Nastroje ekonomiczne konsumentów wyprzedzają pewne zmiany w gospodarce i mogą pomóc w podejmowaniu decyzji przez władze, firmy, ale i same gospodarstwa domowe. Dawid Lesznik, doktorant z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, opracował nowe – bardziej szczegółowe – podejście do tych wskaźników.
Jego badania są prowadzone w ramach kończącego się doktoratu, pod okiem dr. hab. Grzegorza Maciejewskiego, prof. UE.
Dawid Lesznik gospodarkę porównał do ludzkiego organizmu. – Tak jak lekarz dokonuje diagnozy stanu zdrowia pacjenta w oparciu o wyniki badań np. badań krwi z różnymi konkretnymi markerami, tak też mierzymy poszczególne wskaźniki gospodarcze, aby zbadać stan gospodarki. Na ich podstawie widzimy jakąś „chorobę” albo kierunek, w jakim podąża; innymi słowy, widzimy, czy gospodarka znajduje się w fazie dobrej koniunktury, czy też pojawiają się symptomy spowolnienia – tłumaczył PAP doktorant zajmujący się makroekonomią i prognozowaniem gospodarczym.
Jednym z tych wskaźników są nastroje ekonomiczne konsumentów, które opierają się na dwóch filarach: ocenie bieżącej sytuacji (tzw. ufność) oraz oczekiwaniach. Jak tłumaczył doktorant, te powszechnie stosowane na świecie zostały opracowane pod koniec lat 40. XX w. w Stanach Zjednoczonych. – Dzięki wykorzystywaniu wspólnego wzorca wyniki są do pewnego stopnia porównywalne między krajami. Są one jednak na dużym poziomie ogólności. Ja chciałem zagłębić się w szczegóły. Przez to może i tracimy nieco z tej perspektywy porównywalności, ale na pewno widzimy więcej w skali kraju – powiedział Dawid Lesznik.
Swoje podejście nazwał Monitorem Nastrojów Konsumenckich. Wskaźniki opracował na bazie odpowiedzi konsumentów na autorski kwestionariusz obejmujący ocenę sytuacji ich własnego gospodarstwa domowego, kraju, rynku pracy czy przewidywań co do zamiarów zakupowych. Późniejsze przeliczenia umożliwiają wyliczenie wyników (indeksów syntetycznie obrazujących nastroje) w wybranych obszarach – tematycznych i czasowych.
Z badań Dawida Lesznika na reprezentatywnej grupie respondentów wynika m.in., że według konsumentów sytuacja na rynku pracy wciąż nie jest taka, jaka powinna według nich być. – Natomiast widzimy już oczekiwania, że ta sytuacja się poprawi i znormalizuje w perspektywie kolejnych dwunastu miesięcy. Innym przykładem jest nadal kiepsko oceniana sytuacja gospodarcza kraju – zarówno obecnie, jak i w zakresie zmian w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Ale znowu jest oczekiwanie mocniejszego odbicia – wymieniał doktorant.
Przyznał też, że zaskoczył go rozdźwięk między oficjalną miarą inflacji w Polsce a odczuciem konsumentów. – Medianowa ocena tego, jak konsumenci czują inflację za ostatnie dwanaście miesięcy wynosi obecnie 12 proc. – w porównaniu z niespełna 3 proc. jak podaje GUS (październik-listopad 2025 r.). Mamy przestrzał czterokrotny. Liczyłem na przestrzelenie rzędu dwa razy, a nie cztery. Oczekiwania inflacyjne konsumentów też są różne od tych oficjalnych prognoz, ale tutaj już medianowo wynoszą 5 proc., co wskazuje na oczekiwanie mocnego ścięcia presji cen – mówił.
W ocenie rozmówcy, wskaźniki ekonomicznych nastrojów konsumenckich są przydatne nie tylko z perspektywy władz centralnych, zajmujących się koniunkturą gospodarczą, ale też z perspektywy przedsiębiorstw czy samych konsumentów, którzy na tej bazie mogą decydować o podejmowaniu – lub nie – decyzji np. zakupu samochodu, budowy domu czy wzięcia większego kredytu.
Badania zostały przeprowadzone w ramach grantu Regionalnej Inicjatywy Doskonałości. Szczegółowe wyniki są dostępne tutaj.
Nauka w Polsce
akp/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.