Gwiazda podwójna z trzema dyskami, w których mogą powstawać planety

Dwie gwiazdy i trzy rotujące wokół nich dyski gazowo-pyłowe – taki nietypowy system znaleźli astronomowie z międzynarodowego zespołu badawczego, który prowadził obserwacje przy pomocy sieci radioteleskopów ALMA - informuje Uniwersytet Kopenhaski (Dania).

Układ Słoneczny powstał z olbrzymiego obłoku gazu i pyłu, który stawał się coraz bardziej zwarty, aż w centrum wykształciło się Słońce. Gaz i pył, który pozostały, rotowały jako dysk wokół gwiazdy. W dysku materia zaczęła się zbierać w coraz większe zgęszczenia, co ostatecznie doprowadziło do powstania planet.

Ale w kosmosie bardzo często gwiazdy nie występują samodzielnie i bywa, że powstają w parach, jako tzw. układy podwójne. Każda z gwiazd pary może mieć po powstaniu swój własny rotujący dysk materii. Ale ostatnio naukowcy odkryli bardzo nietypowy układ podwójny, który ma nie dwa, a trzy gazowe dyski.

W układzie tym, zwanym IRS 43, obie niedawno powstałe gwiazdy mają rozmiary podobne do Słońca i każda z nich posiada gazowo-pyłowy dysk o wielkości porównywalnej z rozmiarami Układu Słonecznego. Dodatkowo istnieje trzeci, współdzielony dysk, znacznie większy niż te indywidualne i przecinający je.

Gwiazdy były obserwowane przy pomocy sieci radioteleskopów Atacama Large Millimeter Array (ALMA), pracującej w północnym Chile. Międzynarodowy zespół badawczy obejmował naukowców z Danii, Wielkiej Brytanii i Holandii.

Odległość do wspomnianego układu podwójnego wynosi około 400 lat świetlnych. Wiek gwiazd ocenia się na od 100 do 200 tysięcy lat. W dyskach wokół nich mogły już zacząć się procesy powstawania planet. Tych procesów na razie nie dostrzeżono, ale ponieważ zaobserwowano akrecję (akrecja to opadanie rozproszonej materii na powierzchnię ciała niebieskiego w wyniku działania grawitacji) z dysków, oznacza to, iż ciągle są zbudowane głównie z gazu.

Dyski udało się zaobserwować, ponieważ promieniowanie od gwiazdy pobudza cząsteczki, które następnie emitują promieniowanie w zakresie mikrofalowym. Analizując długości fali odbieranego światła można ustalić, czy materia je emitująca się porusza. Gdy przemieszcza się w naszym kierunku, światło ulega przesunięciu fal dłuższych (w stronę koloru czerwonego), a w przypadku, gdy oddala się – w stronę fal krótszych (w stronę koloru niebieskiego). Na tej podstawie ustalono, iż trzy dyski rotują i że są względem siebie nachylone.

Naukowcy na razie nie wiedzą, dlaczego powstał tak dziwny system. Chcą przeprowadzić komputerowe symulacje, aby zrozumieć procesy fizyczne, które mogły doprowadzić do jego powstania.

Wyniki badań opisano w artykule, który ukazał się we wtorek w „Astrophysical Journal Letters”. (PAP)

cza/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Szczepionka BCG może zapobiegać demencji

  • Fot. Adobe Stock

    USA/ AI na podstawie selfie potrafi ocenić rokowania pacjenta z chorobą nowotworową

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera