Draconidy dopisały

<strong>Wzmożona aktywność roju Draconidów pojawiła się w momencie, w którym oczekiwali jej naukowcy</strong> - poinformowano na stronie internetowej International Meteor Organization (IMO).


Draconidy to rój meteorów utworzony przez kometę 21P/Giacobini-Zinner i aktywny w dniach 6-10 października. W tym roku modele aktywności Draconidów przewidywały wzmożoną aktywność, która miała pojawić się 8 października w godzinach 18-23 naszego czasu z najbardziej prawdopodobnym momentem w okolicach godz. 22 (z błędem na poziomie pół godziny). Najbardziej optymistyczne prognozy przewidywały aktywność rzędu kilkuset zjawisk na godzinę, a najbardziej pesymistyczne na kilkadziesiąt.

Liczba meteorów, które widać na niebie zależy od trzech podstawowych czynników: aktywności samego roju, widoczności granicznej, która określa warunki obserwacji (im jaśniejsze niebo, tym mniej meteorów na nim widać) oraz wysokości radiantu roju (miejsca, z którego wylatują meteory) nad horyzontem. Dlatego aby ujednolicić wyniki obserwacji wykonywane w różnych warunkach wprowadza się tzw. Zenitalną Liczbę Godzinną (ZHR), która podaje ile meteorów zobaczyłby obserwator, obserwując w świetnych warunkach (widoczność graniczna wynosząca 6,5 magnitudo) i w momencie, gdy radiant roju znajduje się w zenicie.

Wykres aktywności tegorocznych Draconidów zaprezentowany na stronach IMO pokazuje, że maksymalna aktywność sięgająca ZHR wyższego niż 300 pojawiła się w godzinach 21.45 - 22.20 naszego czasu. To spory sukces astronomów konstruujących modele opisujące Drakonidy. Dobrze przewidzieli zarówno moment maksymalnej aktywności jak i liczby meteorów możliwych do obserwacji.

Rzeczywiste liczby meteorów, które można było dostrzec, były zauważalnie mniejsze niż wskazuje na to ZHR. Winić należy za to głównie Księżyc, który rozświetlał niebo i uniemożliwiał obserwacje w warunkach widoczności granicznej sięgającej 6,5 magnitudo. W efekcie nie można było liczyć na 300-400 "spadających gwiazd" na godzinę, ale na ponad sto na pewno, a to już całkiem udany spektakl. 

PAP - Nauka w Polsce

aol/ krf/bsz

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Adobe Stock

    Muzeum Nauki w Londynie pokazuje, jak „Star Trek” wpłynął na świat nauki i technologii

  • Tadżykistan, góry Fan, jezioro Ała-kol, fot. Adobe Stock

    Topnienie lodowców coraz większym zagrożeniem dla Azji Centralnej

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera