Naukowcy zidentyfikowali przemysłowe źródła dioksynopodobnych związków

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Międzynarodowa grupa naukowców przebadała 13 gałęzi przemysłu pod kątem emisji polihalogenowanych karbazoli (PHCZ) – dioksynopodobnych zanieczyszczeń środowiska naturalnego.

Polihalogenowane karbazole (PHCZ) są związkami dioksynopodobnymi i stanowią nowo pojawiające się zanieczyszczenie środowiska. Wykazują znaczną trwałość i zdolność do akumulacji w ekosystemach. Obecność PHCZ została stwierdzona na całym świecie m.in. w glebie, wodzie pitnej, powietrzu i w organizmach zwierząt wodnych. Jednakże dla substancji z tej grupy nie są dostępne szczegółowe dane na temat źródeł ich emisji.

Choć część obecnych w środowisku PHCZ pochodzi ze źródeł naturalnych (np. w określonych warunkach mogą być produkowane przez grzyby), zrozumienie w jaki sposób PHCZ pochodzenia antropogenicznego przedostają się do środowiska jest niezbędne dla ograniczenia emisji.

W badaniu opublikowanym w Nature Communications (https://doi.org/10.1038/s41467-023-39491-5) naukowcy z międzynarodowego zespołu z udziałem prof. Jerzego Falandysza z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przedstawili dane dotyczące emisji PHZC przez różne gałęzie przemysłu.

Badacze przeanalizowali łącznie 122 fabryki należące do 13 różnych gałęzi przemysłu, a uzyskane dane o wielkości emisji zestawili z danymi środowiskowymi. Pośród badanych branż przemysłu znalazły się m.in. hutnictwo rud miedzi, spalanie stałych odpadów komunalnych czy energetyka węglowa.

„Produkcję koksu zidentyfikowano jako pierwszoplanowe źródło emisji PHCZ (9229 g/rok), a jako kolejne spiekanie rud żelaza (3237 g/rok). Krajami przyczyniającymi się istotnie do globalnej emisji PCHZ ze zbadanych źródeł przemysłowych okazały się Chiny, Australia, Japonia, Indie, USA i Rosja” – czytamy na stronie łódzkiej uczelni.

Dioksyny oraz związki dioksynopodobne oddziałują z receptorem AHR zwanym też receptorem węglowodorów aromatycznych. „Receptor ten ulega ekspresji od najwcześniejszych etapów życia praktycznie we wszystkich komórkach kręgowców” - napisanow w komunikacie łodzkiej uczelni. Pierwotnie uważano, że jego funkcja polega na wykrywaniu ksenobiotyków i regulowaniu ich metabolizmu, jednak w ostatnim czasie udowodniono rolę receptora AHR w procesach fizjologicznych – podziały i różnicowanie komórek – oraz chorobowych – powstawaniem chorób nowotworowych czy autoimmunologicznych.

Jak zaznaczają autorzy, badania takie jak to są niezbędnym krokiem ku opracowaniu potrzebnych regulacji i strategii kontroli emisji PHCZ przez przemysł.(PAP)

doc/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Pradawne wirusy wspierają nowotwory

  • Fot. Adobe Stock

    Popularny lek rozrzedzający krew neutralizuje jad kobry

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera