Prof. Pejsak: śmiertelność w związku ze świńską grypą może w dużej mierze zależeć od warunków życia

<strong>Wirus świńskiej grypy może nie być tak groźny jak się o nim mówi, tylko że w Meksyku trafił na wyjątkowo podatny grunt - uważa prof. Zygmunt Pejsak z <a href="http://www.piwet.pulawy.pl/piwet7/index_a.php">Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.</a> </strong>Identyczna mutacja wirusa świńskiej grypy wystąpiła u chorych w Meksyku i w USA. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych ze względu na lepsze warunki życia mają sprawniejszy układ odpornościowy. Dzięki temu śmiertelność w Stanach jest dużo mniejsza niż w Meksyku.

Jak powiedział prof. Pejsak, świnie - w przeciwieństwie do innych zwierząt - nie są specyficzne gatunkowo. Oznacza to, że świnia może zostać zarażona wirusem ptaków, ludzi. Bardzo często świnia zaraża się grypą właśnie od człowieka, a człowiek od świni.

"W tym przypadku doszło do poczwórnej mutacji szczepu H1N1. W organizmie świni zmutowały się: dwa rodzaje wirusa grypy świń, wirus grypy ptasiej i ludzkiej. Wszystkie one namnażały się w jej organizmie" - wyjaśnił prof. Pejsak.

Dodatkowo - jak wyjaśnia profesor - mutacje mogą mieć kilka rodzajów. Mogą to być małe mutacje tzw. punktowe i groźniejsze - segmentowe. W tym przypadku mamy do czynienia z mutacją segmentową.

"Wirusy grypy przekazywanej przez świnie są bardzo inteligentne. Taki wirus chce uciec od przeciwciał, wytwarzanych przez organizm i dlatego ciągle zmienia swoje barwy. Ochrona immunologiczna organizmu okazuje się za słaba, bo wirus ciągle zmienia swoje właściwości. W 99 procentach te mutacje nie niosą ze sobą nic groźnego. Czasami zdarza się, że powstanie bardzo chorobotwórcza mutacja. Z takim przypadkiem mamy tu do czynienia" - zaznacza prof. Pejsak.

W dodatku - jak wyjaśnia profesor - gen wirusa odpowiadający za chorobotwórczość spotęgował się. W efekcie średnio chorobotwórczy szczep H1N1 nagle stał się bardzo chorobotwórczy dla człowieka.

W tej chwili wirus nie jest już groźny dla świń. Źródłem zakażeń nie jest więc kontakt ze świnią, ale człowieka chorego - z innymi ludźmi.

"Naukowcy nie są w stanie przewidzieć powstania kolejnych mutacji. Jeśli jedna świnia jest zarażona dwoma wirusami, a każdy ma osiem segmentów, to może powstać ponad 200 mutacji wirusa. W przypadku zarażenia trzema wirusami liczba potencjalnych mutacji sięga już milionów" - wyjaśnia prof. Pejsak.

Jak zaznacza naukowiec, nie ma możliwości opracowania bardzo skutecznej szczepionki przeciw grypie. Jeśli dziś naukowcy zaczynają myśleć o szczepionce przeciw atakującemu właśnie wirusowi, to może ona wejść na rynek za osiem miesięcy. Wtedy ten wirus - mutant będzie miał już inne właściwości niż dzisiaj i szczepionka będzie mniej przydatna.

"Jednak zawsze warto się zaszczepić. W organizmie zaszczepionego człowieka wirus nie ma szansy tak intensywnie się namnażać jak u człowieka, który szczepieniu się nie poddał" - wyjaśnia prof. Pejsak.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

tot/bsz

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Katowice (ag/dw) PAP/Andrzej Grygiel

    Katowice/ Miasto zamierza sadzić mikrolasy zgodnie z japońską metodą

  • Bocian; Kozubszczyzna, ośrodek prowadzony przez Stowarzyszenie Szansa dla Bociana  (wp/doro) PAP/Wojciech Pacewicz

    Bociany w śniegu na Podhalu

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera