Ekspert o niskim stanie rzek: to dane jak na koniec lata, a nie początek wiosny

22.04.2026. N/z rzeka Rospuda. PAP/Michał Zieliński
22.04.2026. N/z rzeka Rospuda. PAP/Michał Zieliński

Takich danych jak teraz – gdy 74 proc. rzek w Polsce ma stan wody niskiej – można by się spodziewać pod koniec lata, a nie na początku wiosny – powiedział PAP ekohydrolog dr Sebastian Szklarek. W jego ocenie obecna sytuacja jest alarmująca.

We wtorek rano IMGW-PIB poinformował, że 74 proc. stacji hydrologicznych w Polsce znajduje się w strefie wody niskiej. Jedna czwarta rzek ma stan wody średniej, a tylko 1 proc. – wody wysokiej.

- Takich danych jak dzisiejsze można by się spodziewać pod koniec lata, a nie na początku wiosny. Jeśli już teraz mamy tak suche rzeki, a wiemy, że temperatury w kolejnych miesiącach będą coraz wyższe, co będzie sprzyjać parowaniu, to trzeba zacząć się obawiać o ten sezon - zwłaszcza, jeśli jeszcze potwierdzą się prognozy wokół zjawiska El Nino i związanych z nim upałami w tym czy przyszłym roku. Nie lubię alarmistycznych nagłówków, ale naprawdę zaczyna to zmierzać w takim kierunku – powiedział naukowiec z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN pod auspicjami UNESCO, popularyzator i autor bloga „Świat Wody”.

Jak tłumaczył, problem suszy w Polsce pogłębia się od lat. – Nawet zimą sytuacja się nie cofnęła, ponieważ w nowy rok weszliśmy przecież ze stanem suszy, którą późniejszy śnieg tylko zakamuflował. To, co się działo później – w marcu, kwietniu – jeszcze pogłębiało problem. Teraz weszliśmy w ciepłe miesiące, w których wyższe temperatury zwiększają parowanie resztek wody pozostałych w krajobrazie – powiedział Szklarek.

Dodał, że wprawdzie w najbliższych dniach są prognozowane opady deszczu, a nawet burze, ale burze nie rozwiążą problemu suszy. – To jak wylewanie wanny wody na doniczkę z kwiatkiem. Woda się nie wchłonie, ona spłynie; a jeśli za moment nie przyjdzie deszcz, to ten kwiatek i tak się wysuszy – wyjaśniał.

W ocenie ekohydrologa sucha wiosna – wraz z zamieciami piaskowymi, obserwowanymi również w Polsce – stała się nową normą.

- To się ostatnio powtarza rok w rok. Dlatego trzeba wdrażać faktyczne działania na rzecz zatrzymywania wody opadowej i wykorzystywania każdej kropli, która spadnie z nieba – podsumował Sebastian Szklarek. (PAP)

akp/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Kleszcz pospolity Ixodes ricinus, samica i samiec. Źródło: Katarzyna Bartosik

    Ekspertka: kleszcz to tylko pośrednik; krętki Borrelia to częściowo „prezent” od gryzoni i ptaków

  • Fot. Adobe Stock

    Lubelskie/ Bogdanka i UMCS uruchomią konkurs grantowy Środowisko i Nauka

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera