Zaobserwowano zagadkowy rentgenowski rozbłysk w kosmosie

Potężny wybuch w bardzo dalekim kosmosie wykryli astronomowie korzystający z Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra. Zjawisko otrzymało oznaczenie CDF-S XT1 i jest zagadkowe, bowiem odróżnia się od innych znanych kosmicznych eksplozji.

Rozbłysk nastąpił w obszarze na niebie znanym jako Chandra Deep Field-South (CDF-S). Przed październikiem 2014 r. w miejscu źródła nie wykrywano nic w promieniowaniu rentgenowskim, ale wtedy nagle - w ciągu kilku godzin - źródło stało się tysiąc razy jaśniejsze, po czym w ciągu około jednego dnia jego jasność drastycznie spadła.

Zdarzenie CDF-S XT1 nastąpiło najprawdopodobniej w słabej, niewielkiej galaktyce odległej o około 10,7 miliarda lat świetlnych od nas. W ciągu kilku minut źródło rentgenowskie wysyłało tysiące razy więcej energii niż wszystkie gwiazdy w tej galaktyce razem wzięte - ustalili naukowcy po analizie danych z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a oraz z Kosmicznego Teleskopu Spitzera.

Choć odkryto prawdopodobne umiejscowienie zdarzenia, nadal nie wiadomo, co dokładnie spowodowało wybuch. Dwie z trzech głównych możliwości sugerują, że był to rozbłysk gamma (ang. GRB – Gamma Ray Burst), który albo nie był skierowany w kierunku Ziemi - albo znajdował się dalej poza wskazaną galaktyką.

Rozbłyski gamma powstają na skutek zapadnięcia się masywnej gwiazdy, albo połączenia się gwiazdy neutronowej z inną gwiazdą neutronową lub z czarną dziurą. Jeżeli strumień promieniowania w formie dżetu jest skierowany w stronę Ziemi, obserwujemy go w zakresie gamma, ale wraz z ekspansją dżetu traci on energię i wytwarza mniej energetyczne promieniowanie rentgenowskie (i na innych długościach fali). Jeśli w przypadku XDF-S XT1 nie zaszła ani jedna, ani druga z tych sytuacji - pozostaje trzecia możliwość: że chodzi o rozerwanie białego karła przez średnich rozmiarów czarną dziurę.

Naukowcy mówią jednak, że żaden z tych trzech modeli nie pozwala wyjaśnić wszystkich obserwowanych własności zjawiska.

Przez 17 lat naukowcy mogli obserwować wspomniany obszar stosunkowo niedługo (całkowity czas jego ekspozycji wynosił 2,5 miesiąca). W tym czasie tajemnicze źródło rentgenowskie nie zostało zaobserwowane po raz drugi. Co więcej, w obserwacjach wykonywanych przez obserwatorium Chandra w innych miejscach na niebie, również nie natrafiono na podobne zjawiska.

Jeżeli przyczyną zjawiska był rozbłysk gamma wywołany połączeniem się gwiazdy neutronowej z czarną dziurą lub z inną gwiazdą neutronową - powinno to wygenerować fale grawitacyjne. Gdyby zdarzyło się to znacznie bliżej Ziemi, w odległości do kilkuset milionów lat świetlnych, zapewne zostałoby zarejestrowane przez detektor fal grawitacyjnych LIGO.

"Być może obserwujemy zupełnie nowy typ zjawisk kataklizmicznych. Cokolwiek to jest, potrzebujemy znacznie więcej obserwacji, aby rozwikłać zagadkę" - powiedział Kevin Schawinski z ETH Zurich w Szwajcarii, współautor publikacji, która ukaże się w "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society". (PAP)

cza/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Elektroniczny implant może zastąpić leki na cukrzycę typu 2

  • Fot. Adobe Stock

    Więcej chodzące nastolatki mają mniej problemów psychicznych

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera