Tereny zielone i zabytkowa architektura dominują w kadrach dokumentujących krajobraz Dolnego Śląska, umieszczanych na Instagramie przez użytkowników tego portalu społecznościowego – wynika z analizy przeprowadzonej przez badaczy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Punktem wyjścia do przeprowadzenia analizy zdjęć z Dolnego Śląska umieszczanych na Instagramie było założenie, że użytkownicy tej platformy, umieszczając tam swoje fotografie krajobrazów, wskazują na miejsca czy fragmenty przestrzeni, które uznają za atrakcyjne. Zdjęcia te są też często modyfikowane za pomocą aplikacji - tak, aby usunąć z kadrów elementy, które autor uzna za zbędne lub szpecące krajobraz. W efekcie często powstaje wyidealizowany obraz świata, który tylko fragmentami przystaje do rzeczywistości.
„Urbaniści od lat szukają sposobu, by miasta i wsie były i ładne, i wygodne do życia. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu sprawdzili, jak obraz z social mediów ma się do doświadczeń mieszkańców – i co to oznacza dla projektowania przestrzeni” – wskazała w poniedziałek w komunikacie rzeczniczka Uniwersytet Przyrodniczego we Wrocławiu Małgorzata Moczulska.
Projekt zrealizowany przez wrocławskich naukowców to próba konfrontacji wirtualnych obrazków z Instagrama (nazywanych tropami) z realnymi odczuciami ludzi. Zrobiono to na przykładzie sześciu różnorodnych gmin Dolnego Śląska, a wyniki analiz opublikowane zostały niedawno w czasopiśmie „Landscape and Urban Planning” – poinformował Moczulska.
Analizie poddano zdjęcia z sześciu dolnośląskich gmin o odmiennym krajobrazie. Umieszczano je na Instagramie przez cały 2022 r. To tereny górskie – Jelenia Góra czy Lądek-Zdrój, przemysłowe – Głogów, czy rolnicze i podmiejskie - gminy Kąty Wrocławskie i Krośnice.
Badacze pobrali około 50 tys. publicznie dostępnych zdjęć. „Głównym wyzwaniem była ogromna skala danych oraz konieczność precyzyjnego odróżnienia wybranych krajobrazów od innych treści. Ze względu na wielokryterialność przeprowadzenia ręcznej selekcji zdjęć i ich skalę badania były czasochłonne” – powiedział cytowany w komunikacie uczelni prof. Piotr Krajewski z Instytutu Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
W efekcie selekcji wykluczono ponad 85 proc. fotografii, w tym przede wszystkim zdjęcia wnętrz mieszkań, posiłków czy zwierząt domowych. Pozostało ponad 7 tys. zdjęć. Na podstawie tych fotografii badacze stworzyli mapę miejsc, obiektów w przestrzeni, które przyciągały uwagę użytkowników platformy społecznościowej.
Okazało się, że pomimo różnic w krajobrazie poszczególnych dolnośląskich gmin, najczęściej fotografowane był tereny leśne i miejskie z zachowanymi układami historycznymi.
Co ciekawe, kadry przedstawiające lasy i tereny zielone dominują w gminach o charakterze przyrodniczym (jak Krośnice czy Mysłakowice), ale były też bardzo popularne w miastach. W zabudowie miejskiej chętnie fotografowano zabytkowe rynki, kamienice, pałace czy inne historyczne miejsca.
Analizie zdjęć publikowanych na Instagramie towarzyszyły badania ankietowe wśród mieszkańców terenów fotografowanych gmin. To – jak wskazano – ujawniło „rozdźwięk percepcyjny”. Mieszkańcy wskazywali na szerszy kontekst, akcentując problemy, których na instagramowych zdjęciach nie było widać, lub były nierzucającym się w oczy tłem. To m.in. dziurawe nawierzchnie dróg, korki, brak chodników, zaśmiecone szlaki, nielegalna wycinka drzew czy zaniedbane założenia parkowe.
W ankietach zwracano też uwagę na nieład reklamowy, brzydkie elewacje nowych budynków czy brak spójności w planowaniu przestrzeni. Tego na zdjęciach publikowanych na Instagramie właściwie nie było widać.
Jak podkreślono w komunikacie uczelni, analizy, które przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu „mają ogromny potencjał dla samorządów i planistów przestrzennych”. Mogą one pomóc w identyfikacji nieformalnych szlaków turystycznych i miejsc rekreacji. Z kolei zestawienie zdjęć z ankietami pozwala wskazać, które fragmenty krajobraz w oczekiwaniach mieszkańców wymagają inwestycji i zmian przestrzennych.(PAP)
Nauka w Polsce
pdo/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.