Nauka dla Społeczeństwa

22.04.2024
PL EN
29.04.2015 aktualizacja 29.04.2015

Prezes PAN: jestem gotowy do decyzji ws. Instytutu Nauk Ekonomicznych

Fot. PAP/ Rafał Guz 19.03.2015 Fot. PAP/ Rafał Guz 19.03.2015

Po analizie dokumentów nowy prezes PAN Jerzy Duszyński jest gotów na decyzję ws. pozostawienia bądź odwołania dyrektora Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. "Podejmę ją jednak po rozmowach w Instytucie" – powiedział PAP profesor. W jednostce tej dochodziło ostatnio do poważnych konfliktów.

Dyrektorem INE PAN w Warszawie od maja 2013 r. jest dr hab. Cezary Wójcik. Rada Naukowa INE PAN w lipcu 2014 r. złożyła na ręce prezesa PAN wniosek o odwołanie Wójcika z funkcji dyrektora. Pod koniec lutego br. Rada Kuratorów Wydziału I Nauk Humanistycznych i Społecznych PAN (właśnie temu wydziałowi podlega INE PAN) i nadzorująca prace Wydziału I, ówczesna (w marcu br.) wiceprezes PAN prof. Mirosława Marody przychylili się do tego wniosku. Zgodnie z przepisami, ostateczna decyzja w tej sprawie należy jednak do prezesa PAN. Może on przychylić się do opinii Rady Naukowej lub Rady Kuratorów (te opinie są zgodne) i odwołać dr. Wójcika lub pozostawić go na stanowisku dyrektora.

"Od chwili nominacji na stanowisko prezesa PAN (9 kwietnia br. - PAP) przeanalizowałem kilkaset stron dokumentów dotyczących tej sprawy i odbyłem wiele spotkań z kolegami z Wydziału I PAN, który bezpośrednio nadzoruje INE PAN. Przede mną jeszcze spotkania z pracownikami INE PAN i z dyrektorem Wójcikiem. Jestem już przygotowany do tych spotkań i planuję je odbyć w najbliższych dniach. Bez tych spotkań nie uważam za stosowne podejmowanie ostatecznej decyzji" - podkreślił w rozmowie z PAP prof. Duszyński. Zaznaczył, że jest to sprawa, która ma długą historię i dokumentację ze skomplikowaną argumentacją prawną i merytoryczną.

Dr hab. Cezary Wójcik w opublikowanym w marcu br. liście otwartym zwracał uwagę na problemy, z jakimi zetknął się w INE PAN, kiedy został dyrektorem. Chodziło m.in. o wprowadzone przez poprzednie kierownictwo jednostki rozwiązania niezgodne z przepisami - m.in. wadliwe prowadzenie niestacjonarnych studiów doktoranckich czy zatrudnianie pracowników niezgodnie z Ustawą o PAN. Wójcik pisał, że kiedy próbował walczyć z tymi nieprawidłowościami, był piętnowany. Za nieodpowiednią reakcję obwiniał m.in. wiceprezes PAN, prof. Mirosławę Marody. List upubliczniony został kilka dni przed wyborami nowego prezesa PAN, w których prof. Marody kandydowała. Wójcik w swoim liście pisał, że ma "bardzo krytyczny stosunek do tej kandydatury".

W rozmowie z PAP prof. Duszyński zaznaczył, że rzeczywiście przed powołaniem Cezarego Wójcika na dyrektora INE PAN w tym instytucie dochodziło do nieprawidłowości. „To koledzy z Wydziału I w pełni je obnażyli. To fakt, iż zostały one wykryte dopiero wtedy, gdy osiągnęły alarmujący wymiar. Pamiętajmy jednak, że instytuty PAN korzystają z daleko posuniętej niezależności. Wiele osób, które współpracowały z INE PAN, nie zdawało sobie sprawy z tych nieprawidłowości i zostało mimowolnie uwikłane w tę sprawę. Ubolewam nad tym i przepraszam je za to” – powiedział prezes PAN.

Jak dodał, w chwili, gdy wygasła kadencja ówczesnego dyrektora INE PAN, jasne się stało, że jest wskazane powołanie nowej osoby – rzutkiej, zdolnej do akcji, stanowczej. „W ten sposób na stanowisko dyrektora został wybrany dr hab. Cezary Wójcik. Znał on dobrze sytuację w INE PAN, bowiem w chwili objęcia stanowiska dyrektora już od wielu lat pracował w instytucie, uczestnicząc w pełni w jego działaniach. W początkowym okresie swojej dyrektury miał on wsparcie ze strony władz Wydziału I i wielu pracowników INE PAN. W istocie przeprowadził on wiele działań, które zmieniły sytuację na lepsze. Za to należą się mu podziękowania. Próbę zdobycia wpływu na proces wyboru prezesa PAN przez dyrektora Wójcika uważam za naganną i wysoce niestosowną" - podkreślił prof. Duszyński.

Jednak kiedy Wójcik został dyrektorem, w INE PAN doszło do licznych konfliktów. Tymczasem, zwrócił uwagę profesor, podstawowym zadaniem dyrektora jest troska o instytut i jego wizerunek.

"A instytut to nie tylko regulacje prawne, pomieszczenia i gabinety. To przede wszystkim kadra naukowa. Dyrektor instytutu PAN musi dbać o to, żeby jego współpracownicy działali w atmosferze życzliwości i ufności – tylko to pozwala na prowadzenie badań na wysokim poziomie. Tutaj gromadzą się moje coraz poważniejsze wątpliwości, czy atmosfera panująca w INE PAN jest prawidłowa i czy prestiż instytutu nie został nieodwracalnie nadszarpnięty" - powiedział prezes PAN.

Rozmawiała: Ludwika Tomala (PAP)

lt/ agt/ par/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024