.aei1901), zespół z Griffith University opisuje odkrycie szczątków dwóch przedstawicieli wczesnych społeczności łowiecko-zbierackich z indonezyjskiej wyspy Sulawesi. Jeden z nich żył 25–16 tys. lat temu, a drugi 7,6–6,3 tys. lat temu.

U obu osobników zaobserwowano nietypowy wzór zużycia zębów w postaci głębokich, zaokrąglonych rowków. Badacze wykazali, że jest to nowy bioarcheologiczny wskaźnik wcześniej nieznanego zachowania związanego z używaniem substancji psychoaktywnych: nawykowego ssania całych orzechów betelowych.

Wyniki eksperymentu pokazały, że już samo ssanie nieuszkodzonych orzechów betelowych uwalnia wystarczającą ilość arekoliny, głównego psychoaktywnego alkaloidu zawartego w orzechu betelowym, aby wywołać efekt fizjologiczny i zmienić funkcjonowanie mózgu. Dodatkowe analizy biochemiczne wykazały obecność arekoliny w tkankach zębów badanych przedstawicieli społeczności łowiecko-zbierackich. To mocny dowód na spożywanie przez nich orzechów betelowych.

Wyniki obu analiz sugerują, że dawni mieszkańcy Sulawesi nawykowo ssali orzechy betelowe, co pozostawiało wyraźne ślady na ich zębach. Choć efekt psychoaktywny wywoływany przez ssanie orzechów mógł być słabszy, niż w przypadku współczesnego żucia przygotowanego środka, to naukowcy sugerują, że praktyka ta była na tyle intensywna, że mogła prowadzić do poważnych chorób przyzębia.

Stan uzębienia dawnych mieszkańców Sulawesi był na ogół zły. Ponieważ arekolina jest naturalnym środkiem przeciwbólowym, badacze podejrzewają, że jednym z powodów ssania orzechów betelowych mogła być próba złagodzenia bólu zębów. „Z czasem jednak ssanie twardych, ścierających nasion prowadziło do tak poważnego zużycia zębów, że w niektórych przypadkach dochodziło do całkowitego odsłonięcia wewnętrznej komory miazgi. Musiało to być niezwykle bolesne, utrudniało jedzenie i znacznie zwiększało ryzyko przewlekłych infekcji zębów” – powiedział prof. Brumm.

Choć nawyk mógł być początkowo sposobem na złagodzenie bólu zębów, lata intensywnego ssania orzechów ostatecznie prowadziły do jeszcze poważniejszych problemów ze zdrowiem jamy ustnej, tworząc błędne koło nawykowego stosowania. (PAP)

ekr/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Zaburzenia odżywiania częstsze u nastolatków z mniej zamożnych rodzin

  • Fot. Adobe Stock

    Silnej astmie mogą towarzyszyć zmiany w mózgu

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera