Ministerstwo Edukacji i Nauki

18.01.2022
PL EN
29.11.2021 aktualizacja 30.11.2021

Jest doniesienie, że szczepionki mRNA mogą nasilać zapalenia w naczyniach krwionośnych; budzi zastrzeżenia

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Na łamach pisma „Circulation” naukowcy poinformowali, że oparte na mRNA szczepionki przeciw COVID-19 zwiększają stężenie markerów zapalenia śródbłonka naczyń krwionośnych i mogą mieć negatywny wpływ na serce. Ich artykuł doczekał się adnotacji redakcyjnej, świadczącej o pojawianiu się istotnych zastrzeżeń co do rzetelności przedstawionych wyników. Są też inne zastrzeżenia.

Naukowcy z International Heart and Lung Institute na łamach pisma „Circulation” (https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.144.suppl_1.10712 ) wyrazili zaniepokojenie zauważonymi przez siebie efektami działania wykorzystujących mRNA szczepionek przeciwko COVID-19. W grupie 566 swoich pacjentów w wieku od 28 do 97 lat porównali oni wyniki badania PLUS Cardiac Test. To badanie sprawdzające stężenie szeregu białek wskazujących na stan naczyń krwionośnych i serca.

U większości pacjentów, jak donosi autor Steven R. Gundry z International Heart and Lung Institute w Palm Springs (USA), po szczepieniu doszło do zmiany w wynikach testu. Na podstawie zmian badacze oszacowali, że np. ryzyko wystąpienia w ciągu 5 lat ostrego zespołu wieńcowego wzrosło u uczestników średnio z 11 do 25 proc. Zmiany te utrzymały się przez okres badania, czyli co najmniej 2,5 miesiąca. Podsumowując, Gundry stwierdza, że: szczepienia wykorzystujące mRNA nasilają zapalenia śródbłonka naczyń krwionośnych oraz napływ limfocytów T do mięśnia serca i "mogą w ten sposób przyczyniać się do obserwowanego wzrostu ryzyka zakrzepicy, kardiomiopatii i innych zaburzeń układu krążenia”.

Artykuł doczekał się już "Expression of concern", czyli adnotacji redakcyjnej świadczącej o pojawianiu się istotnych zastrzeżeń co do rzetelności przedstawionych wyników. Nie oznacza to jeszcze, że został wycofany - ale że jest przedmiotem redakcyjnego postępowanie prowadzonego po publikacji. Tego faktu nie powinno się ignorować - zwraca uwagę prof. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, poproszony o komentarz do ustaleń przedstawionych w "Circulation".

Zwraca on też uwagę, że artykuł w "Circulation" jest streszczeniem doniesienia konferencyjnego, opublikowanego w suplemencie czasopisma "Circulation". "Takie streszczenia na ogół nie podlegają recenzji przez niezależnych ekspertów przed ewentualną publikacją i choćby to odróżnia je od regularnych artykułów publikowanych w czasopismach naukowych. To, że omawiane streszczenie nie było recenzowane, staje się jasne natychmiast po jego lekturze. Widzimy literówki i dziwaczny sposób przedstawienia niektórych kwestii. Co jednak najważniejsze wartości parametrów (np. IL-16) są podawane bez określenia, w jakiej jednostce są wyrażone" - podsumował.

Zwraca też uwagę na kolejną wątpliwość dotyczącą pracy: "Z jej opisu nie wynika, czy wzięci pod uwagę pacjenci chorowali na COVID-19, czy nie, co jest istotną zmienną, mogącą wpływać obserwowane parametry i koniecznie powinno być zmienną kontrolowaną. Wyniki badań przed szczepieniem wykonano na 3-5 miesięcy przed podaniem szczepionki - czy w badanej grupie znalazły się osoby, które zachorowały w tym okresie? Nie mamy pojęcia, bo praca tego nie wyjaśnia".

Wskazując kolejną nieścisłość artykułu i kwestię do wyjaśnienia odnosi się do stwierdzenia w artykule, że zmiany występowały przez 2,5 miesiąca po szczepieniu. "Nie wiadomo natomiast, czy występowały 'do' 2,5 miesiąca, czy 'przynajmniej 2,5 miesiąca i potencjalnie dłużej'. Określanie długoterminowego ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych na podstawie przejściowo zmienionych parametrów byłoby błędem. Dlatego ten aspekt trzeba wyjaśnić - na podstawie przedstawionego abstraktu jest to niemożliwe" - konstatuje.

W abstrakcie stwierdzono też, że szczepienie mRNA zwiększa ryzyko infiltracji komórek T w obszarze mięśnia sercowego. "Konkluzja ta pojawia się na podstawie analizy prostego biomarkera, jakim jest czynników wzrostu hepatocytów, który sam w sobie nie jest wystarczający do oceny" - dodaje naukowiec z UM w Poznaniu.

Zwraca też uwagę na fakt, że autor pracy, Steven Gundry "jest znany z kontrowersyjnych przekonań, np. twierdzenia, że wszystkie lektyny obecne w żywności są niebezpieczne i powinny być wykluczane z diety. Stoi to w sprzeczności z rekomendacjami dietetycznymi, a jednocześnie nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych. Nie przeszkadza to jednak Gundremu w sprzedawaniu suplementów mających 'ograniczać toksyczność lektyn' w diecie".

Prof. Rzymski podkreśla, że prace oceniające wpływ szczepionek na człowieka powinny być wysokiej jakości. "Na przykład: kiedy pojawiły się doniesienia o rzadkich zdarzeniach zakrzepowo-zatorowych po podaniu szczepionek wektorowych, to ich nie zignorowaliśmy, tylko zajęliśmy się poszukiwaniem mechanizmów, które za nimi mogą stać (link do pracy: https://www.mdpi.com/2076-393X/9/6/559). W przypadku ewentualnego wpływu na mięsień sercowy najlepiej byłoby przeprowadzić badania z zastosowaniem rezonansu magnetycznego serca, który pozwala na bardzo dokładnie ocenić, co dzieje we wnętrzu serca. Zachęcałbym wręcz kardiologów do przeprowadzenia takich badań - bo potrzebujemy wyników ze starannie zaplanowanych analiz, a nie pozostawiających dużo do życzenia streszczeń, takie jak to opublikowane w Circulation" - podsumowuje. (PAP)

autor: Marek Matacz

mat/ ekr/ zan/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2022