Uczelnie i instytucje

Eksperci o problemie plagiatu na polskich uczelniach

<p><strong>Niedostateczny system kontroli jakości na polskich uczelniach i zbyt mała czujność promotorów to - zdaniem dra Andrzeja Kurkiewicza z resortu nauki</strong> - jedne z głównych przyczyn plagiatu prac dyplomowych.</p>

Kurkiewicz był gościem konferencji w Warszawie "Plagiatowanie chorobą cywilizacji XXI wieku? jakość kształcenia oraz problem kradzieży dóbr intelektualnych w nauce, kulturze, biznesie i polityce", zorganizowanej przez Fundację A.-J. Fresnela oraz Plagiat.pl . Patronem medialnym imprezy był m.in. serwis PAP - Nauka w Polsce.

Promotorzy już na etapie pisania pracy dyplomowej powinni kontrolować m.in. źródła, z których korzysta autor. Tymczasem w wielu uczelniach na jednego promotora przypada często 30-35 studentów - zauważył Kurkiewicz, zastępca dyrektora Departamentu Strategii Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Dodał, że nieliczne są również uczelnie, które kontrolują prace zaliczeniowe czy semestralne. Zdaniem przedstawiciela MNiSW, dobrym pomysłem na poprawę sytuacji byłoby wprowadzenie obowiązku wewnętrznej kontroli na uczelniach. Tych kwestii nie można jednak przeregulować, bo uczelnie powinny zachować samodzielność - podkreślał.

Według Kurkiewicza, do powszechności plagiatu przyczynia się również niska świadomość społeczna dotycząca kradzieży dóbr intelektualnych. Już młodzież gimnazjalna i licealna przyzwyczajana jest do tego typu praktyk, a na uczelnie wyższe - zauważył - przychodzi z wyrobionymi nawykami.

W walce z plagiatem prac pomaga polskim uczelniom serwis PLAGIAT.PL. Powstał on w czerwcu 2002 roku, a jego celem było wsparcie wykładowców uniwersyteckich, zmagającym się z plagą nieuprawnionych zapożyczeń w pracach studentów. System Plagiat został stworzony w oparciu o specjalny algorytm który pozwala wykrywać w badanym tekście potencjalnie zapożyczone fragmenty i wyszukiwać ewentualne źródła zapożyczeń.

Jak podkreślał w piątek prezes spółki Plagiat.pl dr Sebastian Kawczyński, system antyplagiatowy nie wykrywa plagiatów, a jest jedynie narzędziem dla wykładowców. "Dopiero eksperci stwierdzają czy +wykryte identyczności+ są plagiatem czy nie. Czy mamy do czynienia z dopuszczalnym cytatem czy też kradzieżą" - zaznaczył.

Poinformował, że z 464 polskich uczelni wyższych, w systemie plagiat.pl. jest zrzeszonych 80. W poprzednim roku akademickim za pomocą systemu sprawdzono ok. 20 proc. prac dyplomowych obronionych na polskich uczelniach.

Podkreślił, że w internecie jest wiele stron, które sprzedają prace dyplomowe. "Ich ceny wahają się od 100 do 1000 złotych, a prawdopodobieństwo wykrycia plagiatu jest - póki co - bardzo niskie" - dodał.

Kawczyński powiedział PAP, że dzięki rozwojowi systemu w przyszłości będzie możliwe pokazywanie w różny sposób zapożyczeń z ustaw, a w inny z pozostałych tekstów. Można też będzie porównywać obrazy, grafiki albo wskazywać prace podobne ze względu na ten sam temat.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

agt/bsz







Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera