Gdyby protony rozpadały się choćby raz na wiek Wszechświata - materia wokół nas nie byłaby tak stabilna, jak się wydaje. W eksperymencie Super-Kamiokande w Japonii sprawdzono, czy w ogromnym zbiorniku ultraczystej wody widać ślady rozpadu protonów i neutronów. W badaniach uczestniczyły polskie ośrodki.
Podczas zderzeń fotonów z protonami we wnętrzu protonu można obserwować maksymalne splątanie kwarków i gluonów. Zespół z udziałem badaczy z IFJ PAN pokazał, że jest to zjawisko uniwersalne, obecne w obu znanych nam mechanizmach produkcji cząstek wtórnych.
Fragmenty wnętrza protonu są ze sobą kwantowo splątane, i to w maksymalny sposób, wykazali naukowcy z Meksyku i Polski. Odkrycie, już skonfrontowane z danymi doświadczalnymi, pozwala przypuszczać, że pod pewnymi względami fizyka wnętrza protonu może mieć wiele wspólnego nawet z fizyką... czarnych dziur.
Nie wystarczy wyczekać dobrej fali, trzeba jeszcze umieć na nią „wskoczyć”. Eksperyment m.in. Polaków dostarcza nowych informacji o surfingu absolutnie ekstremalnym: o protonach synchronizujących swój ruch z wibracjami jądra atomowego.