Ketamina szansą dla pacjentów z depresją lekooporną

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Popularny środek znieczulający - ketamina - może nawet w ciągu kilkunastu minut złagodzić objawy depresji. Teraz naukowcy z Weill Cornell Medicine (USA) pracują nad tym, by odtworzyć ten szybki efekt bez towarzyszących mu poważnych działań niepożądanych.

Odkryte przez nich mechanizmy mogą stać się podstawą opracowania nowych terapii przeciwdepresyjnych, szczególnie dla pacjentów, u których standardowe leczenie, np. lekami z grupy selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), nie przynosi efektów.

Depresja to jeden z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego. Choć istnieje kilka metod jej leczenia, nie wszyscy pacjenci są na nie wrażliwi. Około jedna trzecia chorych musi wypróbować kilka leków, zanim znajdzie skuteczne rozwiązanie, a kolejna jedna trzecia cierpi na depresję lekooporną. W takich przypadkach lekarze mogą sięgnąć po ketaminę - popularny środek znieczulający - która przynosi szybką poprawę. Jej działanie jest jednak krótkotrwałe i wiąże się z ryzykiem poważnych działań ubocznych, takich jak skoki tętna i ciśnienia krwi, poczucie odrealnienia, a także z ryzykiem uzależnienia.W Polsce działa bezpłatny program lekowy dla pacjentów z depresją lekooporną przy użyciu esketaminy.

W 2023 r. zespół z Weill Cornell Medicine na łamach czasopisma „Cell” wykazał, że za szybkie działanie przeciwdepresyjne ketaminy odpowiadają określone receptory opioidowe w mózgu. Lek oddziałuje na ich podgrupę obecną w interneuronach kory przedczołowej, czyli obszaru odgrywającego kluczową rolę w regulacji emocji, uwagi i zachowania.

Interneurony pełnią funkcję regulatorów aktywności innych komórek nerwowych. W warunkach przewlekłego stresu stają się nadaktywne, prowadząc do nadmiernego wyciszenia aktywności mózgu, co uznaje się za jeden z elementów rozwoju depresji. Działanie ketaminy na krótko przywraca aktywność tej części mózgu zaburzoną przez stres.

- Ketamina działa na te receptory opioidowe, zmniejszając aktywność interneuronów i przywracając funkcjonowanie komórek kory przedczołowej. Ten efekt trwa bardzo krótko, ok. 15-20 minut, ale wystarcza, by uruchomić proces przywracania aktywności mózgu - wyjaśnił współautor badania, dr Joshua Levitz.

Nowe badanie tego samego zespołu, opublikowane w „Science Advances”, dotyczyło tego, co trzeba zrobić, aby krótkotrwały efekt działania ketaminy utrzymał się dłużej. Naukowcy wykazali, że jest to możliwe dzięki uruchomieniu określonych mechanizmów w komórkach mózgowych, związanych m.in. z receptorami TrkB i mGluR5. Odpowiadają one za wzmacnianie połączeń między neuronami i stabilizowanie ich działania.

W praktyce oznacza to, że skuteczność i szybkość działania ketaminy można w przyszłości próbować przedłużyć, m.in. poprzez łączenie jej z innymi lekami.

Autorzy podsumowali, że wyniki obu ich badań otwierają drogę do opracowania nowych terapii przeciwdepresyjnych. - Te badania zmieniają sposób, w jaki rozumiemy działanie ketaminy. Pokazują, że możliwe jest opracowanie bardziej precyzyjnych i skutecznych terapii zamiast podejścia opartego na metodzie prób i błędów - podkreślili.

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 13.08.2021. EPA/Brais Lorenzo

    Najpowszechniejsze planety nie krążą wokół najliczniejszych gwiazd

  • Fot. Adobe Stock

    Rzeki to ważne źródło gazów cieplarnianych

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera