Zaufanie Amerykanów do instytucji zdrowia publicznego gwałtownie spadło w ostatnim roku

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Zaufanie Amerykanów do federalnych instytucji zdrowia publicznego gwałtownie spadło w ciągu ostatniego roku. Obecnie zaleceniom amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ufa jedynie połowa dorosłych mieszkańców USA, podczas gdy rok wcześniej było to 77 proc. - wynika z badania naukowców z Harvardu.

Wiosną tego roku badacze z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeprowadzili sondaż na reprezentatywnej próbie 2205 dorosłych Amerykanów. Chcieli sprawdzić, jak oceniają oni funkcjonowanie instytucji zdrowia publicznego rok po objęciu władzy przez administrację Donalda Trumpa i zmianach w kierownictwie federalnych agencji zdrowotnych nadzorowanych przez sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr.

Okazało się (https://hsph.harvard.edu/wp-content/uploads/2026/06/dBF-Harvard_OneYearInPollReport_June-2026.pdf), że w latach 2022-2025, czyli kilka lat po zakończeniu pandemii COVID-19, zaufanie mieszkańców USA do CDC utrzymywało się na stałym poziomie ok. 75 proc. W ciągu ostatniego roku nastąpił jednak wyraźny spadek - do 50 proc., przy czym jedynie 12 proc. deklaruje dziś bardzo duże zaufanie do zaleceń tej instytucji, a 38 proc. ufa im jedynie „do pewnego stopnia”.

Autorzy przyjrzeli się także związkom między poglądami politycznymi respondentów a oceną instytucji zdrowia publicznego. Wśród osób identyfikujących się z Partią Demokratyczną zaufanie do CDC spadło z 92 proc. do 34 proc. Wśród niezależnych wyborców obniżyło się z 77 proc. do 47 proc. Jedynie wśród Republikanów odnotowano niewielki wzrost: z 63 proc. do 67 proc.

Widoczny spadek zaufania wystąpił także w innych grupach społecznych. Wśród kobiet, mieszkańców miast, osób z wyższym wykształceniem oraz Afroamerykanów i Latynosów wyniósł on ponad 30 punktów procentowych.

Mniejsze, choć również zauważalne, zmiany dotyczą instytucji zdrowia publicznego działających na poziomie stanowym i lokalnym. Zaufanie do stanowych departamentów zdrowia spadło z 80 proc. do 66 proc., a do lokalnych służb zdrowia publicznego z 82 proc. do 70 proc. Mimo to instytucje te nadal cieszą się większym zaufaniem niż agencje federalne, takie jak CDC czy amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA).

Ogólnie ponad połowa ankietowanych (55 proc.) negatywnie ocenia obecne działania federalnych instytucji zdrowia publicznego. Najczęstsze zarzuty dotyczą niewłaściwych priorytetów działań oraz zbyt dużego wpływu osobistych poglądów decydentów na zalecenia zdrowotne. Wielu respondentów wskazało również, że w ostatnim czasie zbyt mocno ograniczono różne programy zdrowotne i finansowanie badań naukowych.

Jednocześnie badanie pokazało, że poparcie dla obowiązkowych szczepień dzieci pozostało w USA wysokie. 77 proc. Amerykanów uważa, że dzieci powinny być zaszczepione, aby mogły chodzić do szkoły. Wśród Demokratów odsetek ten wynosi 91 proc., a wśród Republikanów 65 proc.

Autorzy sondażu zwrócili jednak uwagę na pewne sygnały świadczące o stopniowym słabnięciu poparcia dla szczepień. Choć 89 proc. badanych uważa szczepionki dla dzieci za bezpieczne, wynik ten jest nieco niższy niż w szczycie pandemii COVID-19, kiedy podobnego zdania było 94 proc. respondentów. Spadł również odsetek osób określających szczepionki jako „bardzo bezpieczne”: z 70 proc. do 57 proc.

Uczestnicy sondażu proszeni byli także o ocenę zmian, jakie zaszły w ostatnim roku w oficjalnych amerykańskich zaleceniach żywieniowych. Sześciu na dziesięciu respondentów przyznało, że je popiera, przy czym szczególnie dużą akceptację zyskały rekomendacje dotyczące ograniczenia spożycia cukru i wysoko przetworzonej żywności oraz zwiększenia ilości białka w diecie. Podobnie jak w przypadku innych kwestii związanych ze zdrowiem publicznym, tutaj także widoczny był podział polityczny: zmiany popierało 83 proc. Republikanów i 37 proc. Demokratów.

Zdaniem autorów badania otrzymane wyniki wskazują na rosnącą polaryzację polityczną w postrzeganiu nauki i zdrowia publicznego. W ich opinii może to utrudniać budowanie społecznego konsensusu wokół działań podejmowanych w odpowiedzi na przyszłe zagrożenia zdrowotne.

- Związek między przynależnością polityczną a zaufaniem do instytucji zdrowia publicznego jest niepokojący i nie wróży dobrze na przyszłość. Decydenci mogą mieć różne poglądy na temat najlepszych rozwiązań w zakresie zdrowia publicznego, ale ważne jest, aby opierali się na faktach. Nauka nie może być kwestią opinii. Gdy fakty stają się upolitycznione, coraz trudniej jest załagodzić podziały społeczne - podsumował współautor raportu Brian C. Castrucci.

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Ograniczenie niezdrowej żywności w szkołach, zakaz jej reklam i ostrzeżenia na opakowaniach zmniejszają ryzyko otyłości u dzieci

  • Adobe Stock

    Antybiotyki w środowisku mogą szkodzić męskiej płodności

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera