Holandia/ Naukowcy alarmują: kryzys owadów jest poważny

12.06.2025 PAP/Lech Muszyński
12.06.2025 PAP/Lech Muszyński

W Holandii ruszyła pięcioletnia ogólnokrajowa inwentaryzacja pszczół i bzygowatych. Badacze chcą dokładnie ustalić skalę spadku liczebności zapylaczy, ale podkreślają, że działania ochronne są potrzebne natychmiast.

Na zlecenie ministerstwa rolnictwa, przyrody i jakości żywności profesjonalni obserwatorzy będą przez pięć lat liczyć pszczoły i bzygowate w 150 lokalizacjach w kraju. Bzygowate to rodzina owadów z rzędu muchówek z wyglądu podobnych często do os lub pszczół; odgrywają ważną rolę w zapylaniu kwiatów.

Badanie prowadzi entomolog Theo Zeegers z EIS Kenniscentrum Insecten. Jak wyjaśnił dziennikowi „de Volkskrant”, liczenia odbywają się według ścisłego protokołu: w wyznaczonych dniach, przy ciepłej pogodzie, obserwatorzy przechodzą odcinki o długości kilometra i sprawdzają owady w promieniu półtora metra. W razie wątpliwości okazy trafiają do laboratorium w celu oznaczenia gatunku.

Według Zeegersa systematyczne liczenie jest konieczne, ponieważ w Holandii występuje około 350 gatunków pszczół i 320 gatunków bzygowatych, a ich sytuacja szybko się zmienia. Wstępne badania wskazują, że na niektórych stanowiskach liczebność bzygowatych spadła w ciągu ostatnich 30 lat o 50–90 proc. Po pszczołach są one najważniejszą grupą owadów zapylających.

Naukowcy podkreślają, że mimo rozpoczęcia pięcioletniego monitoringu nie należy odkładać działań ochronnych. Zeegers wskazał, że istnieje naukowy konsensus co do głównych przyczyn spadku liczebności owadów: nadmiaru azotu, pestycydów, zmiany klimatu, w tym susza, oraz utrata siedlisk, zwłaszcza na terenach rolniczych.

Badacze zwracają uwagę, że owady zapylające są kluczowe dla produkcji żywności. Według przywołanych w artykule danych około 85 proc. upraw żywności zależy od zapylania przez owady. Bez nich z sadów i sklepów mogłoby zniknąć wiele owoców i innych produktów rolnych.

W artykule wskazano także przykłady działań, które mogą pomagać zapylaczom. Firma BeeGrateful, wywodząca się z projektu studenckiego Uniwersytetu Wageningen, monitoruje owady na terenach gminnych i przemysłowych. Z jej obserwacji wynika, że więcej zapylaczy występuje tam, gdzie obecne są zróżnicowane, rodzime rośliny kwitnące oraz naturalne miejsca gniazdowania, m.in. martwe drewno, trzcina, jeżyny i odsłonięte piaszczyste podłoże.

Naukowcy zaznaczają jednak, że samo „zazielenianie” przestrzeni nie wystarcza. Krótko koszone trawniki lub nasadzenia zdominowane przez jeden gatunek roślin często nie zapewniają owadom odpowiedniej ilości pożywienia, schronienia ani miejsc rozrodu. Najlepsze efekty daje różnorodna roślinność z warstwą zielną, krzewami i drzewami.

Zeegers wskazał jako pozytywny przykład rezerwat Bargerveen w Drenthe, gdzie prowadzono długotrwałe działania renaturyzacyjne, w tym zarządzanie wodą. W efekcie populacje pszczół i bzygowatych wzrosły tam wbrew ogólnokrajowemu trendowi.

Entomolog podkreślił jednak, że lokalne inicjatywy, choć cenne, nie wystarczą wobec skali problemu. Jego zdaniem potrzebne są zdecydowane działania władz. „Kryzys owadów jest tak duży, że jest zbyt złożony, by pozostawić go obywatelom” – powiedział Zeegers.

Patryk Kulpok (PAP)

pmk/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Miłośnicy astronomii wykryli superziemię

  • Krętek blady wywołujący kiłę. Fot. Adobe Stock

    ECDC: rekordowa zachorowalność na choroby przenoszone drogą płciową w UE

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera