Nauka dla Społeczeństwa

22.04.2024
PL EN
15.02.2024 aktualizacja 15.02.2024

Eksperci: bez edukacji prozdrowotnej w szkołach nie udźwigniemy kosztów leczenia chorób

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Edukacja prozdrowotna w szkołach, w postaci np. godziny dla zdrowia, jest niezbędnym elementem w profilaktyce chorób – oceniają eksperci. Bez tego nie udźwigniemy w przyszłości kosztów leczenia chorób cywilizacyjnych, podkreślają.

"Z prognoz wynika, że w ciągu najbliższych 30 lat może dojść nawet do podwojenia zachorowań na nowotwory złośliwe i zgonów z ich powodu. Tymczasem wśród głównych przyczyn nowotworów oraz innych chorób cywilizacyjnych wymienia się niezdrowy styl życia prowadzący do otyłości, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu oraz skażenie środowiska naturalnego" – powiedział PAP dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii oraz członek rady naukowej think-tanku Medyczna Racja Stanu.

Onkolog przypomniał, że na początku 2024 r. firma doradcza Deloitte opublikowała raport pt. "Przyszłość ochrony zdrowia w Europie", w którym eksperci oceniają, że konieczne jest przesunięcie większych nakładów na profilaktykę i promocję zdrowego stylu życia. Autorzy raportu wskazują, że w 2019 r. aż 83 proc. krajowych funduszy zdrowotnych przeznaczano na leczenie chorób i ich objawów, natomiast w 2040 r. odsetek ten powinien wynosić już tylko 49 proc. "Dzięki temu już w 2030 roku można będzie zmniejszyć wydatki na opiekę zdrowotną o 250 mld euro, a w 2040 r. blisko o 600 mld euro" – powiedział dr Meder.

Dlatego jego zdaniem trzeba apelować do decydentów – premiera, prezydenta, ministrów różnych resortów i przedstawicieli parlamentu, aby położyli większy nacisk na zdrowie publiczne oraz działania profilaktyczne i prewencyjne.

"Ciągle nie możemy się doczekać wprowadzenia edukacji prozdrowotnej w szkołach w postaci +godziny dla zdrowia+. Pozwoliłoby to wychować nowe społeczeństwo, które będzie się umiało troszczyć o swoje zdrowie, jak również zmieniać styl życia, będzie znało przyczyny chorób i umiało im przeciwdziałać. Jeżeli nie będzie obowiązkowej godziny o zdrowiu w każdej szkole i klasie, to w przyszłości braknie nam środków na to, by skutecznie leczyć pacjentów" – ocenił dr Meder. Przypomniał, że jest to jeden z głównych postulatów Medycznej Racji Stanu od 2016 r.

Na debacie tego think tanku 29 stycznia 2024 r. Michał Dzięgielewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia ocenił, że tego typu rozwiązania w edukacji są niezbędne byśmy jako społeczeństwo nauczyli się żyć zdrowo. "Z zaniedbań w edukacji bierze się zbyt mała wyszczepialność dzieci, ruchy antyszczepionkowe, stosowanie +cudownych+ diet, zaniedbanie stanu uzębienia, brak kontroli u lekarza. (...) Dlatego mam nadzieję, że wspólnie z minister edukacji uda nam się to osiągnąć, ponieważ korzyść z tego – przy braku kosztów systemowych – będzie bezsporna" – tłumaczył. Zastrzegł zarazem, że korzyści z tego rozwiązania będą widoczne za kilkanaście – kilkadziesiąt lat.

"Od lat - jako eksperci i urzędnicy – postulujemy, aby do systemu edukacji w Polsce została wprowadzona +godzina dla zdrowia+. Nie da się prowadzić rzetelnej profilaktyki zdrowotnej, jeżeli nasi obywatele i społeczeństwo nie będą posiadać niezbędnych kompetencji zdrowotnych. A żeby tak się stało musimy edukować ich już od najmłodszych lat, od pierwszej klasy szkoły podstawowej" – ocenił na debacie Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Dodał, że bardzo dobre doświadczenia w tej dziedzinie mają niektóre kraje Europy Zachodniej, ale też Czechy, Łotwa, Finlandia. "Z doświadczeń regionu Kastylii, w której był wprowadzony program pilotażowy z wiedzy o zdrowiu, wiemy, że później obywatele tego regionu o kilkadziesiąt procent częściej korzystali z profilaktyki zdrowotnej niż obywatele z regionów, gdzie nie wprowadzono edukacji zdrowotnej" – przypomniał rzecznik.

Jak wymieniał, lekcje w wiedzy o zdrowiu powinny być interdyscyplinarne, ciekawe, powinny utrwalać wiedzę na temat wyborów zdrowotnych (...), ale też na temat seksualności człowieka, kwestii związanych z profilaktyką dotyczącą zdrowia psychicznego, prawidłowych postaw, w tym szacunku do osób LGBT i ich seksualności. "Ten przedmiot powinien przyczyniać się do budowania samoświadomości wśród obywateli, krytycznego myślenia i odpowiedzialności etycznej. Gdy taką edukację zdrowotną będziemy konsekwentnie budować latami, to odniesiemy sukces jeśli chodzi o profilaktykę zdrowotną" – podkreślił. Jego zdaniem dzięki temu można będzie znacznie mniej środków przeznaczać na interwencje medyczne.

Katarzyna Skrętowska-Szyszko, dyrektor Zespołu ds. Społecznych w Biurze Rzecznika Praw Dziecka oceniła, że bardzo ważna jest także edukacja zdrowotna rodziców, ponieważ zdrowie dziecka stanowi kapitał na przyszłość. "Zdrowe dziecko to zdrowy dorosły" – powiedziała. Dodała, że w zakresie edukacji zdrowotnej niezbędna jest współpraca międzyresortowa. "Jeśli w jednym systemie jest deficyt, to system ochrony zdrowia nie jest w stanie tego nadrobić. Na przykład jeżeli nie mamy bezpiecznego środowiska życia dziecka, bezpiecznego środowiska rodzinnego i społecznego, jeżeli brakuje nam niwelowania czynników ryzyka dla zaburzeń psychicznych (...) to system ochrony zdrowia nie będzie w stanie udźwignąć problemów związanych z innymi obszarami" – podsumowała. (PAP)

Joanna Morga

jjj/ zan/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024